Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Żarty filozoficzne

Żart „Zenon z Elei”: Żart robimy psu - przyczepiamy mu do tułowia stelaż, z którego zwiesza się na żyłce kiełbasa. Śmiejąc się, patrzymy, jak głupi kundel ją goni, bo wiemy, że jej nie dogoni.   

Żart „Zenon z Elei 2”: Mierzymy do przyjaciela z łuku, mówiąc: “Spokojnie, nic ci się nie stanie”. Puszczamy cięciwę i dzwonimy na pogotowie.

Żart  ,”Zenon z Elei 3”: Konstruujemy sztucznego żółwia i wyposażamy go w silnik odrzutowy. Zapraszamy Usaina Bolta, by się z nim pościgał.

Żart „Heraklit”: Rozkręcamy w całym domu krany i zalewamy sąsiadów. Gdy zaczną się nam skarżyć, mruczymy coś niezrozumiale pod nosem.

Żart „Sokrates”: Dzwonimy w nocy do przyjaciela, który cierpi po stracie pracy, i mówimy ,,Wiem, co masz zrobić, żeby znowu cię zatrudnili. Przyjedź do mnie, to rozmowa nie na telefon”. Kiedy przyjaciel przyjeżdża i pyta ,,To co mam zrobić?”, odpowiadamy: ,,Nie wiem.”

Żart „Stoicy”: Idziemy na pogrzeb przyjaciela. Składając kondolencje, z uśmiechem mówimy rodzinie, że gdyby stłukł im się dzban, to chyba by tak nie rozpaczali.

Żart „Tales”: Oblewamy kogoś wodą.

Żart „Platon”: Ofiarę żartu skuwamy łańcuchami i wrzucamy do pobliskiej jaskini.

Żart „Arystoteles”: W drogerii kupujemy dowolny szampon. Wylewamy go i do butelki wlewamy klej. Wśród znajomych wyszukujemy łysiejącą osobę i, tłumiąc śmiech, wręczamy jej spreparowany specyfik ze słowami: „Słuchaj, znalazłem złoty środek na porost włosów”.

Żart „Leibniz”: Wariacja nt. żartu „Platon”. Ofiary nie skuwamy, zabieramy jej natomiast telefon i wrzucamy do dźwiękoszczelnej piwnicy, w której uprzednio zamurowaliśmy wszystkie okna.

Żart „Berkeley”: Zabieramy kogoś na mecz jego ulubionej drużyny. Wraz z pierwszym gwizdkiem nakładamy mu na głowę rozciągliwą czapkę i naciągamy ją na oczy tak, aby niczego nie widział, mówiąc „Koniec meczu”, po czym wracamy wspólnie  do domu.

Żart „Kant”: Żart ten robimy samemu/samej sobie. Wyjeżdżamy za miasto na piknik pod gwiazdami. Na miejscu zabraniamy sobie wszystkiego, co mogłoby sprawić nam przyjemność.

Żart „Freud”: Dzwonimy po północy do ojca i krzyczymy do słuchawki „Pali się!”. Rzucamy słuchawką.

Żart „Marks”: Spośród strachliwej części znajomych wybieramy utuczonego na ludzkiej krzywdzie tłustego fabrykanta i wysyłamy mu o drugiej w nocy SMSa, że nad miastem krąży widmo.

Żart „Sartre”: Pierwszy żart z tej grupy polega na szybkim wymawianiu słów “Żart Sartre”, aż pomieszają się zgłoski i wyjdzie śmieszne słowo na “s”. Drugi na tym, aby zakręcić przyjacielem na karuzeli tak mocno, aż będzie mieć mdłości.

Żart „Judith Butler”: Włamujemy się do przedszkola podczas leżakowania i przystępnie tłumaczymy dzieciom, że płeć to konstrukt społeczny. Z ukrycia obserwujemy, jak opiekunowie próbują opanować powstały galimatias.

Żart „Levi-Strauss”: Żenimy swoją stryjeczną ciotkę z bratem swatki szwagra naszego zięcia i sprzedajemy jej córkę za dwie kozy i wujka Tomka, który dziedziczy spadek po bracie matki naszego prawnuka. Na weselu zamawiamy smutną, egzotyczną piosenkę. Tańczymy całą rodziną.

Żart „Kartezjusz”: Konstruujemy automat i przebieramy go w ludzkie szaty. Automat podchodzi w barze do samotnej osoby, zaprzyjaźnia się z nią, rozkochuje ją w sobie, zamieszkuje z nią itd., a po pięciu latach małżeństwa zdejmuje maskę, odsłaniając metalowe wnętrze. Ale się tamta przestraszy!

Żart “Hegel”: Łapiemy w pasie dowolnego znajomego bądź znajomą i stawiamy ich na głowie. Uciekamy.

Żart “Schopenhauer”: Idziemy na pogrzeb przyjaciela. Zamawiamy orkiestrę big-bandową  i przy wesołych dźwiękach, radośnie pląsając, opowiadamy dowolne żarty z powyższej listy. 

Data publikacji: