Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Joanna Kinowska

Gesty i akcja do fotografii i na odbitce

fot. Z. Dłubak, Czynność – Gest (1980) © A.Dłubak
Gesty i akcja do fotografii i na odbitce
Gesty i akcja do fotografii i na odbitce

Na Warsaw Gallery Weekend chodzi się oglądać zwykle najnowsze prace twórców; to, co ostatnio zdarzyło się ciekawego, żadnych odgrzewanych pokazów, same premiery. Już uczestnictwo w imprezie oznacza, że jest się au curant ze sztuką współczesną, i to nie tylko w kraju. Zdecydowana większość wystawionych prac powstała w 2017 r.

Natomiast galerie zajmujące się poprzednimi epokami czy historycznymi pracami wynajdują nowe konteksty, zestawiają ze współczesnymi twórcami, unowocześniają i uwspółcześniają się na okoliczność WGW. Fundacja Archeologia Fotografii zrobiła solidną, historyczną wystawę, pokazała fragmenty archiwum trzech nieżyjących artystów. Zbigniew Dłubak, Mariusz Hermanowicz i Antoni Zdebiak – każdy z nich – był, między innymi, fotografem. Łączy ich  też „bycie” w archiwach FAF. A to nigdy nie jest po prostu opracowanie spuścizny, digitalizacja, wydanie biografii itd. To zawsze jest uczestnictwo w projekcie FAF Żywe archiwa, to szukanie w nich uniwersalności, przystawalności do dziś, inspirowanie młodszych twórców, nadpisywanie i składanie hołdów. Artystycznym komentarzem do wystawy Choreografia obrazów jest projekt Adama Pańczuka Promienie – prezentowany w galerii FAF, ale zanim aktualizacja i tribute, przejdźmy do bazy.

Choreografia obrazów to tytuł niewiele mówiący, ale nowocześnie brzmiący. Dalej w tytule – Fotografia performatywna – która wymaga zawężenia definicji. Nasuwa się skojarzenie z dokumentacją performansu, ale to stawia fotografię w służbie działania. Tymczasem tutaj centralnym i finalnym punktem działań jest obraz. Powstał w wyniku akcji, najczęściej przeprowadzonej przez artystę osobiście, czasem tylko wyreżyserowanym z udziałem modeli. Są to zatem przede wszystkim autoportrety, ale też nie idzie o przeglądanie strategii portretowania siebie. Tu zdecydowanie prymat biorą akcja, gesty i działanie. Żeby je oddać – większość prac jest serią – lepiej, sekwencją. Jesteśmy świadkami zmian w obrazie podczas zapisu lub już na gotowej odbitce.

Nic w sumie nowego, wysyp podobnych dokumentacji najprostszych działań wystąpił w fotografii w latach 70., pod hasłem medializmu czy prościej – a na pewno szerzej – konceptualizmu. Na potęgę fotografowano i filmowano jedzenie ziemniaków, podskakiwanie, wchodzenie i schodzenie, bieganie i trwanie, zbliżanie i oddalanie. Do ważniejszych dzieł z tego czasu z pewnością zaliczają się Gestykulacje Zbigniewa Dłubaka. Na wystawie Choreografia obrazów są obecne, ale wręcz w formie wykwintne – mniej znane fragmenty, jest też studium z własną ręką (do serii najbardziej znanej artysta użył rąk modelek).

Antoni Zdebiak był przede wszystkim aktorem, w jego zdjęciach pozostaje jakby więcej znaczenia choreografii i cielesności. Pokazano kompletnie nieznane serie akcji Zdebiaka w krajobrazie, co ciekawe, samo działanie w terenie nie wystarczyło do osiągnięcia finału. Autor dokonywał istotnych zmian już na odbitkach, jakby ten ruch w przestrzeni do aparatu nie był dokończony.

/ Fundacja Archeologia Fotografii
/ Fundacja Archeologia Fotografii

Mariusz Hermanowicz, znany bardziej w środowisku fotograficznym, bardzo często wypowiadał się serią, ale też zwykle komentował codzienność w przepełniony ironią i dowcipem sposób. W jego archiwum kuratorki znalazły prace bardziej uniwersalne, jedna z nich – seria Trening 01 co prawda śmieszy jak zwykle, o tyle Licząc do 1000 jest już w zasadzie kontemplacyjne.

fot. Z.Dłubak, Ikonosfera I, 1967 © A.Dłubak/ Fundacja Archeologia Fotografii
fot. Z.Dłubak, Ikonosfera I, 1967 © A.Dłubak/ Fundacja Archeologia Fotografii

Wszystkie pokazane prace to autorskie odbitki, zestawy i stykówki. Można podejrzeć warsztat pracy, prześledzić zmiany w koncepcji, wniknąć w proces. Komentarzem uwspółcześniającym jest praca Adama Pańczuka. Po Choreografii obrazów można się spodziewać  co najmniej działania w serii, z aktorami i reżyserem; po autorze, członku kolektywu fotografów Sputnik Photos raczej twardego nowoczesnego dokumentu. Pańczuk tymczasem zostawia nas w zawieszeniu, kontemplacji nad światłem i ciszą. Minimalnie i mistycznie. Jakby oddawał widzowi oddech i współtworzenie tej choreografii.

*

Choreografia obrazów. Fotografia performatywna: Zbigniew Dłubak, Mariusz Hermanowicz, Antoni Zdebiak

Kuratorki: Karolina Puchała-Rojek, Marta Szymańska

Adam Pańczuk Promienie

Fundacja Archeologia Fotografii

22 września - 22 października

Wystawie towarzyszy oprowadzanie kuratorskie z tłumaczeniem na polski język migowy, prowadzenie: Karolina Puchała-Rojek, Marta Szymańska; tłumaczenie na PJM: Joanna Ciesielska.

Prosimy o zapisy na spotkanie z tłumaczeniem na PJM. Liczba miejsc: 20. Zapisy pod adresem: oprowadzanie@faf.org.pl

Data publikacji: