Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Łukasz Chmielewski

Gonzo z przyszłości

Gonzo z przyszłości
„Transmetropolitan”
scen. Warren Ellis, rys. Darick Robertson, Cliff Chiang, kol. Rodney Ramos
„Transmetropolitan”
Egmont, 2018

Warren Ellis jest brytyjskim scenarzystą i pisarzem. Powieść kryminał s.f. jego autorstwa – Gun Machine – trafiła na listę bestsellerów „New York Timesa”, a prawa do jej ekranizacji kupiła 20th Century Fox TV jeszcze przed ukazaniem się książki. Przez lata pisał także felietony, m.in. dla takich czasopism, jak „Vice” czy „Esquire” oraz dla Agencji Reutera. W swojej twórczości zwykle odnosi się do zagadnień transhumanizmu.

Sławę i uznanie przyniosła Ellisowi jednak branża komiksowa. Brytyjczyk napisał serię Red, która doczekała się kinowych ekranizacji z Bruce’em Willisem i Morganem Freemanem w rolach głównych. Głośne za sprawą przełamywania schematów gatunkowych były cykle PlanetarnyAuthority. Za opus magnum Ellisa uważa się natomiast wydawany w USA w latach 1997–2002 cyberpunkowy Transmetropolitan. Mimo upływu dwóch dekad od premiery ten głośny komiks ciągle jest aktualny. Ellis stworzył dystopijną wizję, która z jednej strony niepokojąco przypomina rzeczywistość, z drugiej zaś złowrogo wieszczy przyszłość.

Głównym bohaterem serii jest Pająk Jeruzalem, futurystyczna wersja Huntera S. Thompsona, ojca dziennikarstwa gonzo, które zakłada subiektywny opis rzeczywistości. Zawsze znajdzie się w centrum wydarzeń, relacje pomiędzy nim a bohaterami jego tekstów zwykle są bardzo osobiste, a on sam, zamiast pozostać nieuwikłanym obserwatorem, staje się przynajmniej współbohaterem własnych relacji. Zupełnie jak pierwowzór nader często zażywa nielegalnych psychoaktywnych substancji oraz używek. Pająk to antybohater zbudowany ze sprzeczności. Ellis pokazuje go jako napędzanego misją zawodowca, trudnego, antypatycznego gbura, którego paradoksalnie trudno nie lubić, głównie ze względu na to, że staje po właściwej stronie.

Pierwszy tom Transmetropolitan skupia się na głównym bohaterze i jego powrocie z domku w górach do miasta. Ellis potrafi błyskotliwie ubrać w futurystyczny kostium rzeczywiste problemy i przekonująco łączyć niepasujące do siebie elementy. W sensacyjno-przygodowej formule pyta o ludzkość i jej kondycję w przyszłości, eksplorując takie zagadnienia, jak emulacja mózgu czy szeroko pojęte „ulepszanie” człowieka. Na kartach jego świata pojawiają się nowe grupy społeczne, jak tzw. przekształceni, którzy zmienili swoje DNA, by stać się inną rasą – ich problemy nawiązują do wciąż aktualnej dyskusji o transseksualności i do walki o prawa środowisk LGBT. Jednocześnie estetyka wybrana przez tę społeczność budzi jednoznaczne skojarzenia z nazizmem. Ellis dorzuca do tego szalonego przywódcę o imieniu Fred Chrystus, który kierowany wyłącznie chucią, mami i manipuluje przekształconymi o klasycznie pulpowym wizerunku obcych (duże, szeroko rozstawione oczy i białe twarze). To dzięki takim zabiegom Transmetropolitan wykracza poza łatkę zwariowanego science fiction i staje się skondensowanym, polityczno-kulturowym komentarzem tego, co się dzieje lub wydarzy za chwilę.

I choć niektóre elementy świata przedstawionego mogą wydawać się jednak nietrafione – takie wrażenie wywołuje sposób relacjonowania zamieszek z dzielnicy przekształconych: zamiast, powiedzmy, telewizyjnej relacji z komentarzem na żywo dziennikarz Pająk Jeruzalem korzysta z anachronicznej formy suchego tekstu wyświetlanego na wszechobecnych ekranach – to przecież arabska wiosna rozgrywała się na ulicach i… na Twitterze. Wizja Ellisa wpisała się więc w rzeczywistość, pokazując, że pomysły Brytyjczyka warto brać na serio. Drugi tom Transmetropolitan skupia się wyborach prezydenckich i będzie ciekawszy dla ceniących gatunek political fiction.

Data publikacji: