Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Robert Rient

Istoty rzadziej spotykane: Feniks powszechny

ilustr. Karyna Piwowarska
Istoty rzadziej spotykane: Feniks powszechny
Istoty rzadziej spotykane: Feniks powszechny

Nie można utracić życia, w które się nie wierzy – to główny sekret feniksa.

Gatunek: Phoenix vulgo

Rodzina: Favilla

Gromada: nieśmiertelne

Królestwo: Ensanimatum

Zanim płomień spopieli pióra, ogień wypala wnętrze. Może to trwać wiele dni, tygodni. Śmierć feniksa, poprzedzona jest zbudowaniem gniazda z gałęzi cynamonowca, mułu okrzemkowego, mirry i liści dębu. Odradza się z popiołów, zawsze.

Nie można utracić życia, w które się nie wierzy – to główny sekret feniksa. Ludzie wierzą nie tylko w określone sprawy typu: bogowie, miłość, sukces, wolność, spełnienie czy święty spokój. Wierzą przede wszystkim w siebie, indywidualną istotę, odseparowaną od świata. Tak jakby skóra ciała wyznaczała granice jednostki, a niemożliwe do wyobrażenia, niewidoczne miejsce – nie istniało. Niezwykle bawi to feniksa. I chociaż stał się on symbolem odrodzenia, zdolności do podnoszenia się po każdej porażce – sam niewiele ma z tym wspólnego. Należy do rodziny Favilla, co w języku łacińskim oznacza popiół, ale też żar, do której należą również błędne ogniki, wampiry skandynawskie i meduzy kurrosa – czyli inne nieśmiertelne istoty. Unikatową cechą feniksa jest jednak zdolność do swobodnego i świadomego przechodzenia pomiędzy cyklem życia i śmierci.

Feniks na każde kolejne życie wybiera jedną wiarę - gdy ta się wypali, dochodzi do samospalenia. Wybrana wiara jest sposobem na życie, pasją, namiętnością czy też myślą przewodnią albo dominującą skłonnością, nadrzędną ideą. To może być wiara w miłość, wojnę, pracę, siebie, Boga, ludzi, wyższość emocji nad myślami lub przewagę racjonalności nad duchowością. Przy czym – zupełnie odwrotnie niż większość ludzi – feniks praktykuje z pełnym oddaniem, zachowując zarazem świadomość, że jego wiara jest tymczasową narracją, że przeminie, że nie jest lepsza czy gorsza od wiary innych istot. W pełni zanurza się w nową ideę, w nowe życie, poznaje je do końca, zbiera wszelkie możliwe doświadczenia i spala je w ogniu, czyniąc ze swojego życia mandalę. Absolutne zaangażowanie z równie totalnym przekonaniem o nietrwałości wszystkiego.

Występowanie

Feniks szczególnym upodobaniem darzy Himalaje, ale również inne szczyty górskie. Tam znajduje się jego gniazdo, a zarazem miejsce śmierci i odrodzenia. W toku życia jednak wędruje po całym świecie, podglądając ludzi, zwierzęta i naturę, opanowując do perfekcji umiejętność obserwacji pozbawionej oceniania. Stworzenie można spotkać we wszystkich tak zwanych świętych miejscach związanych z kultem religijnym: w kościołach, meczetach, klasztorach, synagogach, aszramach, cerkwiach, kaplicach. Często podąża za tłumem pielgrzymów do Mekki, Betlejem i w każde inne miejsce, tak zwane święte miejsce. Nie odrzuca współczesnych bogów, takich jak pieniądze, seks czy perfekcyjny wygląd zewnętrzny. Z tego powodu można go również spotkać na drogach prowadzących do klubów muzycznych, bankietów, korporacji czy gabinetów chirurgów plastycznych.

Wygląd

W każdym wcieleniu feniks odznacza się inną barwą skrzydeł, gardła, tułowia, ale stałą i powtarzalną cechą jest ogniste upierzenie ogona przykrytego 2-metrowymi piórami nadogonowymi – przypominającymi te u pawia. Upierzenie ogona feniksa jest jednak kompilacją purpury, złota, karminowego i szafranowego. Oczy o złotej barwie są podłużne i duże. Rozpiętość skrzydeł przekracza 3 metry. Krótki, srebrny dziób przechodzi łagodnie w delikatne, srebrzystozłote upierzenie. Do tego raczej krótkie, ale silne nogi, które zazwyczaj również są w kolorze srebrzystym, ewentualnie perłowym.

Zachowanie

Spędza setki godzin na misternej konstrukcji swoich gniazd, transportując wybrane gałęzie, liście oraz muł. Zwłaszcza wtedy, gdy nasycił się określoną wiarą i gotowy jest do transformacji. Liczba pojedyncza pada tutaj nieprzypadkowo, ponieważ w określonym czasie na świecie może przebywać tylko jeden feniks.

Tuż po powstaniu z popiołów rozpoczyna nasyconą wiarą wędrówkę po świecie, powieściach, filmach, podaniach, świadectwach, ludziach, zwierzętach i świecie natury. Nie pyta, nie wsłuchuje się w myśli, po prostu obserwuje – każdą czynność, każdy akt oddania i wielbienia oraz każdy akt nieposłuszeństwa i złamania zasad. W równym stopniu interesują go rewolucje co mozolne ewolucje. Nie ocenia, kumuluje wiedzę, unikając wyciągania wniosków dopóty, dopóki nie zgromadzi wszelkich możliwych informacji i doświadczeń. Czasami może unosić się metr nad naszą głową, ale zdecydowana większość, nawet gdy feniksa zobaczy, szybko uzna to za przywidzenie, rzecz niemożliwą, urojenie i pójdzie w swoją stronę. Są również tacy, którzy feniksa zobaczyli i postanowili wieść tę zanieść do najbliższych, dalszych, a czasami nawet mediów. Wielu z tych naiwnych nieszczęśników skończyło w szpitalach psychiatrycznych. Są w końcu tacy, którzy feniksa zobaczyli, zatrzymali się i zamilkli, wędrują teraz po świecie ze swoim sekretem, w zdumieniu i lekkości, gdyż faktyczne spotkanie z feniksem pozbawia wiary.

Feniks składa jaja, nie więcej niż tuzin w ciągu swego życia. Do dzisiaj nie został odkryty powód tego przedziwnego zjawiska – przecież nie wykluwa się on z jaja, ale powstaje z popiołów. Jaj nie można rozbić, w żaden sposób nie wpływa na nie gorąca temperatura, diamentowe ostrze czy zamrażanie.

Pokarm

Feniks nie potrzebuje pożywienia, chociaż sporadycznie spija żywicę z kanareczników, wiecznie zielonych drzew rosnących w międzyzwrotnikowej strefie Azji i Afryki.

Rozród

W przypadku feniksa trudno mówić o rozrodzie, słuszniejszym, chociaż niedoskonałym słowem byłoby samorozmnażanie. Feniks wszak przedłuża ciągłość swojego życia, zmieniając wyłącznie formę, czyli ciało, oraz konstrukcję psychiczną, czyli system wierzeń. Istotne jest, że z każdym kolejnym życiem zostaje zachowana pamięć poprzednich wcieleń – nie tyle linearny przebieg życia, ile wnioski. I jeśli w poprzednim życiu feniks wierzył i oddał się tak zwanej miłości romantycznej, już nigdy, w żadnym kolejnym wcieleniu nie będzie zainteresowany powtarzaniem tych doznań – wiedząc, że są jedynie iluzją, niekiedy pikantną, często przyjemną, ale zawsze dramatyczną iluzją.

Cykl "Istoty rzadziej spotykane" ilustruje Karyna Piwowarska. 

Data publikacji:

Robert Rient

Urodzony w Szklarskiej Porębie, dziennikarz i pisarz, autor powieści „Chodziło o miłość”, „Duchy Jeremiego” i reportażu „Świadek” wydanego również w Ameryce. Twórca przekrojowych cykli: „Letnie oświecenie”, „Istoty rzadziej spotykane” i „Ludzie listy piszą”. Więcej na www.erient.info