Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 3 „Przekrojowe” teksty oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Czekałem na ruch, który jednoczyłby wszystkich zainteresowanych działaniem na rzecz klimatu, bez ...
2019-07-01 23:59:00

Extinction Rebellion, czyli bunt przeciwko wymieraniu

Die-In we Wrocławiu, zdjęcie: Daniel Numan
Extinction Rebellion, czyli bunt przeciwko wymieraniu
Extinction Rebellion, czyli bunt przeciwko wymieraniu

Czekałem na ruch, który jednoczyłby wszystkich zainteresowanych działaniem na rzecz klimatu, bez względu na wyznawane poglądy, przekonania czy dietę. Wszelka inna działalność poza uczestnictwem w obronie życia, gdy to jest realnie zagrożone, wydaje się mało istotna. Czas na działanie jest tylko teraz – apeluje Tomasz Zawiasa, jeden z koordynatorów grupy prawnej i członek grupy akcja polskiej sekcji Extinction Rebellion, z którym rozmawia Robert Rient.

Czyta się 8 minut

Robert Rient: Kiedy należy łamać prawo?

Tomasz Zawiasa: Jako radca prawny powinienem chyba powiedzieć, że nigdy. Jednak w przypadku uwzględnienia etycznego, a nie prawnego punktu widzenia okazuje się, że łamanie prawa czasami jest usprawiedliwione, a nawet konieczne. Zamiast rozwijać pojęcie stanu wyższej konieczności, powiem wprost: jak uczy doświadczenie historyczne, w niektórych sytuacjach prawo należy łamać.

Przykłady poproszę.

Trzecia Rzesza i ustawy norymberskie będące podstawą niemieckiej polityki antyżydowskiej, pozbawiające Żydów obywatelstwa, zezwalające na szykanowanie i prześladowania. Martin Luther King i jego ruch walczący o równouprawnienie dla czarnoskórych obywateli USA. Stosowali obywatelskie nieposłuszeństwo, strajki okupacyjne, zajmowali miejsca przeznaczone zgodnie z prawem wyłącznie dla białych. Mahatma Gandhi, który walczył o niepodległość Indii i wyzwolenie spod ucisku Brytyjczyków – namawiał m.in. do bojkotu państwowych instytucji, niepłacenia podatków. Charles de Gaulle i francuski ruch oporu przeciwstawiający się legalnemu rządowi Vichy. Abolicjoniści zwalcząjący niewolnictwo. Sufrażystki walczące o prawa kobiet. Przykłady nielegalnych, ale moralnie koniecznych działań, które miały na celu obronę praw i wolności człowieka, można mnożyć.

Obecnie również trzeba łamać prawo?

Stoimy obecnie przed większym i poważniejszym wyzwaniem niż przytoczone przykłady. Mówimy o kwestii przetrwania naszego gatunku. Ruch Extinction Rebellion, w skrócie XR, to bunt przeciwko trwającemu szóstemu wymieraniu w historii planety oraz grożącej nam katastrofie klimatycznej.

Jak powstał ruch Extinction Rebellion?

To oddolny ruch społeczno-polityczny wspierany przez świat nauki. W maju 2018 r. XR został formalnie powołany przez aktywistów działających na rzecz walki z kryzysem klimatycznym. W październiku 2018 r. 100 naukowców poparło założenia i działania ruchu. Zbiegło się to z ogłoszeniem raportu IPCC (Międzyrządowego Panelu do spraw Zmian Klimatu) działającego przy ONZ, będącego analizą tysięcy badań i prac naukowych. Wynika z niego, że aby uniknąć globalnej katastrofy i upadku ziemskiej cywilizacji, musimy emisje gazów cieplarnianych zredukować o połowę do 2030 r. i całkowicie je wyeliminować do 2050 r. XR rozpoczął akcje mające na celu dotarcie do rządzących z hasłem: mówcie prawdę o stanie klimatu. W kwietniowych protestach 20 tys. osób blokowało centrum Londynu, główne skrzyżowania były nieprzejezdne, protesty trwały wiele dni, aresztowano ponad tysiąc osób.

Jaki jest cel takich protestów? Co z nich wynika bezpośrednio dla klimatu?

Problemem szóstego wymierania i zmianami klimatycznymi zainteresowali się media i politycy, temat przebił się na pierwsze strony gazet. Oddziały XR powstały na całym świecie, w tym również w Polsce. Wymiernym efektem jest to, że parlament brytyjski ogłosił środowiskowy i klimatyczny stan wyjątkowy. Ogromne osiągnięcie. Po raz pierwszy na świecie państwo przyznaje, że zmiany klimatu to zagrożenie, z którym trzeba walczyć i to w sposób radykalny. To samo zrobiły Szkocja, Walia, Irlandia i Katalonia. Co ważne, cały czas dołączają kolejne miasta: Genewa, Mediolan, Neapol, Lubeka, Kilonia, Vancouver, Ottawa, Oakland, San Francisco, a nawet jedna z dzielnic czeskiej Pragi.

Na ile realne jest to, że my jako gatunek znikniemy z powierzchni planety?

Niektórzy naukowcy twierdzą, że zaczniemy wymierać już w przyszłym pokoleniu. Jeśli nie zginą wszyscy, to powiedzmy 80%. Na pewno nie przetrwa nasza cywilizacja.

Nawet sceptycy są zgodni co do tego, że mamy do czynienia z globalnym ociepleniem. Wszyscy z nas widzą, że zimą jest coraz mniej śniegu, a latem jest coraz cieplej. Niektórzy się cieszą z upałów, ale susze przeplatane burzami i powodziami już raczej nas martwią. 2 czerwca tego roku w Indiach temperatury przekroczyły 50°C, z tego powodu ludzie i zwierzęta zaczęli umierać. Obecnie 40% ludzkości cierpi na niedobory wody.

Denialiści twierdzą, że to naturalne zmiany klimatyczne spowodowane np. wybuchami wulkanów.

Wybuchy wulkanów rocznie emitują do atmosfery około 0,3 mld ton dwutlenku węgla, natomiast działalność człowieka – 30 mld ton. Co prawda 3% naukowców zajmujących się klimatem twierdzi, że kryzys klimatyczny jest mitem lub nie został spowodowany działalnością człowieka, ale ci są najczęściej finansowani przez korporacje paliwowe i wielki biznes. Można uznać, że mamy konsensus naukowy co do tego, że kryzys klimatyczny i wymieranie gatunków to efekt naszych działań. Żyjemy w antropocenie. Gazy cieplarniane, przede wszystkim dwutlenek węgla i metan, działają jak kołdra otulająca ziemię. Energia cieplna docierająca do nas w postaci promieniowania słonecznego jest zatrzymywana przez tę kołdrę i klimat się ociepla. Przed epoką przemysłową emisje dwutlenku węgla, w praktyce wyłącznie pochodzenia naturalnego, były równoważone naturalnymi procesami, w tym fotosyntezą. Przez wiele milionów lat ilość dwutlenku węgla pozostawała na podobnym poziomie. I choć emisje CO2 powodowane przez człowieka to tylko 4% emisji naturalnych, od około 200 lat w atmosferze, rok po roku, akumuluje się nadwyżka produkowanych przez nas gazów cieplarnianych. A, niestety, czas życia takiej nadwyżki trwa kilkaset lat. Upraszczając, to, co zaczęliśmy wrzucać do atmosfery od początku uruchomienia pierwszej maszyny parowej, pozostaje nad naszymi głowami. Masowe wycinanie lasów, w tym lasów amazońskich, prowadzi do zmniejszonej absorpcji dwutlenku węgla. Przemysłowa hodowla zwierząt, głównie krów, wylesianie pod pastwiska i produkcję paszy oznacza kolejne emisje gazów cieplarnianych, w tym metanu, którego skuteczność w zatrzymywaniu ciepła na ziemi jest kilkadziesiąt razy większa niż dwutlenku węgla. Do tego trzeba dołożyć przemysł, transport i niepohamowany konsumpcjonizm.

Jaki scenariusz kreślą naukowcy na najbliższe lata?

Średnia temperatura globalna jest już o 1°C wyższa od tej panującej przed epoką przemysłową. Jeśli wzrośnie o więcej niż 1,5° rozpoczną się procesy, których nie uda się zatrzymać.

Co to za procesy?

Topnienie wiecznej zmarzliny, w której uwięziony jest metan. Ocieplanie się oceanów powodujące zmniejszanie się ich zdolności do rozpuszczania dwutlenku węgla i oddawanie go z powrotem do atmosfery. Zakwaszanie oceanów prowadzące do wymierania planktonu odgrywającego istotną rolę w procesie absorpcji dwutlenku węgla. Zanik pokrywy lodowej i śnieżnej odbijającej światło i odsłonięcie ziemi, która zamiast odbijać promienie słoneczne, zacznie je pochłaniać i ogrzewać się. Nie będziemy w stanie kontrolować tych procesów. Nadejdzie moment wymierania człowieka niepotrafiącego przystosować się do nowych warunków, braku wody i pożywienia, ekstremalnych temperatur. Najpewniej będą wybuchały wojny klimatyczne, m.in. o wodę. Pewne są masowe migracje. Ludzie z Afryki, Indii, Niziny Chińskiej i innych terenów, na których uprawa żywności i życie jako takie okażą się niemożliwe, ruszą w kierunku Europy. Setki milionów ludzi.

Zdaniem naukowców powstałe w ten sposób konflikty diametralnie zmienią kształt cywilizacji, o ile jej nie zakończą.

Do tego należy wspomnieć o wymieraniu zwierząt, również w wyniku stosowania pestycydów. Już teraz zagrożone są zapylacze. Wcześniej Einstein przestrzegał, że gdy znikną pszczoły, cztery lata później znikną ludzie. Może pomylił się z liczbą lat, ale dobrze wiemy, że bez zapylaczy zabraknie roślin, owoców i warzyw, pokarmu dla zwierząt hodowlanych. Niebawem będzie nas 10 mld – 10 mld głodnych konsumentów wytwarzających śmieci.

Co proponuje Extinction Rebellion?

Domaga się od rządów i mediów, by informowały i edukowały. Mówcie prawdę – to nasze główne hasło. Działajcie teraz – to drugi postulat skierowany głównie do władz, by te podjęły natychmiastowe i radykalne działania. Żądamy zredukowania emisji dwutlenku węgla do zera netto do 2025 r.

Wierzymy, że transformacja energetyki, przemysłu i innych dziedzin życia jest możliwa w sposób, który będzie oznaczać zeroemisyjność gazów cieplarnianych. Musi również zmienić się system sprawowania władzy i podejmowania decyzji w kwestiach kluczowych dla naszej planety.

W jaki sposób?

Poprzez panele obywatelskie. To nasz trzeci postulat. Politycy zależni od biznesu, podatni na wpływy lobbingu, ograniczeni podstawowym celem, jakim jest dla nich zdobycie i utrzymanie władzy, a więc niezdolni do podejmowania koniecznych, lecz niepopularnych decyzji, nie są w stanie wprowadzić zmian ratujących planetę. Panele obywatelskie to forma demokracji deliberacyjnej. Uczestniczą w nich ludzie nie wybrani w drodze głosowania, ale wylosowani ze społeczeństwa. Panel obywatelski ma być mikrokosmosem społeczeństwa, oddawać jego strukturę demograficzną i społeczno-ekonomiczną. Są piekarz, nauczycielka, samorządowiec, naukowiec, fryzjer, gospodyni. Ludzie biedni i bogaci. W takiej proporcji, w jakiej występują w całym społeczeństwie.

Mają uczestniczyć tylko w jednym panelu, nie są więc zależni od głosów wyborców. W trakcie panelu wysłuchują opinii ekspertów, zapoznają się z badaniami, opracowaniami i to z każdej strony. Mówią do nich ekolodzy, naukowcy, aktywiści, denialiści i wszyscy zainteresowani tematem. Paneliści gromadzą wiedzę. Na jej podstawie wypracowują decyzje.

Doświadczenia paneli pokazują, że tak wybrana zbiorowość, której daje się dostęp do aktualnej wiedzy i opinii, typuje najlepiej dla całej społeczności, uwzględniając interesy mniejszości, o nikim nie zapominając. Powierzenie wielkiej odpowiedzialności zwykłym ludziom powoduje, iż ludzie ci postępują odpowiedzialnie i racjonalnie.

Ważne jest to, aby rząd powołując panel, zobowiązał się do uszanowania i wdrożenia wypracowanych przez niego rozwiązań. Potrzebny nam ogólnopolski panel dotyczący kryzysu klimatycznego.

Jaka jest Twoja osobista motywacja, by angażować się w ten ruch?

Zaczęło się trzy lata temu od lektury książki To zmienia wszystko. Kapitalizm kontra klimat Naomi Klein. Otworzyły mi się oczy. Czekałem na ruch, który jednoczyłby wszystkich zainteresowanych działaniem na rzecz klimatu, bez względu na wyznawane poglądy, przekonania czy dietę. Cel jest jasny – ratunek życia na planecie. Poza tym mam troje dzieci. Gdy dorosną, najpewniej ich życie będzie polegało na walce o przetrwanie, a nie na realizacji marzeń czy zwykłym życiu. Chcę to zmienić. Czuję się odpowiedzialny zarówno za dzieci, jak i za planetę – ale przecież każdy z nas jest odpowiedzialny, jeśli przez chwilę się nad tym zastanowić. Wszelka inna działalność poza uczestnictwem w obronie życia, gdy to jest realnie zagrożone, wydaje się mało istotna. Czas na działanie jest tylko teraz.

 


Tomasz Zawiasa:

urodzony w 1978 r. mąż, ojciec trójki dzieci, absolwent WPiA UW. Ukończył z wyróżnieniem kurs prawa amerykańskiego w Centrum Prawa Amerykańskiego przy WPiA UW i University of Florida. Od 2011 r. radca prawny przy OIRP w Warszawie. Przez 12 lat pracował jako prawnik, a później radca prawny w międzynarodowej korporacji. Obecnie szef działu prawnego w spółce handlowo-produkcyjnej. Aktywny członek Extinction Rebellion Polska (XR PL), uczestnik spotkania formacyjnego, jeden z koordynatorów grupy prawnej i członek grupy akcja.

 

Data publikacji:

Robert Rient

Urodzony w Szklarskiej Porębie, dziennikarz i pisarz, autor reportażu „Świadek” wydanego również w Ameryce, powieści „Duchy Jeremiego” i książki „Przebłysk. Dookoła świata – dookoła siebie”. Twórca przekrojowych cykli: „Letnie oświecenie”, „Istoty rzadziej spotykane” i „Ludzie listy piszą”. Więcej na www.erient.info

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!