pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

 

Halo, tu "Przekrój", Twoja lektura na jesienne dni, a w niej wszystko: od literatury po rozrywkę. Przesyłki na terenie Polski są (nadal!) darmowe, więc nie zwlekaj dłużej!

Kup numer jesienny

Jesienią działaj z głową. Jesienny numer kwartalnika możesz zamówić z dostawą do domu i w zestawie z zeszytem krzyżówek. Przesyłki na terenie Polski są (nadal!) darmowe.

Kup numer jesienny z krzyżówkami
Przekrój
Czy świat może się przestawić na laboratoryjną produkcję białka zwierzęcego? Piszą
2020-09-18 09:00:00

Głodnemu molekuły na myśli

ilustracja: Igor Kubik
Głodnemu molekuły na myśli
Głodnemu molekuły na myśli

Czy świat może się przestawić na laboratoryjną produkcję białka zwierzęcego?

Czyta się 3 minuty

To było mniej więcej tak. Dawno, dawno temu nie brakowało niczego, a właściwie brakowało tylko wysiłku, bo był zupełnie zbędny. Jedzenia było mnóstwo, bez żadnych ograniczeń. No, prawie. Z umowy wyjęto bowiem jedną jabłonkę i to właśnie z niej łakoma Ewa postanowiła owoc zjeść. I się wszystko popsuło. Od tej pory zdobycie pożywienia zaczęło się wiązać z wysiłkiem. Trzeba było przeczesywać teren w poszukiwaniu jadalnych roślin i biegać za wyglądającymi smakowicie zwierzętami. Oba te zajęcia poza tym, że czasochłonne, wymagały też sporych nakładów sił. Człowiek dwoił się i troił, by zmaksymalizować wydajność swoich poczynań. Z czasem nauczył się zamieniać ziarno w chleb, a świeże warzywa w zdolne przetrzymać srogie zimy kiszonki. Krótko mówiąc, nauczył się jedzeniem trochę manipulować.

I właściwie do dziś niewiele się zmieniło. Poszerzyła się paleta dostępnych produktów, pojawiły się opakowania, systemy dystrybucji, rozkwitła branża reklamowa, inżynierowie prześcigają się w tworzeniu coraz wymyślniejszych taśm produkcyjnych, ale właściwie są to wariacje na ten sam temat: produkcji żywności.

Gdy nad talerzami pochylili się naukowcy, okazało się, że wszystko, co jemy, jest zbudowane z kilku elementów składowych, zawsze tych samych: białka, węglowodanów, soli mineralnych, witamin, tłuszczów i wody, w przeróżnych proporcjach oraz konfi­guracjach.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Wśród tych składników najwyższe notowania ma odżywcze białko. Czerpiemy je w dużej mierze z produktów odzwierzęcych. A hodowla zwierząt pochłania ogromne ilości energii i odciska piętno na środowisku naturalnym. Od pewnego czasu jasna stała się konieczność poszukania innych sposobów pozyskiwania białka. Warto zrezygnować z mięsa i przestawić się na białka roślinne, ale o ile łatwo przekonać do tego wielkomiejską młodzież, o tyle taka idea nadal spotyka się z oporem większości społeczeństw. Trzeba przyznać, że wegetarianizm cieszy się coraz większym powodzeniem, jednak w obliczu kryzysu klimatycznego nie należy polegać na kaprysach mody i wolnej woli niechętnych do zmiany starych przyzwyczajeń ludzi. Sytuacja może się wydawać patowa, ale nie jest.

Jeżeli jesteśmy w stanie wyodrębnić części składowe jedzenia w oderwaniu od organizmów, z których pochodzą, to może nauczymy się budować je od podstaw sami, z wyłączeniem roślin i zwierząt? Nie nauczymy się, bo już to potrafimy!

Amerykański think tank Re­thinkX przekonuje, że molekularna rewolucja w produkcji żywności jest tuż-tuż. Zbliża się drugie udomowienie: pierwsze dotyczyło dużych zwierząt i roślin, drugie ma objąć mikroorganizmy. Niektóre z nich, np. drożdże lub bakterie mlekowe, są używane przez ludzi od dawna, ale drugie udomowienie ma polegać na stosowaniu mikroorganizmów z laboratoryjną precyzją. W zbiornikach o ściśle kontrolowanej temperaturze odbywałoby się to, co dzieje się we wnętrznościach krowich – produkcja białka. Co więcej, można by się pokusić o wytwarzanie nowych białek, specjalnie zaprojektowanych pod kątem ludzkich potrzeb i lepiej przyswajalnych. Tak otrzymana żywność mogłaby być też pozbawiona szkod­liwych dodatków, którymi nafa­szerowane jest nasze jedzenie, choćby antybiotyków. Świadomi konsumenci, mając do wyboru prawdziwe mięso – produkowane kosztem środowiska naturalnego – i jego laboratoryjny odpowiednik o identycznym smaku i wartościach odżywczych, wybraliby to drugie.

Eksperci z RethinkX dowodzą, że żywność przyszłości będzie wytwarzana jak komputerowy software i nieustannie ulepszana przy użyciu bibliotek molekuł, co pozwoli nie tylko zmieniać jej własności odżywcze, lecz także smak i konsystencję (tak przecież ważne dla przyjemności jedzenia).

Pionierzy żywności molekularnej uważają, że dzięki syntetycznej produkcji pożywienia zostanie odwrócony porządek świata. Oczywiście na korzyść ogółu. Dlaczego? Interesy przemysłu mięsnego są sprzeczne z interesami ludzkości jako takiej, bo wymaga on olbrzymich obszarów przeznaczonych na produkcję paszy i pochłania gigantyczne ilości wody.

W każdym mieście mogłoby istnieć laboratorium produkujące zdrową, powszechnie dostępną żywność – gruntownie zmniejszylibyśmy zużycie wody. Mówimy o zupełnym przewartościowaniu. I choć wydaje się to radykalne, warto się temu przyglądać i zacząć poważnie rozważać zmianę istniejącego stanu rzeczy.

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!