Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Robert Rient

Istoty rzadziej spotykane: perć górski

ilustr. Karyna Piwowarska
Istoty rzadziej spotykane: perć górski
Istoty rzadziej spotykane: perć górski

Dzięki niemu podejmujemy w górach nieracjonalne decyzje, czasami zdobywając pozornie nieosiągalne szczyty, czasami umierając.

Gatunek: Acumen pericul
Rodzina: Montana
Gromada: demon
Królestwo: Ensanimatum

Odpowiada za nieracjonalne decyzje, ryzyko na stokach górskich, brawurę wspinających się na lodowcach i skałach, za przekraczające zrozumienie sukcesy alpinistów, a czasami za ich śmierć. Często pojawia się wraz z zamiecią, wichurą, burzą. Zawęża pole widzenia, zdolność do oceny warunków atmosferycznych oraz własnej kondycji. Z drugiej strony – motywuje, zachęca do rozpięcia namiotu, założenia butów i wyjścia na minusową temperaturę. Uaktywnia się na wysokości powyżej 1000 m n.p.m. Doskonale łączy się z brakiem doświadczenia, alkoholem i usilnym pragnieniem zdobycia szczytu lub udowodnienia (sobie lub komuś) własnej wartości. W języku łacińskim nazywa się Acumen pericul. Ostrość, szczyt, wierzchołek – tak można przetłumaczyć słowo acumen. Z kolei periculum oznacza ryzyko, przygodę, niebezpieczeństwo, eksperyment, ale również doświadczenie.

Perć górski działa skuteczniej od glukozy – dostarcza energii porównywalnej do tej wytwarzanej przez nagły skok adrenaliny. Dopada zmęczonych, zagubionych, tych będących blisko szczytu – jest jak wewnętrzny głos, który brzmi: „dasz radę”, „zobacz, jak jesteś blisko”, „co powiedzą inni, gdy wrócisz z niczym”, „teraz albo nigdy”. Dopada również nienasyconych i złaknionych przygody, prezentu od życia, ale i tych, którzy uciekają przed trudnościami w związku miłosnym, nudą, bolesną samotnością lub konfrontacją z własnymi błędami.

„Na ziemi jest ścieżka
Prowadząca do nieba...
Ścieżka wąska jak perć
Tylko że naprzód śmierć
Przezwyciężyć trzeba” - pisał Jan Brzechwa w wierszu Niebo.

Wygląd

W naturalnym stanie nie sposób odróżnić go od płatka śniegu – o ile przywykło się na płatki śniegu nie zwracać uwagi. Unosi się w mroźnym powietrzu, ale nigdy nie opada na ziemię. Nie rozpuszcza się w dodatniej temperaturze. Pozostaje w stałej współpracy z wiatrem, przez co jest praktycznie niemożliwy do schwytania rękami. Osiada na czapkach, kołnierzach, plecakach, namiotach, by w odpowiednim momencie dokonać transformacji. W górach, podczas zamieci, przybiera postać zjawy – zazwyczaj alpinisty, turysty, wspinacza. Jest jak realistyczna wizja, jak sen wywołujący określone emocje i odczucia w ciele, jak pełna zaangażowania rozmowa z samym sobą, gdy zapominamy o otaczającym nas świecie i będących obok ludziach, by wypowiedzieć na głos określone słowa. W trakcie spotkania z ofiarą jego oczy błyszczą i hipnotyzują.

Występowanie

Im bardziej rozrzedzony jest tlen, tym większa szansa na spotkanie percia górskiego. Siedliskiem, w którym przebywa na stałe, są ośmiotysięczniki, a dokładnie: strefy śmierci, czyli miejsca powyżej 8000 m n.p.m.

Zachowanie

Perć górski zagrzewa do walki, wysiłku, przekraczania granic wytrzymałości, do podejmowania ryzyka. Upatruje tzw. zapaleńców, głównie amatorów z rozbudowanym ego. Dołącza się do nich w trakcie spaceru górskim szlakiem albo podczas posiłku w schronisku, nie stroni od wieczornych i nocnych biesiad, w czasie których leje się alkohol. Zdarza mu się również uwodzić profesjonalistów, zwłaszcza gdy ci są sfrustrowani lub wypadli z tzw. obiegu ze względu na brak sukcesów, wiek, stan zdrowia czy obniżoną kondycję. Uderza również do tych, którzy pasję wspinania się i zdobywania szczytów zamienili na pozbawiony skrupułów biznes.

Perć górski, przebrany za umięśnionego, przystojnego mężczyznę w średnim wieku, namawia swoją ofiarę do mówienia, zadaje pytania, reaguje z podziwem na opowieści o zdobyciu trudnych szczytów, pokonaniu żywiołów i granic własnego ciała. W trakcie rozmowy – która odbywa się tuż przed zdobyciem upragnionego przez ofiarę celu - zaszczepia w rozmówcy omnipotencyjne przekonanie o jego możliwościach, wyjątkowości, zaradności, samowystarczalności, a przede wszystkim szczęściu. Wpatrując się w oczy, hipnotyzuje i roztacza wizję przyszłej sławy, sukcesów, historii, które będzie można opowiedzieć bliskim i nieznajomym, by uwieść ich na różne sposoby.

Gdy zaczaruje swoją ofiarę niemożliwą lub prawie niemożliwą do zrealizowania wizją, powraca do swojego naturalnego stanu, czyli płatka śniegu.  

Pokarm

Odżywia się dwutlenkiem węgla wydychanym przez tych, którzy wdarli się do strefy śmierci. Zdarza się, że kilkunastodemoniczne stada perci górskich otaczają wędrowca, wzniecają zamieć, osłabiając jego koncentrację i zdolność logicznego myślenia. Niekiedy prowadzi to do wyczerpania i zatrzymania się na chwilę, odpoczynku podczas schodzenia ze szczytu, czasami skutkuje obrzękiem mózgu i pozostaniem w strefie śmierci już na zawsze. W takiej sytuacji stado perci górskich towarzyszy konającemu do samego końca. W zamian za wydychany dwutlenek węgla zapewniają mu rajskie wizje, spektakl niezwykle realistycznych halucynacji, często związany z poczuciem ciepła i szczęścia.

Jak się pozbyć percia górskiego

Jeśli jakimś cudem udało nam się schwycić percia górskiego – czyli płatek śniegu, który nie rozpuszcza się na dłoni – należy zamknąć go w szczelnym opakowaniu i znieść poniżej poziomu morza. Może to być tzw. depresja lub dowolny zbiornik wodny, w którym perć straci swoją nierozpuszczalną strukturę i zniknie.    

Data publikacji:

Robert Rient

Urodzony w Szklarskiej Porębie, dziennikarz i pisarz, autor powieści „Chodziło o miłość”, „Duchy Jeremiego” i reportażu „Świadek” wydanego również w Ameryce. Twórca przekrojowych cykli: „Letnie oświecenie”, „Istoty rzadziej spotykane” i „Ludzie listy piszą”. Więcej na www.erient.info