Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Takiego numeru jeszcze nie było!

W zimowym „Przekroju” honorowym gościem jest szalona, nadprzyrodzona, wspaniała – ludzka wyobraźnia. Poza tym: szamanizm współczesny, starożytny i zwierzęcy. Jurodiwi i futuryści. Wstyd, który nas ogranicza, i ten drugi, który jest nam potrzebny. Rosja – ale ta prawdziwa. I specjalnie na nowy rok: żegnamy nawyki i szukamy ciszy w głowie.

Kup „Przekrój” na zimę!

196 stron do czytania przez trzy miesiące! „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Jak zauważył stary Dedal, Przekrój od wieków jest na medal!
2019-12-30 23:59:00
archiwum

Tusz czyli epokowa, wielka, skoczna, sylwestrowa szopka RO

Tusz czyli epokowa, wielka, skoczna, sylwestrowa szopka RO

RO: Jak zauważył stary Dedal,
Przekrój od wieków jest na medal.
A my jesteśmy tralalala
Ostatnią stroną tego medala.
Oto nadchodzi duma Europy,
Azji, Afryki, obu Ameryk,
Proste, zwyczajne, warszawskie chłopy..

ERYK: Eryk i Otek!

OTEK: Otek i Eryk!

ERYK: Tyś jest moja zmora słodka.

OTEK: Tyś moja papryka.

ERYK: Cóż bym robił ja bez Otka?

OTEK: A ja bez Eryka?

ERYK: Siądźmy sobie gdzieś w kąciku,
Zamówmy filecik.

OTEK: Kelner! Tusz! Masz Eryku,
Rysuj mi portrecik.

PROF. FILUTEK: Panowie, widzę przyszli na moje podwórko.
O, tusz! Pan pozwoli, że zamoczę piórko?

ERYK: Ten tusz noworoczny kosztuje nas drogo,
Nie możemy rozdawać go na piękne oczy.

OTEK: Niech pan powie przynajmniej po co i dla kogo Pan moczy?

PROF. FILUTEK: Niech się żaden z panów za bardzo nie gniewa,
Ja moczę dla Lengrena Zbigniewa.

AKTUALNOŚCI Z MYSZKĄ: Jak pan może,
Jak pan może,
Tak się wyrażać, profesorze!
Najpierw imię, potem nazwisko,
Tak jest poprawnie.
Kłaniam się nisko.

rysunek z archiwum, nr 508/1955r.
rysunek z archiwum, nr 508/1955r.

OTEK: Niby profesor... Niby subtelny...

ERYK: Podpis też pewnie ma nieczytelny...

PROF. FILUTEK: Co robić, tak się zawinie czasami.

NIECZYTELNY PODPIS: Podpisuję się pod tym obiema rękami!

RO: Ktoś mnie rąbnął łokciem w bok.
Co to znaczy? Skąd ten tłok?
Błędne spojrzenia...
Krzywe figury...
Kto wy jesteście?

TŁUM: My są kamery obskury!

RO: No to jesteśmy wszyscy w komplecie,
Nikogo nie brakuje już.
Rozmaitości są bardzo potrzebne na świecie.
Orkiestra! Tusz!

MACEDOŃSKI: RO, RO, RO, RO, RO, RO, RO, RO,
RO, RO, RO, RO, RO, RO, RO, RO,
RO, RO, RO, RO, RO, RO, RO, RO,
WSZYSTKO OKEJ, 
SZAFA GRO!

Eryk Lipiński, rysunek z archiwum nr 873/1961r.
Eryk Lipiński, rysunek z archiwum nr 873/1961r.

Tekst pochodzi z numeru 873/1961 r. (pisownia oryginalna), a możecie Państwo przeczytać go w naszym cyfrowym archiwum.

Zapraszamy do naszej rubryki Rozmaitości.

Piątka dla PRZEKROJU? A może dziesiątka? Wspierając Fundację PRZEKRÓJ, wspierasz rzetelność, humor i czar.

* Pola wymagane

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!