Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Ta strona używa cookie i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szanowni Czytelnicy!

Serdecznie polecamy zapisanie się do naszego newslettera. W środku, nie zawsze regularnie, jeszcze więcej „Przekroju” i unikatowe treści, których nie znajdziecie nigdzie indziej!

Z poważaniem,
Redakcja
Głos stoika
Piotr Stankiewicz

Dwie pary butów

Maraton w Seulu/ Wikiemdia Commons
Dwie pary butów
Dwie pary butów

Latem kupiłem dwie pary butów do biegania. Pierwszą – w profesjonalnym sklepie w Warszawie, z doradcą, konsultacją i plakatem Mo Faraha na ścianie. Drugą – w Szklarskiej Porębie, w sklepiku-straganie na deptaku, gdzie można też było dostać ciupagi made in China i oscypek made in Bóg wie gdzie. Pierwsze buty wybierałem przez godzinę z chyba stu par, które znajdowały się w sklepie, druga to była sierota na swojej półce, wzięta niemal bez przymierzania. Ceny przemilczę, ale podam ich stosunek: pierwsze buty były równo pięć razy droższe.

Co się stało później? Dokładnie to, co można przewidzieć. A więc w butach drogich i lansiarskich biega mi się fatalnie, są niewygodne, nie mogę ich wyczuć, lewa stopa pronuje, a prawa supinuje, do piętnastego kilometra wszystko boli, po piętnastym – już wszystko jedno, byle do końca, byle tylko je zdjąć. A te tańsze, kupione od ręki? Ach, słowa tego nie oddadzą, leżą od razu i idealnie, jestem w nich jak szampan – lekki, doskonały.

 

Ale dlaczego zadręczam Was tymi szczegółami? Dlatego, że to świetna ilustracja, że my, współcześni stoicy, musimy porzucić ów wytarty pogląd naszych ojców założycieli, wedle którego świat jest urządzony racjonalnie i sprawiedliwie. Optymistyczną wizję harmonijnego świata można oczywiście atakować huraganem Harvey („Jak możliwe są takie kataklizmy w tym niby ułożonym świecie? Szach-mat teiści!”), ale, co najciekawsze, nie trzeba wcale wytaczać tych argumentów armat. Można dać się wykazać wróblom. Nie potrzeba monsunu, wystarczy para butów, by rozleciał się ład świata. Ale jak?

 

Jeżeli postrzegam świat jako nieprzewidywalny i przypadkowy (polecam tę optykę!), jako pozbawiony porządku, ładu, a już na pewno jakiejkolwiek racjonalności, to absurdalne zdarzenia typu „tanie buty – super, a drogie leżą fatalnie” są czymś, czego należy spodziewać się na porządku dziennym. I to jest sytuacja dość prosta. Z obolałymi stopami i złością na koszty radzę sobie po stoicku, a resztą nie zawracam sobie głowy. Ale pomyślcie teraz, co się stanie, jeżeli będę się starał zachować tę wiarę w racjonalność i harmonię świata. Dojdzie mi dodatkowy ciężar, nawet większy i dotkliwszy niż poprzednie. Będę musiał sobie wytłumaczyć, jak taka bezsensowna rzecz mogła się wydarzyć w moim ładnym, poukładanym świecie. Jak to się stało, że droższe buty, zamiast mile przewidywanej jakości i amortyzacji, przyniosły mi rozczarowanie i stratę kasy, a te tanie, zdjęte z losowej półki okazały się strzałem w dziesiątkę. Zamiast robić spokojne wybieganie w tańszych butach, będę musiał wkładać czas i energię w to, żeby pogodzić sobie w głowie ten konsumencki absurdzik z wiarą w racjonalność świata. Ta wiara przestaje być więc jakąkolwiek pociechą, oparciem czy optymizmem. Staje się ciężarem, który przytłacza i kosztuje. A jeśli wiara w coś nie dość, że kontrfaktyczna, to jeszcze nieprzydatna... po co w ogóle ją mieć?

Data publikacji:

Piotr Stankiewicz

Piotr Stankiewicz jest autorem m.in. książki „Sztuki życia według stoików”, portalu stoickiego na Facebooku i bloga „Myślnik Stankiewicza". Związany ze stoicyzmem, z międzynarodowym zespołem „Modern Stoicism” i z Uniwersytetem Warszawskim. Nie pije, pisze.