Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Maciej Stroiński

Jeszcze można

fot. materiały promocyjne Teatru Starego
Jeszcze można

Dyrektorzy tracą i dostają pracę, a „Rodzeństwo” jakoś żyje. W styczniu w Starym Teatrze pokazy kultowego przedstawienia Krystiana Lupy.

Na Rodzeństwie Lupy są zawsze ci sami aktorzy i ci sami widzowie. I ci, i ci znają tekst na pamkę. „Od lat/ciągle te same utwory/ci sami dyrygenci/ci sami ludzie” (z tekstu Bernharda). Tylko trochę przesadzam z „tymi samymi zawsze” widzami. Rodzeństwo, spektakl stary i kultowy, ma swój wieloletni fandom, do którego przynależę. „Nasze śniadania/nie zmieniły się od dwudziestu lat/od trzydziestu/od trzydziestu lat smarujemy/zawsze tym samym zawsze ten sam chleb/i pijemy zawsze tę samą herbatę” (jak wyżej) – teraz ten fragment jest jeden do jeden, premiera była w głębokich najntisach. Ale każdy teatroman wie, jaka to rozkosz chodzić na to samo, jeżeli jest dobre. Widzimy się, fani Rodzeństwa, raz na ruski rok i zawsze się boimy, że ten set będzie ostatni. Najbliższe banie się – na początku stycznia. Ale dyrektorzy tracą i dostają pracę, a Rodzeństwo jakoś żyje. „Dyrektor teatru jest właściwie zależny od nas/nie my od niego”. Przedstawienie o aktorstwie, o tych właśnie wykonawcach. Już nie pracują w Starym Teatrze.

Rodzeństwo

reżyseria Krystian Lupa; tekst Thomas Bernhard

Stary Teatr w Krakowie

od 5 do 7 stycznia 2018 r.

Data publikacji: