Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Comiesięczną porcję poezji wybiera Marcin Orliński.
2017-09-17 10:00:00

wielka woda: pamięć

wielka woda: pamięć

wielka woda: pamięć

oddajemy potokowi to co jest mu należne przyciąga nas krystalicznym chłodem
w lipcowym skwarze wydaje się spełnieniem nie rozpoznajemy brzegów jest dokładnie
tak jak zapowiadał ojciec: potok zabierze nam ziemię wyje to co należy do zachodnich pól

oddajemy potokowi to co wydaje się należeć do niego zanurzamy w nim blade ciała ziąb
pracuje od wewnątrz i jest tak ja kilkanaście lat temu: nurt znosi w dół wsi kości zwierząt
kiedyś wyobrażaliśmy sobie że woda wydobywa je z ziemi obmywa wystawia na pamięć
nazywaliśmy to przywoływaniem do życia po latach przychodzimy tu jednak jak dorośli
myślimy o martwym jak o martwym

Komentarz autorki:

W osobistej topografii pamięci są miejsca ważne, hipnotyzujące, odbierające oddech. Miejsca będące – wydaje się – niewyczerpywalnym źródłem, z którego czerpie język. Miejsca, które potrafią się przypomnieć znienacka i angażować całą uwagę „tu i teraz”. Miejsca wyciągnięte z dzieciństwa, które okazują się przystawać do teraźniejszości, które potrafią ją tłumaczyć. Na dodatek jawią się one niemal z fizyczną siłą, w okolicznościach niespodziewanych, lokalizacjach oddalonych – jak ostatnio nad belgradzkim brzegiem, gdzie Sawa łączy się z Dunajem, czy kilka lat wcześniej, na sześciusetmetrowej wschodniej ścianie Mount Wilson w Red Rocks w Nevadzie, gdzie zastała nas noc wypełniona odgłosami pustynnych zwierząt, tak bardzo przypominającymi odgłosy nocy spędzanych w małej wsi w Beskidzie Sądeckim. Miejsca, które się śnią i w tych snach odrysowują wyraźnie własne kształty. Miejsca,  które dopominają się pamięci. Jedno z nich zabrało tu głos.

Data publikacji:

Małgorzata Lebda

Urodziła się w 1985 roku. Dorastała w beskidzkiej wsi Żeleźnikowej Wielkiej. Doktor nauk humanistycznych (specjalność teoria literatury i sztuk audiowizualnych), nauczycielka akademicka. Autorka czterech tomów poetyckich. Za ostatni zbiór, Matecznik (WBPiCAK, Poznań 2016), otrzymała Stypendium im. Stanisława Barańczaka (w ramach Poznańskiej Nagrody Literackiej) oraz Nagrodę im. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego „Orfeusz” za najlepszy tom poetycki roku 2016. Ultramaratonka i taterniczka. Fotografuje. Mieszka w Krakowie.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!