Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Robert Rient

Istoty rzadziej spotykane: szeptoczuł żałobny

ilustr. Karyna Piwowarska
Istoty rzadziej spotykane: szeptoczuł żałobny
Istoty rzadziej spotykane: szeptoczuł żałobny

Szeptoczuł żałobny nazywany jest najmniejszym smokiem świata i pojawia się wraz z ostatnim tchnieniem osoby, którą kochamy.

Gatunek: Susurrusdraco

Rodzina: Luctusunda

Gromada: smoki

Królestwo: Ensanimatum

Jego łacińska nazwa Susurrusdraco zbudowana jest z dwóch słów: susurrus, co oznacza szept, bezdźwięczność albo najcichszy głos słyszany tylko z bliska i draco – smok. Pochodzi z rodziny Luctusunda, czyli smoków wodnych. Luctus to żal, smutek albo właśnie żałoba, unda natomiast w dosłownym tłumaczeniu z łaciny oznacza falę. Szeptoczuł żałobny pojawia się wraz z ostatnim tchnieniem osoby, którą kochamy. Ostatnie tchnienie nazywane jest przez smoki szeptem. Istotny jest tutaj czas teraźniejszy. Szeptoczuł nie pojawi się, jeśli umarła osoba, którą kiedyś kochaliśmy – przychodzi, o ile umrze ktoś, kogo kochamy w chwili, w której nas opuszcza. Smok pozostaje z nami dzień i noc do momentu trwania żałoby, czyli wygaśnięcia wszelkich uczuć związanych ze stratą ukochanego człowieka i osiągnięcia pełnego spokoju. Z tego powodu szeptoczuły umierają często razem z ludźmi, którzy trzymają się zmarłych do samego końca.

Wygląd

Szeptoczuł żałobny zazwyczaj pozostaje niewidoczny dla ludzkiego oka ze względu na swoje kameleonowate umiejętności zmiany barwy, a raczej idealnego dopasowywania jej do otoczenia. Jedyna okazja, by zobaczyć szeptoczuła, pojawia się w trakcie pełni Księżyca, jeśli zbiorą się minimum trzy osoby, które straciły kogoś ukochanego, i przywołają smoki. W stanie naturalnym jest nie dłuższy od palca wskazującego dorosłego człowieka – przy czym więcej niż połowę tej długości zajmuje ogon. Trójkątna głowa pokryta purpurowymi łuskami przechodzi w wąski tułów i grzbiet w kolorze butelkowej zieleni, zakończony wyrostkami kostnymi. Dwie pary łap z cieńszymi od najcieńszej szpilki szponami również są purpurowe, podobnie jak błoniaste skrzydła i długi ogon. W odróżnieniu od większości przedstawicieli swego gatunku nie zionie ogniem, ale parą. W stanie naturalnym, przyczepiony szponami do sufitu, firanki, regału z książkami, ściany, a nawet włosów – niemożliwy do zauważenia ze względu na natychmiastowe dostosowanie barwy do otoczenia. Lekki i zwiewny.

Występowanie

Większość życia szeptoczuły spędzają na ramieniu swojego człowieka, czasami we włosach, uchu, torbach podróżnych, kieszeniach, a nawet slipkach. Gdy spacerują po skórze lub ubraniu wywołują – sporadycznie - uczucie swędzenia. Dorosły człowiek może wędrować nawet z siedmioma szeptoczułami na jednym ramieniu i nie odczuwać ich obecności na poziomie fizycznym. Chociaż za każdym razem obecności smoków towarzyszy poczucie ociężałości, przygnębienia i usilnie powracające pragnienie położenia się.

Zachowanie

W trakcie swojego życia zazwyczaj szepcze albo udaje wiatr. Nigdy nie rozpoczyna rozmowy z człowiekiem, będąc jednak zawsze gotowy odpowiedzieć na jego lament. Tak naprawdę każdy z nas widział człowieka rozmawiającego ze swoim szeptoczułem. Ktoś taki mówi sam do siebie – czasami idąc ulicą, jadąc tramwajem, prowadząc samochód, najczęściej jednak w samotności i wśród łez. Szeptoczuł żałobny zostaje wezwany rozpaczą, zajmuje miejsce w uchu i śpiewa pieśń Namo tassa bhagavato arahato sammāsambuddhassā (Dhammapada XXV). Słowa te oznaczają: „Składam hołd wszystkim wyzwolonym, którzy pokonali wszystko i osiągnęli wyzwolenie własnym wysiłkiem”. Szacuje się, że obecność smoków żałobnych trzykrotnie zmniejsza liczbę samobójstw wśród ludzi. W żaden sposób nie są jednak mierzalne korzyści, których doświadczają ludzie słuchający pieśni szeptoczuła. Wiadomo, że chronią one przed obłędem, rozpaczą, destrukcyjnymi pragnieniami i depresją. Szeptoczuł odchodzi, gdy człowiek godzi się ze stratą, nie wtedy, gdy zapomina o tym, kogo kochał, nie wtedy, gdy udaje, że nic nie czuje. Ten moment oznacza gotowość pamiętania bez żalu i smutku. W tym momencie szeptoczuł bierze ostatni wdech, połyka swój ogon i wraz z wydechem zmienia się w parę.

Pokarm

Szeptoczuł żywi się głównie łzami, sporadycznie potem i wyrwanymi włosami.

Rozród

Szeptoczuły wykluwają się – jak wszystkie smoki – z jaj. Każdy z nas rodzi się z jednym jajem (nie większym od ziarna maku) w przysadce mózgowej. Wraz z każdą osobą, która nas pokocha, pojawia się kolejne jajo. Wykluwanie związane jest z procesem miłości. Gdy nadchodzi śmierć, skorupki pękają, smok wydostaje się z ludzkiego ciała uchem. Kilka oddechów przed śmiercią zajmuje miejsce na podniebieniu. Zdarza się, że jeden umierający człowiek wypuszcza kilka, a w wyjątkowych sytuacjach nawet kilkadziesiąt smoków – po jednym dla każdego, kto go kochał. Zdarza się również tak, że konający człowiek odchodzi sam, bez szeptoczuła. Istotne jest tutaj rozróżnienie – smoki żałobne, które trafiły na nasze ramiona po śmierci ukochanych osób, zostają z nami do końca żałoby. Smoki żałobne zrodzone w nas, zaczynają swoje życie dopiero wtedy, gdy umieramy i zostawiamy ludzi, którzy nas kochają. Wtedy, wraz z ostatnim tchnieniem wskakują one na kochających i trzymają się ich, by śpiewać im swoje pieśni.

Ciekawostki

Okres żałoby, a zatem rozstanie z szeptoczułem żałobnym można przyspieszyć, o ile uda nam się usłyszeć jego pieśń. To wyzwanie dla umysłu zajętego stale płynącymi myślami. Jedynym ratunkiem jest medytacja i dyscyplinowanie umysłu, by ten pozwolił nam pozostać w ciszy przynajmniej przez pełną minutę. W tym celu należy zamknąć oczy, nie myśleć przez minutę o niczym (myślenie, że myślę o niczym – jest myśleniem) i z pewnością porwie nas pieśń szeptoczuła żałobnego. Na początku będzie nam się wydawało, że słyszymy jesienny wiatr, później klękniemy (nie ma innej opcji, wszyscy klękają) ze wzruszenia i wdzięczności, że to już, że jesteśmy wolni.

Cykl "Istoty rzadziej spotykane" ilustruje Karyna Piwowarska. 

Data publikacji:

Robert Rient

Urodzony w Szklarskiej Porębie, dziennikarz i pisarz, autor reportażu „Świadek” wydanego również w Ameryce, powieści „Duchy Jeremiego” i książki „Przebłysk. Dookoła świata – dookoła siebie”. Twórca przekrojowych cykli: „Letnie oświecenie”, „Istoty rzadziej spotykane” i „Ludzie listy piszą”. Więcej na www.erient.info