Page 1 8FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Ciesz się latem!

Letni „Przekrój” dostępny w sprzedaży! W nowym numerze piszemy o szacunku dla wszystkich istot – ludzkich i pozaludzkich. Ponadto zastanawiamy się nad zmierzchem antropocenu, poznajemy południe Afryki i zgłębiamy temat ego: czym tak naprawdę ono jest i jak je poskromić?

Kup letni „Przekrój”

188 stron do czytania przez trzy miesiące. „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Historię obrazu będącego nietuzinkowym podarunkiem ukochanego dla bratanka Vincenta van Gogha przedstawia ...
2023-06-23 09:00:00
sztuka

Wielki turkus

„Kwitnący migdałowiec”, Vincent van Gogh, 1890 r.; zdjęcie: domena publiczna
Wielki turkus
Wielki turkus

Kiedy w 1854 r. Japonia otworzyła się na handel z Zachodem, do Europy zaczęły trafiać nieznane dotąd dzieła sztuki. Na francuskich salonach szczególnym zainteresowaniem cieszyły się ukiyo-e, czyli „obrazy przepływającego świata”. Odznaczały się one prostotą i niekonwencjonalnym kadrowaniem, odmiennym od klasycznej sztuki europejskiej. Mimo to – a może właśnie dlatego – europejscy malarze szybko zaczęli się na nich wzorować. Jednym z miłośników japońskiego stylu był Vincent van Gogh.

Czyta się 2 minuty

Podczas pobytu w Saint-Rémy-de-Provence, w lutym 1890 r., namalował on jedno ze swoich najsłynniejszych dzieł. Inspirowany japońską wrażliwością Kwitnący migdałowiec powstał dla nowo narodzonego syna ukochanego brata artysty, Theo. Drzewa migdałowe zakwitają wczesną wiosną, co można traktować jako symbol nowego życia.

Obraz ma jednolite tło, a kwiaty na gałęziach są przedstawione w charakterystycznym dla van Gogha stylu – mają mocno zarysowane kontury i jasne kolory. Artysta użył głównie błękitu, bieli i zieleni, dodając nieliczne akcenty kolorystyczne w postaci żółci i różu. Inspiracją dla płótna mógł być któryś z drzeworytów Kunisady Utagawy – bracia Vincent i Theo van Gogh mogli pochwalić się kolekcją japońskich drzeworytów gromadzonych od około 1885 r. (ponad 400 z nich można dziś oglądać w Muzeum Vincenta van Gogha w Amsterdamie).

Malarz pragnął ofiarować bratankowi coś wyjątkowego. W listach do matki i siostry zwierzał się, jak głęboko wzruszyło go to, że młodzi rodzice nadali swojemu pierworodnemu imię Vincent. Chociaż praca go wyczerpała, był szczęś­liwy; pisał do brata, że to jego najlepsze dzieło „namalowane z wielkim spokojem i cierp­liwością”. Dobór tych słów jest istotny – spokój był dla nieszczęśliwego, trawionego chorobą umysłu artysty największym błogosławieństwem. Theo odpisał, że powiesił obraz nad kołyską synka i mały Vincent wpatruje się w niego z ciekawością.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Kwitnący migdałowiec jest pięknym wyrazem braterskiej miłości – i jednym z ostatnich dzieł wielkiego malarza. Vincent van Gogh zmarł 29 lipca 1890 r., niecałe pięć miesięcy po ukończeniu płótna.

„Kwitnący migdałowiec”, Vincent van Gogh, 1890 r.; zdjęcie: domena publiczna
„Kwitnący migdałowiec”, Vincent van Gogh, 1890 r.; zdjęcie: domena publiczna

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!