pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści
Przekrój
Ten jeden jesienny piątek, 24 października 1975 r., sprawił, że rok później islandzki rząd uchwalił ...
2020-12-11 09:00:00

Jak Islandia została kobietą

Jak Islandia została kobietą

Ten jeden jesienny piątek, 24 października 1975 r., sprawił, że rok później islandzki rząd uchwalił prawo gwarantujące kobietom i mężczyznom równe płace, a pięć lat później prezydentem Islandii – ­po raz pierwszy na świecie – została kobieta, Vigdís Finnbogadóttir. I to na cztery kolejne kadencje. Dziś Islandia zajmuje pierwsze miejsce w rankingu równości płci Światowego Forum Ekonomicznego.

Czyta się 3 minuty

Ale 45 lat temu wszystko wyglądało inaczej. Choć rok 1975 ONZ oficjalnie ogłosiła Rokiem Kobiet, na Islandii ich wynagrodzenie było o 60% niższe niż płace mężczyzn. Jeszcze bardziej nierówności rzucały się w oczy w parlamencie – posłanek było 20 razy mniej niż posłów. Działaczki feministycznej grupy Redstockings (Czerwone pończochy) zaproponowały więc ogólnokrajowy strajk kobiet, by domagać się równości i pokazać mężczyznom wartość kobiecej pracy. A najlepszym na to sposobem miało być powstrzymanie się od pracy zawodowej i obowiązków domowych.

I tak 24 października Islandki nie poszły rano do kuchni, by jak co dzień przygotować dzieciom i mężom śniadanie, nie ruszyły do biur, przychodni, szkół czy za sklepowe lady. Zastrajkowało 90% kobiet! Kraj stanął. Nie działało wiele rybnych przetwórni, fabryk, zamarło życie na farmach. Zamknięto teatry, odwołano loty, zawieszono połączenia telefoniczne, bo strajkujących telefonistek nie miał kto zastąpić. Z kolei zakłady, które jeszcze funkcjonowały, przypominały przedszkola: tatusiowie, nie mając co zrobić z dziećmi, musieli zabrać je ze sobą do pracy. Po drodze wykupili ze sklepów wszystkie parówki – to był ich główny pomysł na nakarmienie latorośli.

A tymczasem wolne od obowiązków dziewczyny i kobiety spotykały się z koleżankami, siedziały w kawiarniach albo po prostu odpoczywały. Wiele z nich poszło też na wiece – największy z nich miał miejsce w Reykjavíku i zgromadził 25 tys. osób. Skąd taka mobilizacja?

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Wiola Ujazdowska, polska artystka od 2014 r. mieszkająca na Islandii, w wywiadzie dla portalu Ofemi­nin. pl komentuje: „Z Islandkami się nie zadziera. Są świadome swojej wartości, to silne kobiety zahartowane przez trudne warunki atmo­sferyczne i ciężką pracę. Zwłaszcza kobiety spoza Reykjavíku. Nie bez znaczenia jest fakt, że to małe społeczeństwo, gdzie działania są bardziej spersonalizowane, a i natura tych działań ma charakter bardziej solidarnościowy. Islandczycy łatwiej idą na kompromisy i łatwiej się dogadują, przez co ich siła w organizacji jest większa”.

W zgromadzeniu na placu Lækjartorg 24.10.1975 r. uczestniczyło 20–25 tys. kobiet (zdjęcie: Ólafur K. Magnússon)
W zgromadzeniu na placu Lækjartorg 24.10.1975 r. uczestniczyło 20–25 tys. kobiet (zdjęcie: Ólafur K. Magnússon)

Tę islandzką łatwość dogadywania się widać było w strajkowym komitecie, gdzie spotkały się kobiety o poglądach i lewicowych, i prawicowych. Łączył je wspólny cel. I udało się go osiągnąć. Słynny dziś Kvenna­frídagurinn (Święto Kobiet, po polsku: Długi Piątek) – jak nazywany jest islandzki strajk kobiet – sprawił, że temat równości płci, płacy, możliwości rozwoju i kariery wszedł do debaty publicznej, na stałe zagościł w mediach.

W miejscach pracy oraz instytucjach publicznych pojawił się parytet. Dziś podmioty te muszą mieć urzędowe zaświadczenie o identycznym wynagrodzeniu kobiet i mężczyzn za tę samą pracę. Brak takiego certyfikatu oznacza kary finansowe. Także dzieci wychowuje się na równych prawach. Nikt nie powie dziewczynce, że nie wypada jej wspinać się na drzewa i bawić się ciężarówką, a chłopcu, że ma odłożyć lalki.

Nie znaczy to jednak, że Islandia to raj na ziemi. Równość płac nadal stanowi problem. Dlatego co roku wciąż organizuje się Kvenna Fri; kobiety protestują na Arnarhóllu – tym samym wzgórzu, co w 1975 r. Wspierają też Polki. W październiku 2020 r., kiedy Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok zaostrzający prawo aborcyjne, potępiły go islandzkie aktywistki, posłanki, a także sama premier Katrín Jakobsdóttir. Tamtejsze feministki ramię w ramię z polskimi Dziewuchami brały udział w demonstracjach popierających nasz Strajk Kobiet. AK

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!