Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Joanna Brych

Żniwa
Rok Guślarzy w Polskim Teatrze Tańca

Do 21 grudnia w Teatrze Studio w Warszawie, w ramach kolejnej edycji projektu Scena Tańca Studio, potrwa prezentacja spektakli tanecznych wystawianych pod hasłem „Róbmy miłość, a nie wojnę!”. We wrześniu w repertuarze znalazły się „Żniwa” w wykonaniu Polskiego Teatru Tańca- Baletu Poznańskiego. Niestety rozczarowały.

„Ledwie słońce przekroczyło horyzont wśród pól dawał się słyszeć odgłos przepiórek witających wychodzących w pole żniwiarzy. Kto żyw śpieszył do żniw. Mężczyźni w skupieniu kładli kosą kolejne łany zbóż, które następnie kobiety wiązały w snopy i ustawiały w stygi. Pracę przerywano jedynie w południe, by dać wypoczynek zmęczonym plecom i spożyć wspólny posiłek. Potem pracowano do wieczora. Taki obraz czasu żniwnego zachował się we wspomnieniach najstarszych”- można przeczytać w opisie imprezy plenerowej, która odbyła się w sierpniu w Muzeum (skansenie) Wsi Mazowieckiej w Sierpcu. Żniwa w interpretacji Polskiego Teatru Tańca to zupełnie inna historia.

Premiera odbyła się 21 stycznia w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu i zainaugurowała nowy program artystyczny teatru na rok 2017 – Rok Guślarzy.

Zdjęcie ze spektaklu "Żniwa"/ fot. Andrzej Grabowski
Zdjęcie ze spektaklu "Żniwa"/ fot. Andrzej Grabowski

Wcześniej Iwona Pasińska, absolwentka Państwowej Szkoły Baletowej im. Feliksa Parnella w Łodzi, w latach 1989-2008 pierwsza solistka Polskiego Teatru Tańca- Baletu Poznańskiego, a obecnie następczyni Ewy Wycichowskiej na stanowisku dyrektorki PTT, poinformowała, że jej pierwszy sezon w teatrze będzie „syntezą w ewolucji”, i że zachowując dziedzictwo teatru pragnie wprowadzać do niego nowe jakości, zapraszać do współpracy tylko polskich twórców, dotykać polskiej tożsamości, tradycji, muzyki oraz literatury. „Przez wiele lat byliśmy za żelazną kurtyną, późniejsze otwarcie spowodowało, że zapraszaliśmy twórców z całego świata. Teraz jest już czas, żebyśmy to my proponowali całemu światu to, co jest naszą wartością- wartością Polskiego Teatru Tańca”- mówiła.

Zdjęcie ze spektalu "Żniwa"/ fot. Andrzej Grabowski
Zdjęcie ze spektalu "Żniwa"/ fot. Andrzej Grabowski

Żniwa to jedna z trzech zaplanowanych na ten sezon propozycji repertuarowych, oprócz Wieczorów dziadowskich (cykl premier odbył się w dniach 25-27 maja) i Wesela. Poprawiny, którego premiera odbyła13 października. „Proponując taki repertuar stajemy się równocześnie jedynym teatrem w Polsce, który będzie czerpał faktycznie tylko z polskiej tradycji”- podkreślała Pasińska w rozmowie z PAP, zaznaczając jednak, że na tożsamość PTT składa się też wiele innych wpływów kulturowych.

Żniwa powstały na podstawie eposu Homera oraz Powrotu Odysa Stanisława Wyspiańskiego. Te dwa dzieła zgodnie z programową zapowiedzią wyznaczają fabularną oś spektaklu. Sztuka Wyspiańskiego, z pesymistycznym obrazem bohatera i tragicznym finałem, jest jednak odwróceniem opowieści homeryckiej. Choć w tekście kuratorskim, opublikowanym przy okazji warszawskiego przedstawienia, napisano: „Rozgrywka Odysa z zalotnikami owocuje żniwami zabitych ciał. Przejmujące i wyestetyzowane obrazy pokazują zagładę, po której- na szczęście- jest też miejsce na happy end- polskie dożynki”, który wariant jest bliższy twórcom  trudno ocenić. Spektakl ma też „nawiązywać do obrzędów towarzyszących żniwom oraz cyklu prac rolnych, natury i życia człowieka- zarówno w planie etnograficznym (inspirowanym m.in. pracami Oskara Kolberga oraz Rokiem Polskim Zofii Kossak), jak i w szerszym ujęciu antropologicznym i filozoficznym”. I tych elementów w choreografii Iwony Pasińskiej współtworzonej z tancerzami PTT niełatwo jest się dopatrzyć. A raczej w ogóle to nie jest możliwe.

Zdjęcie ze spektalu "Żniwa"/ fot. Andrzej Grabowski
Zdjęcie ze spektalu "Żniwa"/ fot. Andrzej Grabowski

Kompozycja tańca jest technicznie i estetycznie dopracowana. Dużo w niej malarskich ujęć postaci, statycznych, ładnych póz i zawieszeń ruchu. Ciekawie dramaturgicznie (Igor Gorzkowski) zostały rozwiązane sceny obrazujące walkę płci, Penelopy z zalotnikami i powracającego do domu Odysa. Można też poczuć (być może wbrew zamierzeniom twórców) nastrój Święta wiosny, w różnych jego interpretacjach (Wacława Niżyńskiego, Piny Bausch, Maurice’a Béjarta). Całość jest jednak nużąca i jeżeli w tym spektaklu są jakieś magiczne treści (skoro o guślarzach też była mowa) i emocje to niestety przed widzem głęboko zostały ukryte.

Atutem Żniw są świetne kostiumy Adriany Cygankiewicz- uszyte z juty sukienki tancerek i spodnie tancerzy oraz ręcznie tkane płaszcze, według osiemnastowiecznych wzorów kontuszy. Także współczesna muzyka Eugeniusza Rudnika (pełna ostrych dźwięków, przeplatanych momentami ciszy i kojącej muzyki fortepianowej) oraz tradycyjne pieśni w wykonaniu Adama Struga, wybitnego kompozytora i śpiewaka, zajmującego się przekazywanymi ustnie polskimi pieśniami. Adam Strug już zresztą nie po raz pierwszy został zaangażowany przez teatr tańca. Kilka lat temu wystąpił w spektaklu Kontrasty, w choreografii Aleksandry Dziurosz i w wykonaniu Warszawskiego Teatru Tańca, inspirowanym tradycyjnymi tekstami i melodiami regionu kurpiowskiego.

Stefan Drajewski, autor książki Conrad Drzewiecki. Reformator polskiego baletu, tuż po premierze w Poznaniu, recenzując Żniwa w Głosie Wielkopolskim napisał: „Za bardzo skomplikowali sytuację, dopisując jej sensy, których nie można zobaczyć na scenie. Może trzeba było zaufać i pozwolić widzowi, aby po swojemu odczytał tą opowieść”. Po przedstawieniu w Warszawie można tylko podtrzymać tę opinię.

Zdjęcie ze spektaklu "Żniwa"/ fot. Andrzej Grabowski
Zdjęcie ze spektaklu "Żniwa"/ fot. Andrzej Grabowski

Żniwa Polski Teatr Tańca 
Dramaturgia i reżyseria: Igor Gorzkowski
Muzyka: Eugeniusz Rudnik i Adam Strug
Choreografia: Iwona Pasińska oraz artyści Polskiego Teatru Tańca
Kostiumy: Adriana Cygankiewicz

Data publikacji: