Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Paulina Wilk

Drugie odkrycie Ameryki

Drugie odkrycie Ameryki
„Instrukcja dla pań sprzątających“
Lucia Berlin, tłum. Dobromiła Jankowska
„Instrukcja dla pań sprzątających“
W.A.B, 2017

Za życia opublikowała 77 opowiadań. A żyła nie raz, nie dwa. Wielokrotne przeprowadzki od Alaski, przez Montanę i Kalifornię po Chile i Meksyk, nowe prace – w szkole, szpitalu, centrali telefonicznej i przy sprzątaniu, kolejni mężowie i synowie dali jest wiele wcieleń. Te zaś rozpalały prozę przejmująco realistyczną, melancholijnie dowcipną, pozbawioną złudzeń, ale przesyconą nadzieją i determinacją. Lucia Berlin żyła i pisała do bólu, w obu tych wymiarach triumfowała.

Zmarła przedwcześnie jako autorka o wąskim, choć wiernym gronie wielbicieli jej nietuzinkowego talentu. Dopiero kilka lat później Ameryka oszalała z zachwytu, wybuchły pochlebstwa, a pośmiertnie wydane opowiadania trafiły do zestawień najważniejszych premier 2015 roku. Dwa lata po amerykańskiej premierze Instrukcji dla pań sprzątających dociera do nas zbiór utworów pisarki, o której dziś za oceanem nikt nie mówi inaczej niż „genialna“. Wspaniałe opowiadania, których akcja dzieje się przeważnie na amerykańskim zapleczu, na polski przełożyła Dobromiła Jankowska.

Każda z opowieści to osobne uniwersum, w które wpada się już w pierwszym zdaniu. Różne są języki, różne scenografie. Podmiejski autobus, publiczna pralnia, nocny dyżur na oddziale szpitalnym, apartament pod niebem. Przed oczami natychmiast stają bohaterowie Ameryki – tej innej, nie ze snu, tylko przydrożnej, zadłużonej, osamotnionej, nieubezpieczonej, obcesowo i bez polotu bogatej. Ludzie na krawędzi, przywykli do życia bez pewności, leczą śmiechem swoje frustracje, wybuchają złością w bezradności, ale są i niezdolni do agresji – zbyt zmęczeni, zbyt dobrze rozumiejący reguły swojej egzystencji. Albo tylko wściekli, skupieni na przetrwaniu, zjeżeni. Tytułowe panie sprzątające (Berlin była jedną z nich, utrzymywała synów wykonując różne, zwykle niestałe zajęcia, największe sukcesy odnosiła jako nauczycielka) wracają z pracy biorąc nieszkodliwy odwet na swych pracodawczyniach. Obmawiają je, plotkują, chichoczą. Berlin spisuje porady dla domowych sprzątaczek jak manual obsługi klas wyższych, wraz z ich kompleksami, tkliwym ego i czającą się pod makijażem rozpaczą.

W scenach z miejsc publicznych, tak w Ameryce nielicznych i przypisanych uboższym, Berlin uchwyciła pogranicze smutku i niespełniena, ale także coś istotniejszego: niedostrzeganą przez wielkie narracje i główny nurt życia sferę, w której codzienni ludzie odnajdują swoje radości, odnoszą zwycięstwa nad przeciwnościami. Jedno gorące spojrzenie wymienione między starzejącą się pielęgniarką i unieruchomionym pacjentem, dwa serdeczne zdania w kolejce do wiecznie zacinającej się pralki. Życie opowiedziane w opiłkach, które nikogo innego nie obchodzą, przy których nikt się nie zatrzymuje.

Lucia Berlin w jednym z opowiadań odsłania, komu zawdzięcza dar dostrzegania. Pisze o mamie, która nie przeoczała, uczyła ją patrzeć. Z krótkich form osadzonych w prozaicznych okolicznościach wyłania się istnienie, którego wagę, autentyczność prawdopodobnie mogła dostrzeć tylko zmęczona, pracująca matka, zmagająca się z lękiem i z własnym alkoholizmem. Tak pisze ktoś, komu zdarzało się upadać i podnosić. I komu udało się pokonać trudności.

Ten zbiór ma swój odpowiednik w fotografii. Jest skrabem odnalezionym poniewczasie, dziełem surowego talentu, którego nikt nie kształtował. Tak świat pokazywała Viviane Maier, nikomu nieznana i niezamężna opiekunka do dzieci, która pozostawiła po sobie archiwum olśniewających zdjęć amerykańskich ulic i ich mieszkańców. Ona – tak jak Lucia Berlin - patrzyła, gdy inni odwracali wzrok.

Każde z opowiadań tego tomu to klejnot. Przeczytajcie choć jedno.

 

Data publikacji:

Paulina Wilk

Paulina Wilk

Redaktorka działu Kultura i społeczeństwo w kwartalniku „Przekrój”, pisarka i publicystka zajmująca się literaturą i problematyką rozwoju globalnego. Opublikowała m.in. „Lalki w ogniu” o Indiach współczesnych oraz „Pojutrze. O miastach przyszłości”, a także serię bajek o misiu Kazimierzu dla dzieci niezupełnie dorosłych. Współtworzy Fundację „Kultura nie boli”, centrum literackie Big Book Cafe oraz międzynarodowy festiwal czytelniczy Big Book Festival.