Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową

Artykuły

Group 2
Fotografia z okładki z 21 stycznia 1968 r.

Fotografia z okładki z 21 stycznia 1968 r.

Pingwinie! Bez obaw możesz opuścić lodówkę Polar, mrozy nadeszły!

Niedoświadczona

„Czy pestki ze śliwek można upuszczać wprost z ust na talerzyk, czy tez wpierw do zwiniętej dłonie, a dopiero z ręki na podstawkę? Ostatecznie bowiem i jedno i drugie jest wypluwaniem pestek na oczach towarzystwa…”
– Ale zależy czy się wypluwa ładnie czy brzydko. Jeśli są to śliwki z kompotu, to pestki wypluwamy na łyżeczkę, a jeśli surowe, to do wdzięcznie zwiniętej garści. (1954)

NIESZCZĘŚLIWA ELŻBIETA

„Chodzimy do jednej szkoły. Kiedyś nazwał mnie ślicznotką i na tym się skończyło. Kiedy nikogo na korytarzy nie ma, uśmiecha się do mnie. Nie wiem, jak z nim zacząć”
– Na ogół chłopcy lubią zaczynać. Ja bym jeszcze poczekał na twoim miejscu. (1965)

G.A. i A.M.

„Chodzimy z dwoma chłopcami, w których jesteśmy zakochane. Jak mają się dowiedzieć o naszej miłości? Prosimy o radę”.
– W trakcie chodzenia sprawa sama się wyklaruje. Chłopcy rozumieją przecież, że nie chodzicie z nimi dla użycia powietrza. (1965)

STROSKANA ANNA

„Czy paszcz ortalionowy jest na deszcz czy też można go nosić na wszelkie okazje? Chodzi o rozstrzygnięcie sporu z koleżanką”
– W każdym razie bardzo popularne jest wśród młodzieży noszenie go na wszystkie okazje. Cóż, wygląda zawsze czysto i ma swój szyk (nieco zadawniony, lecz nic lepszego na razie nie wymyślono). Tak, uważam że jest to dla młodzieży rozwiązanie prawie uniwersalne, w wielu wypadkach ratuje sytuację, można z tego korzystać. Odradzam ortalion do ślubu (okropnie szeleści). (1965)

STUDENT w Zakopanem

„Jestem na wczasach FWP, zauważyłem, że większość wczasowiczów, posługując się nożem i widelcem, trzyma widelec zwrócony wypukłością w dół, jak łopatkę, na którą nagarniają nożem potrawę. Mnie uczono, że danej sytuacji należy trzymać widelec wypukłością do góry, czy mam rację?
– Ma pan rację. Widelec w lewym ręku służy za narzędzie przygważdżające, toteż trzymamy go brzuszkiem do góry. Natomiast widelec w prawym reku na zmianę do przekrawania (kantem), nabijania kąsków, względnie nagarniania potrawy jak na łopatkę, i zależnie od tego zmieniamy jego położenie. Czasem i widelcem trzymanym w lewej ręce można posłużyć się jak łopatką, ale to raczej chwilowo. (1959)

DOTKNIĘTY w Podłężu

„Znajomy nazwał mnie osłem. Czy powinienem poczuć się obrażony?”
– Raczej nie, tym bardziej, że, jak pan twierdzi, znajomy nie miał racji. Najlepiej będzie, jeśli pan pośle kwiaty i wyjaśni niewłaściwość nazywania osłem bez powodu. (1954)

To i owo w marcu

To i owo w marcu

Jedna trzecia właścicieli psów twierdzi, że rozmawiało ze swoimi pupilami przez telefon.
*
46% przemocy pokazywanej w telewizji pochodzi z bajek dla dzieci.
*
Tylko 5% ludzkości posiada zdolność śnienia w kolorze.
*
35% ludzi oglądających telewizję zdarza się krzyczeć na telewizor.
*
Tylko około 30% dorosłych ma łupież, ale ponad 50% się nim przejmuje.
*
W gęstej dżungli do poziomu podłoża dociera 1% światła słonecznego.
*
75% ofiar morderstwa znało swojego zabójcę.
*
20% ludzi twierdzi, że z telewizji nauczyli się więcej niż od rodziców.
*
Tylko 6% powierzchni Ziemi nadaje się do uprawy roślin jadalnych.

JADWIGA H. (w Opolu)

„Narzeczony często do mnie dzwoni na międzymiastowej i żąda tkliwych zapewnień, nie zważając na to, że rozmawiam z biura. Już i tak koledzy mnie nabierają, nie mówić o tym, że treść dociera do uszu szefa, bo muszę te rzeczy wrzeszczeć. Co robić?”
– Wrzeszczeć, trudno. Ale tylko ogólne zapewnienia. Szczegóły listo-wnie. (1959)

Zgaduj-zgadula

Wybieramy na chybił trafił jedną osobę i zawiązujemy jej oczy. Wkładamy jej w ręce po kolei kapustę, jabłko, kamyk i jadowitego skorpiona. Udając, że interesują nas odpowiedzi na powtarzane pytanie “co trzymasz w rękach?”, czekamy, aż przyjdzie kolej na skorpiona.

Bon-ton w podróży

…nie jest gentlemanem ten, kto zabiera w podróż wielką ilość ręcznych pakunków, które zajmują całą półkę na 8 osób i co raz spadają pasażerom na łeb… (1947)

STRAPIONE w Szczecinie (przejazdem)

„Czy wypada siedzieć kilka godzin w kawiarni przy herbacie, jeśli się jest w podróży, a pada silny deszcz?”
– Podróż usprawiedliwia. Ale można też milej i pożytecznej spędzić czas, zwiedzając miejscowe muzeum (w Szczecinie jest wspaniałe muzeum morskie), czemu deszcz idealnie sprzyja. (1953)

STROSKANY w radości

„Na znak przeprosin ucałowałem żonę bez słowa. Czy słusznie żona wymaga jeszcze przeproszenia?”
– Żony zawsze wymagają jeszcze przeproszenia. Twierdzą, że pocałunek to dla męża przyjemność, a gdzie pokuta za przewinienie? Ponieważ trudno odmówić pewnej racji temu rozumowaniu, nie uchylajmy się od słownego „przepraszam”. (1953)

WIKTOR w M.

„Dostałem w prezencie starą, krótką płytę z piosenką „Idź, nie wracaj”, czy to mam poczytać za aluzję? Wprawdzie na odwrocie jest: „Dwa serca jedno mają tętno”, ale na to sytuacja nie wskazuje. Co robić?”
– Grać dla przyjemności, bo to melodyjne tanga. Jeśli jest aluzja, to żartobliwa, nawet sam Włast nie myślał tego tak na serio. (1961)

Kujawianka

„Jestem u znajomych na herbatce. Gospodyni, mimo że ode mnie starsza, mnie pierwszej podaje cukier. Co robić?”
– Osłodzić. (1954)

ILONKA

„Czy obciąć kok? Większość znajomych namawia, sympatia też zachęca do modnej fryzury. Co robić?”
– Można by się namyślać, co zrobić, gdyby sympatia obstawała za fryzurą konserwatywną. Gdy namawia do modnej fryzury, z mety się ostrzyc. Niech ci chryzantema lekką będzie. (1959)

K.P. w W.

„Jestem uczniem X klasy. W klasie VIII zakochałem się w koleżance. Powiecie „co tam za miłość w tak młodym wieku”, lecz będzie to świadczyło, że mnie nie znacie […] Rzecz w tym, że sympatia sprawia wrażenie kochającej, gdy jesteśmy ze sobą, lecz jej zachowanie za plecami nie świadczy o tym. Lubi towarzystwo chłopców, a gdy pytam „czy mnie kochasz?”, nie odpowiada wyraźnie. Po drugie, sądzę, że gdyby kochała, powinna by zaprosić mnie do domu. Co myśleć? Jak przekonać się, czy naprawdę kocha?”
– Nie ma na to testu, ani bezwzględnego kryterium. Pospolitym sprawdzianem są gadki o wspólnej przyszłości, ale w X klasie raczej trochę za wcześnie na to. Moja rada: mniej filozofowania, więcej zaufania. (1960)

Rainer Maria Rilke [Ty, krągła, co ze smutkiem…]

Ty, krągła, co ze smutkiem
podajesz mi ciepło spracowanej dłoni
rolnika niby swoje własne,
martwa zieloności, chwytam cię jak kroplę.
Czuję, soki chcesz ssać wciąż tą resztką słońca
co skrzepła w tobie w rdzeń biały, daremnie.

Ścięta, zewnętrzny twój fałd, równy wewnętrznemu,
żłobiony siłą, którą zmilczy anioł - choć
przemyślny zając swym słuchem śledził ją, gdy parła -
muzyko Ziemi, ściszona w miąższu,
stajesz się między nami zużytym zasobem.
Twoje turlanie jest śmiercią twoją.


Z cyklu Makabreski czyli przekrój poprzeczny

Z cyklu Makabreski czyli przekrój poprzeczny

W pewnym zakładzie wędliniarskim
pracował był jegomość dziarski.
Raz, cóż, z powodu odurzenia
wpadł do maszynki do mielenia,
co rozdrobniła go na kwarki;
z maszynki zaś do nadziewarki.
Następnie zawisł w formie pęta w wędzarni.
Gotów był na święta.
Zaraz po świętach śledztwo wszczęto
i prześledzono każde pęto.
Wynika z śledczych protokołów,
że trafił on na kilka stołów.
Wszyscy, którzy go skosztowali
(ci duzi i ci całkiem mali),
zeznali – bez mrugnięcia powiek –
że był to bardzo dobry człowiek.

Napisał Michał Rusinek
Narysował Sebastian Kudas