Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Destroix
Maciej Stroiński

Jego aktorstwo

Jego aktorstwo
Z biegiem lat, z biegiem dni [gdzie jest Pepi]
reż. Agnieszka Glińska, tekst Joanna Olczak-Ronikier
Z biegiem lat, z biegiem dni [gdzie jest Pepi]
Teatr im. Słowackiego w Krakowie

No to rozumiem: hipsterzy do MOS-u, a dziady na Dużą. W MOS-ie, odnodze Słowaka na zachód od Plant, wszystko jest korytarzem, i nie robi się teatru, tylko kreację kolektywną, a na Dużej wszystko, nawet korytarz, jest sceną.

Z biegiem lat, z biegiem dni nie jest może spektaklem dziadowskim, ale zdziadziałym. Heloł, Młoda Polska już sto lat nie jest żadna młoda! Agnieszka Glińska jest chyba z Warszawy, że taka wersja Krakowa nawet w 2017 ją kręci. Bo w Krakowie nie da się żyć, da się tylko pamiętać.

Aktorsko zlepek: zespół Słowaka plus zespół Glińskiej ze Studio plus zespół Glińskiej z PWST. Rządzi Łukasz Simlat (Dulski i Przybyszewski), zwłaszcza na tle reszty. „Ich krakowskie aktorstwo klęka na kolana i robi laskę jego stołecznemu aktorstwu” (za: Paweł Demirski, Dario Fo przesłał instrukcje). Jest wybitny i, jak z każdą wybitnością, nie wiadomo dlaczego, ale wiadomo że. Zresztą wiecie, że kamera też go kocha. Tylko z Garym Oldmanem da się go porównać, jego talent i swobodę.

Mnie tyle – jeden świetny aktor – wystarczy, ale poza tym jest to spektakl bez targetu, bo jego target już dawno nie żyje. Trzyipółgodzinna szopka krakowska śpiewana i tańczona, w ubiorze dominują brązy. Dzieło typu the artist is present, reżyserka jest na scenie. Aktorzy reżyserują, a potem się orientują, że pograć też by chcieli.

 

Data publikacji: