Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Ta strona używa cookie i innych technologii.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie
zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Joanna Kinowska

Niezupełnie tak martwe

fot. Paweł Żak/ mat. prasowe
Niezupełnie tak martwe
Niezupełnie tak martwe

Martwa natura to najnudniejszy temat wizualny świata. Kojarzyć się może z ćwiczeniami (obowiązkowymi) na studiach albo z przesadną symboliką stojącą za owocami i przedmiotami na płótnach barokowych malarzy. No i nic się nie dzieje. Jeszcze w malarstwie i grafice jest łatwiej, bo tradycja i historia. Ale w fotografii jest zawsze kłopotliwy. W dodatku wymagający zatrzymania się i kontemplacji, jak żaden inny temat.

Paweł Żak, gdy sobie upatrzy jakiś temat, potrafi go realizować latami. Historia zna oczywiście mnóstwo takich przypadków – długoterminowe projekty dokumentalne, zapisy socjologiczne, fotografia totalna itd. Ale to chybione porównania. Żak się zatrzymuje nad interesującym tematem i drąży, rozwija, wraca i wywraca, i dopieszcza. Potem są ogromne serie. I najczęściej – martwe natury. Tak było z najważniejszymi seriami Żaka: Bez tytułu, Opowieści, Słodki poniedziałek. Ten ostatni został rozwinięty i poszerzony, dopisany, pogłębiony.

Na wystawie zdjęcia Żaka zdają się jeszcze bardziej malarskie. Ogromne zdjęcia, drewniane ramy. Poważna sprawa, jednocześnie tak lekka. Przy całym swoim wanitatywnym kalibrze patrzymy na ulotne momenty. Chwilowe i migawkowe, ale naświetlane i przygotowywane całymi godzinami. Przepracowane, wysublimowane i choć martwe, to jednak jak żywe. Same paradoksy. Zawsze jest stół, ale co na nim się wyprawia z przestrzenią, czasem, światłem, przedmiotami i perspektywą?! Życie! Akcja! 

Data publikacji: