Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Tomasz Wiśniewski

(Nie)szczęśliwe potknięcie

(Nie)szczęśliwe potknięcie
„Jądro goryczy"
Zbigniew Dołek
„Jądro goryczy"
Wydawnictwo Blaga 2017

Niezwykła książka autobiograficzna będąca wynikiem rzadko dziś spotykanej odwagi cywilnej. Oto stronice przepełnione opisami wstrząsających i przejmujących przeżyć psychicznych autora. Część recenzentów już zarzuciła Zbyszkowi Dołkowi przesadną nadwrażliwość. Pewna znana felietonistka posunęła się nawet do stwierdzenia graniczącego z dobrym smakiem, że mamy tu do czynienia z przypadkiem „nerwicy kataleptycznej” (cokolwiek to znaczy!), którą przekuto w prozę. Zapomnijmy jednak o tych kalumniach niegodnych rzetelnej krytyki. Całą machinę fabularną Jądra goryczy napędza tajemnicze wydarzenie z życia naszego mistrza pióra: otóż pewnego pochmurnego poranka wielki prozaik – w sposób dosłowny – potknął się o otomanę. Zaczęło się. Ostry ból przeszył wybitną mózgownicę. Lawina gorzkich wrażeń runęła. Pisarz stracił humor. Stracił humor na dobre, jak nikt inny przed nim w tym stuleciu. Porzucił rodzinę, wyjechał z kraju, rozważał zakończenie kariery literackiej, sięgnął po używki, uwikłał się w sieć niezadowalających amorów. Podkreślmy, że wszystko to zostało opisane skrupulatną i błyskotliwą frazą, jaka zachwyci nawet laika w kuchni stylu. Wykute przez Dołka metafory na długo zapadają w pamięć. Nie mam wątpliwości co do tego, że w przyszłym roku nagrody literackie się posypią – już nawet widzę te werdykty jury, że dawno nie mieliśmy w naszej literaturze niczego tak mocnego!

Data publikacji: