Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Czas równowagi!

W jesiennym „Przekroju” szukamy spokoju i pokoju. Zastanawiamy się, jak w przyszłości będzie wyglądać praca i jakie umiejętności już dziś warto pielęgnować. Poznajemy Indie i zachwycamy się polską jesienią. Do tego wielki temat – joga! Czym tak naprawdę jest, a z czym jest nieraz mylona? I jeszcze: odważnie o lęku, chmury i wiatry, pomarańcz w każdej odsłonie, rude lisy i kombucha.

Już jest nowy „Przekrój”!

220 stron do czytania przez trzy miesiące. „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Wystawa okładek „Przekroju” to nie tylko wzruszająca podróż w czasie, ale i kawał historii ...
2022-10-10 17:30:00
Przekrój poleca

„Przekrój”. Pierwsza strona
Zapraszamy na wyjątkową wystawę okładek „Przekroju”!

mat. prasowe Fundacja Przekrój
„Przekrój”. Pierwsza strona
„Przekrój”. Pierwsza strona
Czyta się 4 minuty

Zanim jeszcze powstał ruchomy obraz, najpierw był po prostu – obraz. Uchwycony ułamek czasu, który pobudzał wyobraźnię i dawał odrobinę radości. Dokładnie tak jak to było od zawsze z okładkami „Przekroju”: dowcipnymi, zaskakującymi małymi dziełami sztuki, autorstwa najlepszych polskich (i nie tylko) artystów. Teraz 10 wyjątkowych okładek – z ponad trzytysięcznego zbioru! – będzie można obejrzeć na dziedzińcu Centrum Praskiego Koneser w Warszawie od 14 do 31 października. Miejsce nie jest przypadkowe – w zrewitalizowanej, klimatycznej postindustrialnej przestrzeni, położonej wokół ogólnodostępnego placu Konesera prężnie działają muzea, galerie sztuki i pracownie artystów. 

Okładki naszego pisma od zawsze wyznaczały trendy w polskim dziennikarstwie i były artystycznym świadectwem czasów, w jakich powstawały. Od zarania „Przekroju”, czyli od 1945 r., na okładkach gościli wybitni artyści polscy i zagraniczni.

Pierwszą okładkę zaprojektował Janusz Maria Brzeski, wybitny artysta z kręgu awangardy, zajmujący się też eksperymentalnym kinem. Kolaże Brzeskiego, które trafiały na przekrojowe okładki, były jednymi z pierwszych kolaży w Polsce. I to wyznaczyło kierunek – mówi Ewa Pawlik, która w każdym numerze kwartalnika publikuje też kolejną opowieść w cyklu o naszych wyjątkowych okładkach. – Każda z ponad 3600 okładek była w swoim czasie progresywna, odpowiadała na panujące trendy, nawet wtedy, gdy trendy omijały blok wschodni szerokim łukiem.

Większość z okładek wytrzymuje próbę czasu. Dzieła fotografa Wojciecha Plewińskiego, genialnego rysownika Daniela Mroza, grafików z kręgu Polskiej Szkoły Plakatu czy wreszcie zupełnie anonimowych twórców, których nazwiska przepadły w chaosie czasów ustrojowej transformacji, gdy nie dbano o kwestie autorstwa, są kroniką życia w Polsce na przestrzeni ponad 70 lat. I wyczytać z nich można nie mniej niż z archiwalnych artykułów.

Na wystawie każda okładka zostanie opatrzona tekstem opisującym jej historię.  Do zobaczenia!

Data publikacji: