Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Czas ucieka – „Przekrój” czeka!

W zimowym „Przekroju” przenosimy się do Lewantu! Smakujemy libańskie jedzenie, podziwiamy Aleppo i zastanawiamy się nad Tel Awiwem. Poza tym sprawdzamy, co para noblistów z ekonomii Duflo i Banerjee mówią o światowym ubóstwie. Opisujemy Gaję i jej twórcę Jamesa Lovelocka. Naprawdę dużo piszemy też o tym, dlaczego warto się tulić (nie tylko w zimie). I do tego: niedźwiedzie – białe, brunatne i czarne, nabiał i warzywa, a także przyroda w plenerze i w muzeum.

Już jest nowy „Przekrój”!

196 stron do czytania przez trzy miesiące. „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Mógłbym wystukać po prostu: Anna Dymna, a resztę każdy sobie sam dopowie, bo każdy ma wobec tej ...
2018-10-01 14:00:00
Destroix

Ultralowe: Anna Dymna

Z filmu „Sekret” Romana Załuskiego, fot. Jerzy Troszczyński / Filmoteka Narodowa
Ultralowe: Anna Dymna
Ultralowe: Anna Dymna
Czyta się 3 minuty

Szanowni Państwo,

dwunasty odcinek Lowe, to znaczy ostatni! No to o kim by miał być, no o kim? Wbrew pozorom to nie będzie trudne akurat o Niej napisać. Mógłbym wystukać po prostu: Anna Dymna, a resztę każdy sobie sam dopowie, bo każdy ma wobec tej aktorki swoją własną lowe. Tu przedstawiam własną.

Na hardcorowym bankiecie po premce Wesela Jan Klata powiedział o niej, że nie jest aktorką Starego Teatru, tylko jest Starym Teatrem. Chociaż dziwny i w stanie wzburzenia, lecz jednak komplement. Dołączyła do zespołu w pierwszej połowie lat 70., więc za Swinarskiego, i już została na zawsze. Anna Dymna jest częścią naszej wrażliwości narodowej i to też jest komplement, bo ona odpowiada za tę część wrażliwą, jest zodiakalnym Rakiem, czyli nie ma wyjścia.

Urodziny od lat obchodzę w środku wakacyjnego bezrybia, gdy wszyscy są gdzie indziej, i już przywykłem, że jeśli chcę party, to trzeba wcześniej lub później. Ale lubię tę datę i się jej nie wstydzę, bo Anna Dymna ma taką samą!

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Mnie zamieszała w głowie, oprócz Kochaj albo rzuć, rolą Klitajmestry w przedstawieniu Klaty (Oresteja). Dotarło do mnie, że to nie jest tylko twarz z telewizora, ale po prostu artystka. Potężna, mocarna i zarazem delikatna. Wielka baba Klitajmestra, a zarazem panna młoda w sukni panny młodej. To, że czekała na męża, ale po to, by go zabić, też się nie kłóciło. A jeszcze przysposobiła młodszego kochanka, no bo jak inaczej. Anna Dymna w zakrwawionej białej sukni to jeden z tych obrazów, które wyszły Klacie i się stały ikoniczne. On ma szczęście do białego, bo Hamlet na biało to też strzał w dziesiątkę oraz najnowsza, biało-czerwona Panna Młoda w Weselu. Myślę, że z białego w Klacie można by spokojnie wycisnąć doktorat.

Dymna jest obdarzona czymś lepszym niż charyzmą, bo aurą. Wszyscy wiecie, o czym mówię. Ale jeśli czyta to ktoś z Marsa, kto jeszcze nic nie widział i nic nie kojarzy, wyjaśniam: Anna Dymna jest aktorem z czasów, kiedy aktor miał być nośnikiem piękna. Zewnętrznego i wewnętrznego. Liczył się głos, look, tak zwane warunki, no i właśnie aura. Jest to niesprawiedliwe, niedemokratyczne, ale kto Wam powiedział, że w sztuce jest demokracja?

W Płatonowie pod radziecką reżyserią gra, jak wszystkie panie, pana. Wciela się w jeden z tych czechowowskich typów: lekarza pijaka, Nikołaja Tryleckiego. Ogólnie jest zabawna, bo po to jest ta postać, ale w interpretacji Anny Dymnej ma swoje pięć minut w miarę trzeźwej melancholii. Bo też o to chodzi, żeby ci ludzie, „z których nic nie pozostanie”, byli jednak wzruszający w swojej nieważności. Więc pomimo bycia sobą, czyli różnymi wersjami niczego, mogą powiedzieć bez zapowiedzi jakieś „żurawie słychać” i wycisnąć łezkę widza. Żeby tą krótką, dwuwyrazową wypowiedzią wywołać ten efekt, trzeba mieć ten, nie inny głos i tę wrażliwość, i tę otwartość na widza.

Dymną najłatwiej zlokalizować na scenie albo w twej gazecie po promieniowaniu dobra. Gdzie jest go najwięcej, tam siedzi lub stoi ona. Jest tak zwaną społecznicą, osobą wielkiego serca, symbolem pomocy innym. Artystycznie mogłoby jej to szkodzić, bo bycie dobrym najczęściej kończy się kiczem, sztuka wymaga jednak porcji mroku. Ale ona nie miesza życia zawodowego z życiem zawodowym i święta Anna od ludzi potrzebujących to inna pani niż ten demon sceny. To jest w niej najbardziej fascynujące: boskie niespójności. Kiedyś, jak wiemy, wyglądała inaczej, i wcale bym nie szedł w szukanie ciągłości, by komplementować; nie: ona jest najlepszym przykładem, że kobieta jest zmienną. „I’m a woman. I can be as contrary as I choose!” (Maggie Smith w Downton Abbey). Tylko właśnie: kobieta. Jakakolwiek by była w tej lub innej roli, scenicznej albo społecznej, zawsze jest kobieca w stylu dzisiaj zarzucanym, bo instynktownym, sprzed tej całej ideologii. Anna Dymna jest archetypową Matką Polką i możecie jej skoczyć!

A wracając do tematu, Dymna jest artystką czynną, która pozostała w pionie artystycznym Starego Teatru i za Klaty, i po Klacie. Teraz zagra u reżyserki, u której wszyscy chcieliby zagrać, u Moniki Strzępki, a następnie w Królestwie według serialu von Triera.

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!