Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Tomasz Wiśniewski

Na pozór trywialna opowieść

Na pozór trywialna opowieść
„Moje życie”
Damian Lichowski
„Moje życie”
Wydawnictwo BLG, 2018

Ponury żart oficyny wydawniczej związanej ze znanym środowiskiem podejrzanych prozaików-awanturników z Inowrocławia. Grupa ta, skłonna do szyderstwa i nieprzyzwoitych gestów, tym razem wzięła na celownik nadchodzące katolickie święto.

Książka, o której mowa, napisana pod znaczącym pseudonimem (wsłuchajmy się w brzmienie: D-M-N LICHO-), skrywającym utalentowanych tchórzów literatury, ma formę autobiografii. To na pozór trywialna opowieść o losach biseksualnego mężczyzny, jedynaka, która popadł w głęboki konflikt psychologiczny z własnym ojcem. Chłopak porzuca dom rodzinny, zaczyna cenić i sławić wszystko, czego nie cenił jego ociec. Nie rozumie, że w gruncie rzeczy jest tylko lustrzanym odbiciem ojcowskiej osobowości; ten bunt to zależność, a nie wolność, lecz w swej neurozie mężczyzna nie zdaje sobie z tego sprawy. Bunt dotyczy również kuriozalnych aspektów bytu: przykładowo, ociec lubił patrzeć w niebo - syn nigdy nie podnosił głowy; ojciec podziwiał ptasie skrzydła - syn wolał kopyta. Czytelnicy tej książki właściwie dopiero na ostatniej stronie dowiadują się, że przeczytali autobiografię diabła.

Czyż nie jest wyrazem złego stylu publikować w przededniu celebracji Zmartwychwstania Zbawiciela zbeletryzowane dzieje Jego Wroga?

Inowrocławska literatura przeżywała różne okresy, ale obecny jest bez wątpienia najbardziej niemoralny. Chciałbym przyczepić się do warsztatu twórców Mojego życia, ale niestety, w tym względzie byli doskonali: czyta się to znakomicie, choć, podkreślam, z końcowym zażenowaniem.

Data publikacji: