Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Łukasz Łuczaj

Wodorostobranie

Utagawa Kuniyoshi, "Zbieranie wodorostów" (1797-1861)/MET Museum
Wodorostobranie
Wodorostobranie

Ponieważ moje dzieci mieszkają od dwóch lat w Szkocji, często odwiedzam ten mroczny, ale bardzo interesujący kraj. Dwa lata temu miałem okazję uczestniczyć we wspaniałych warsztatach zbierania wodorostów, które odbyły się koło Edynburga. Prowadzi je regularnie znana szkocka zielarka Monica Wilde (tak, to jej prawdziwe nazwisko, idealne dla miłośniczki dzikich roślin!).

U nas w Morzu Bałtyckim pływy są słabe, a woda mało słona – jadalnych alg jest niewiele. Dlatego na wodorosty najlepiej wybrać się na atlantyckie wybrzeża Europy Zachodniej, gdzie znajdziemy je w wielkich ilościach na skalistych wychodniach, które wyłaniają się przy odpływach. Zima jest najlepszą porą na wodorostobranie. A oto podstawowe wskazówki dla osób chcących zbierać wodorosty na własną rękę:

1. Najlepszą porą zbioru wodorostów jest zima, ale na niektóre gatunki sezon trwa okrągły rok.

2. Sprawdź godzinę odpływu w kalendarzu pływów. Nie zbieraj wodorostów w pojedynkę na wypadek, gdybyś na przykład poślizgnął się na kamieniach. Wtedy szybko zginiesz w falach.

3. Wodorosty występują pasami – najbliżej lądu morszczyn (najmniej przydatny w kuchni), dalej krasnorosty, najdalej zaś duże brunatnice.

4. Wszystkie atlantyckie wodorosty są podobno jadalne, różnią się jednak jakością.

5. Nie odrywaj glonów od gruntu. Weź ze sobą nożyczki lub ostry nóż i obcinaj je na jednej trzeciej wysokości, wtedy odrosną i nie zniszczysz ich stanowisk.

6. Większość wodorostów jest twarda i wymaga długotrwałego gotowania (czasem przez kilka godzin), smażenia lub suszenia.

7. Świetnym sposobem na przechowywanie wodorostów jest pokrojenie ich, wysuszenie i sproszkowanie w młynku do kawy. To doskonała przyprawa do zup i sosów.

Jednym z najciekawszych europejskich wodorostów jest Porphyra umbilicalis. Walijczycy gotują go wiele godzin i uzyskują w ten sposób potrawę zwaną laverbread [wym. lawebred] – ciemną pastę, którą smaruje się chleb lub podaje jako przystawkę do potraw mięsnych.

Najsmaczniejszym wodorostem, który jadłem, jest Pepper Dulse (Osmundea pinnatifida). Jego kruchutkie plechy łatwo pałaszować nawet na surowo. Zaskoczyła mnie też brunatnica Saccharina latissima (ang. Sweet Kelp). Usmażona na oleju smakuje jak posłodzone czipsy ziemniaczane! Nie można też zapomnieć o carrageen – nazwa naukowa Chondrus crispus. Jest to wodorost, z którego uzyskano zagęszczacz do żywności – karagen

Data publikacji: