Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Jakub Popielecki

American Honey

American Honey
American Honey
reż. Andrea Arnold
American Honey
Parts and Labor, 2016

Kino drogi lubi sprzedawać mit o tym, że ucieczka do wolności jest możliwa. W filmie Andrei Arnold droga to jednak zaklęty krąg, pętla, która tylko reprodukuje stan wyjściowy. Współcześni amerykańscy cyganie podróżują tu na korporacyjnej smyczy, autostradami zabetonowanego układu.

Banda młodocianych wyrzutków jeździ po kraju, sprzedając jakieś gazetki, których nikt - łącznie z nimi - nie chce czytać. To zarazem drapieżnicy i ofiary: niby żerują na obcych, wciskając im komiwojażerski kit, ale w rzeczywistości tylko liżą przez szybę niedostępny im świat. Gwiazdą w takiej Ameryce można być tylko z imienia: jak Star (Sasha Lane), która, uciekłszy z domu, dołącza do ekscentrycznej trupy. Andrea Arnold, reżyserka „Fish Tank” i „Wichrowych wzgórz”, z czułością opowiada historię kolejnej dziewczyny szamocącej się w swojej społecznej klatce.

Tytuł odsyła do piosenki i cały film jest jak piosenka: sensualny, wrażeniowy, hipnotyczny. Rozpięty między bogatymi przedmieściami z przystrzyżonymi żywopłotami a osiedlami przyczep kempingowych, między „We Found Love” Rihanny a „I Kill Children” Dead Kennedys. Między kolorowymi amerykańskimi snami bohaterów a ich zwyczajnymi twarzami wyplutych przez system naturszczyków. Starcie przeciwieństw, na którym skorzystał niejaki Mr Trump.

Data publikacji: