Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Ta strona używa cookie i innych technologii.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie
zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Łukasz Kaniewski

Mały, rumiany, wierny

Mark Raczkowski
Mały, rumiany, wierny
Mały, rumiany, wierny

To już przesądzone: jeśli ludzkość założy kiedyś kolonię w innym układzie planetarnym, wybierze system, w którego centrum znajduje się czerwony karzeł. Skąd taki wybór? Nie z wiary w to, że małe jest piękne, ani z miłości do koloru czerwonego – lecz z rozsądku.

Czerwonych karłów jest po prostu bardzo dużo. Przynajmniej 20 albo i 30 najbliższych Ziemi gwiazd to właśnie one. Wśród nich znajduje się również Proxima Centauri, najbliższa Słońcu gwiazda, wokół której krąży zresztą planeta mogąca nadawać się do zamieszkania (to jeszcze niepotwierdzone).

Choć otaczają nas czerwone karły, na próżno sililibyśmy się dostrzec je z Ziemi gołym okiem. Są bowiem małe (niektóre nawet 13 razy mniejsze od Słońca). Są też niespecjalnie gorące (temperatura na ich powierzchni to około 3500°C – o 2000 stopni mniej niż w przypadku Słońca). Ale jeśli zdusimy w sobie manię wielkości i zdecydujemy się zamieszkać na planecie krążącej wokół czerwonego karła, może to być związek bardzo trwały, ponieważ gwiazdy te są niezwykle długowieczne, świecić mogą nawet kilka bilionów lat (żywotność Słońca to 10 mld lat).

Może nasi potomkowie, gdy już przywykną do czerwonego światła, pokochają swoją nową gwiazdę macierzystą. Niewykluczone, że powodowani wdzięcznością zaczną o niej nawet układać piosenki, takie jak ta:

Karle nasz czerwony
dzięki tobie plony
obfite zbierzemy
z ziemi tej nie-Ziemi.

Nasz ty czerwoniutki
świeć nam od pobudki
po samą kolację
szczególnie w wakacje.

Oj dana, dana!

Data publikacji: