pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Chcielibyśmy – na tyle ile to możliwe – umilić Państwu ten trudny czas, dlatego w dniach 20 marca - 13 kwietnia udostępniamy wersję cyfrową wiosennego numeru bezpłatnie. Zapraszamy do czytania i słuchania audio z bieżącego numeru! Przeczytaj wiosenny numer

W związku z zamknięciem wielu punktów sprzedaży prasy, zapraszamy do kupienia papierowej wersji numeru wiosennego w cenie okładkowej, bez dodatkowych kosztów przesyłki. Kup wiosenny numer

Przekrój
O mineralnych początkach życia pisze
2020-03-20 10:00:00
Serce z kamienia

Weź do jednej ręki kamień, a do drugiej jakieś małe zwierzątko, np. myszkę. Zaciśnij ostrożnie palce i zamknij oczy. Różnica między materią nieożywioną a ożywioną jest oczywista, prawda? A co, gdybym powiedział, że dalekim przodkiem tej myszki jest żyjący... kamień?

Czyta się 9 minut

Ziemia, 4 mld lat temu. Na dnie płytkiego bajorka z mulistego dna leniwie unoszą się bąbelki gazu. Przyglądamy się z bliska powierzchni błota, która okazuje się trochę pienista, a trochę włóknista. Gdybyśmy skorzystali z mikroskopu, dojrzelibyśmy splątaną gmatwaninę nitek, płytek, rurek i kuleczek, naprzemiennie ros­nących i malejących, puchnących i więdnących, rozdwajających się i łączących. To pierwszy organizm na naszej planecie. Ożywione błoto. Niewiarygodne? Nie dla dwóch ekscentrycznych panów ze Szkocji, którzy od kilkudziesięciu lat pracowicie wywracają fundamenty biologii do góry nogami.

Tchnął w jego nozdrza

To pomysł stary jak świat: materia sama w sobie jest martwa, głupia, bezwolna, pasywna. Aby była aktywna, miała wolę, cel i błysk w oku, potrzebny jest element Ducha – szepnięte w ucho materii Słowo. Ile kultur, tyle sposobów na wyrażenie tej pierwotnej intuicji. Starożytni Grecy flirtowali z ideą Wielkiego Artysty, który wlewa w świat formę jak rzemieślnik przemieniający bezkształtną bryłę gliny w dzban. Starożytni Indowie uważali, że Kosmos – zupełnie jak człowiek, wyposażony nie tylko w „ja” cielesne, ale także „ja” witalne – ma zarówno materialne ciało (Wirat), jak i poruszającą je „duszę świata” (Hiranjagarba). Bez niej byłby martwy i nieruchomy jak trup.

Niemal każda kultura Bliskiego Wschodu – i wiele innych – oferuje zaś swoją wersję powstania człowieka z gliny. W sumeryjskim Eposie o Gilgameszu bogini Aruru tak właś­nie stwarza człowieka imieniem Enkidu. Egipski bóg Chnum posiadał już manufakturę ciał ludzkich, tworzonych, bardzo profesjonalnie, na kole garncarskim. Kluczowy moment stworzenia człowieka pięknie ilustruje zaś klasyczna opowieść o Jahwe, który po ulepieniu pierwszego mężczyzny tchnął w jego nozdrza „tchnienia życia” – dopiero wtedy „stał się człowiek istotą żywą”.

Czytelniczko, Czytelniku,

Chcielibyśmy – na tyle ile to możliwe – umilić Państwu ten trudny czas, dlatego w dniach 20 marca - 13 kwietnia udostępniamy wersję cyfrową wiosennego numeru bezpłatnie dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż konto już teraz aby czytać i słuchać artykułów z bieżącego numeru!

Data publikacji:

Łukasz Lamża

Filozof przyrody. Popularyzuje naukę, zwłaszcza w „Tygodniku Powszechnym”. Zna się szczególnie na astrofizyce i kosmologii, ale na szczęście czasem schodzi na ziemię.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!