Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Robert Rient

Istoty rzadziej spotykane: placebia wierna

ilustr. Karyna Piwowarska
Istoty rzadziej spotykane: placebia wierna
Istoty rzadziej spotykane: placebia wierna

Odrzuca rozsądek na rzecz taniej psychologii i gloryfikowania nastawienia jako takiego.

Gatunek: Dolus fides
Rodzina: Mentiri
Gromada: upiory
Królestwo: Ensanimatum

Placebia wierna uwodzi głównie zaburzonych mężczyzn – tych z rozbuchanym ego, narcystyczną osobowością, pragnących uwielbienia, rzeszy wyznawców i płynącego od nich uznania połączonego z gotówką. Wmawia im, że siłą myśli, nastawieniem – oczywiście pogodnym, optymistycznym – mogą zmieniać świat, rzeczywistość, a nawet wyleczyć polipa. Placebia wierna prowadzi większość z nich do obłędu, który jest akceptowany, a wręcz pożądany przez część społeczeństwa. Z kolei obłęd ten doprowadza nieszczęśnika do wyboru nowego zawodu i tożsamości: mówca motywacyjny albo life coach (w języku polskim nazywany doradcą życiowym).

Placebia wierna przyszła na świat niecałe 100 lat temu, podczas drugiej wojny światowej, gdy amerykański anestezjolog i lekarz Henry Beecher miał właśnie rozpocząć zabieg, ale zorientował się, że skończyła mu się morfina. Podał pacjentowi sól fizjologiczną, informując go, że to nic innego jak najczystsza morfina. O dziwo – zadziałało. Po zakończeniu wojny Henry został kierownikiem oddziału anestezjologii w Massachusetts General Hospital w Bostonie. Rozpoczął wtedy serię eksperymentów i badań nad tzw. efektem placebo, podając swoim pacjentom tabletkę z cukru zamiast tabletki z aktywnym składnikiem. Okazało się, że u 1082 pacjentów objętych leczeniem placebo nastąpiła poprawa stanu zdrowia. W 1955 r. został uwiedziony przez boginię zwaną kuriozalką doczesną (którą przedstawialiśmy tydzień temu) i napisał artykuł pod tytułem Potęga placebo. Artykuł wywołał poruszenie i cały świat rozpoczął badania nad efektem placebo oraz mechanizmem samospełniającego się proroctwa, a wraz z nimi pojawił się nowy upiór: ślepa i odrobinę tępa placebia. Nazwano ją wierną, ponieważ istniała wyłącznie dzięki wierze swoich wyznawców. Była jak kret, który drąży długie korytarze w ziemi, nie bacząc na to, czy niszczy starannie pielęgnowany ogród. Glebą placebii są badania naukowe i mądrość, które przegryza i próbuje zastąpić wiarą.

Występowanie

Pustoszy kraje Ameryki Północnej i Europy, ale swoimi upiornymi mackami dotarła praktycznie wszędzie. Z przekazem przedostała się do gabinetów terapeutycznych, sal szkoleniowych, ale również gazet, programów telewizyjnych, a nawet debat naukowych, chociaż szczęśliwie nielicznych. Zawsze towarzyszą jej nadzieja, poczucie niespełnienia i wmówiona konieczność samodoskonalenia, rozwoju osobistego czy osiągnięcia określonych – oczywiście sprecyzowanych – celów. Mówca motywacyjny lub life coach opętany placebią wierną nie potrafi się powstrzymać i poucza nawet wtedy, gdy je, gdy jest na spacerze, gdy rozmawia z nieznajomymi i gdy rozmawia ze swoją rodziną, ba!, nawet wtedy, gdy wydala. Placebia pustoszy myśli mówcy czy też coacha, zmusza go do nagrywania filmów na YouTubie, w których z łaskawą miną poucza wirtualny tłum wyznawców. Planuje on kolejne wystąpienia, szkolenia, zgromadzenie, przed którym stanie w doskonale dobranym garniturze, by za pomocą setek słów przekazać mądrość życiową: uda ci się wszystko, tak jak mi udaje się wszystko.

Wygląd

Placebia wierna jest skrajnie nieatrakcyjna. Przypomina ośmiornicę, ale porusza się, jak każdy upiór, nad ziemią. Szara, pozbawiona oczodołów głowa pokryta jest tłustą, łuszczącą się skórą. Otwór gębowy, purpurowy, którym przysysa się do swojej ofiary, znajduje się na jej klatce piersiowej. Osiem macek pozostaje w nieustannym ruchu. Ze względu na szpetny wygląd ukrywa swoją naturalną postać przed ludzkim okiem, inkarnując się jako ponętna kobieta, kształtów i wieku dowolnego. Dopasowuje inkarnację do fantazji seksualnych swojej przyszłej ofiary. Mężczyznę takiego, przyszłego mówcę motywacyjnego lub life coacha, dopada w barze, klubie, restauracji, pracy, na przejściu dla pieszych. Uśmiecha się, zagaduje, wpatruje, uwodzi i przez najbliższe tygodnie trwania romansu udowadnia mężczyźnie, że jest bogiem, mądrym, zaradnym, że nikt tak jak on… (tutaj należy wstawić dowolną czynność), że jest potrzebny nie tylko innym ludziom, ale również światu. Na tak przygotowany grunt sadzi ziarno szkoły coachingu, którą mężczyzna kończy, by po kilku miesiącach stać się rasowym mówcą motywacyjnym bądź life coachem. Od teraz wie, jak żyć i gotowy jest powiedzieć o tym wszystkim.

Zachowanie

Ostatniej nocy spędzonej ze swoją ofiarą placebia porzuca cielesną, uszytą z fantazji inkarnację. Powraca do naturalnej postaci upiora i przysysa się ustami do głowy mówcy motywacyjnego lub coacha. Zostaje z nim dzień i noc, zachęcając go do doradzania wszystkim, a zwłaszcza tym, którzy polubili jego profil na Facebooku. Motywuje mówcę motywacyjnego, by opowiadał o swoich sukcesach i zwycięstwach, by czytał poradniki psychologiczne, by wmawiał ludziom, że mogą wszystko, i że we wszystkim im pomoże, jeśli zapłacą za szkolenie, indywidualny coaching, a najlepiej weekendowy trening rozwoju osobistego.

Pokarm

Odżywia się ciepłem – im bardziej pobudzona ofiara, tym bardziej syta staje się placebia. Gdy mówca motywacyjny lub coach przemawia, nad jego głową unosi się 2-metrowy upiór z ośmioma mackami, przyssany do jego ciała, pobierający energię z rozpalonej, podnieconej samym sobą głowy.

Rozród

Upiór rozmnaża się przez pączkowanie. Po kilku godzinach zasysania energii z głowy mówcy motywacyjnego lub coacha placebia jest w pełni odżywiona. W tym momencie jej ciało nieruchomieje, macki unoszą się wysoko do góry i upiór wydala, pisząc oględni. A dosadniej – wyrzuca z siebie zakurzoną, szarą, rozedrganą, ośmiorniczą postać, upiora, małą placebię, która w ciągu kilku dni będzie gotowa, by wyruszyć w świat w poszukiwaniu nowego, złaknionego pochwał mężczyzny. 

Cykl "Istoty rzadziej spotykane" ilustruje Karyna Piwowarska.   

Data publikacji:

Robert Rient

Urodzony w Szklarskiej Porębie, dziennikarz i pisarz, autor powieści „Chodziło o miłość”, „Duchy Jeremiego” i reportażu „Świadek” wydanego również w Ameryce. Twórca przekrojowych cykli: „Letnie oświecenie”, „Istoty rzadziej spotykane” i „Ludzie listy piszą”. Więcej na www.erient.info