Page 1 8FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Ciesz się latem!

Letni „Przekrój” dostępny w sprzedaży! W nowym numerze piszemy o szacunku dla wszystkich istot – ludzkich i pozaludzkich. Ponadto zastanawiamy się nad zmierzchem antropocenu, poznajemy południe Afryki i zgłębiamy temat ego: czym tak naprawdę ono jest i jak je poskromić?

Kup letni „Przekrój”

188 stron do czytania przez trzy miesiące. „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Jeżeli wracacie późno z restauracji, uważajcie na to, żeby nie obudzić mamy...
1947-04-27
archiwum

Tragedia z cyklu „Któż tego nie zna” – Restauracja

Tragedia z cyklu „Któż tego nie zna” – Restauracja
Czyta się 2 minuty

CÓRKA: (wraca wieczorem do domu).

MATKA: (budząc się). Która to godzina?

CÓRKA: Jedenasta.

MATKA: Gdzieś ty była, że tak późno wracasz?

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

CÓRKA: Byłam na kolacji.

MATKA: Wciąż chodzisz po tych restauracjach. Jeszcze się kiedy zatrujesz. Z kim byłaś?

CÓRKA: Było całe towarzystwo.

MATKA: Ale kto był?

CÓRKA: I tak mama nie zna.

MATKA: A może akurat znam. Kto był?

CÓRKA: I tak nazwisko mamie nic nie powie.

MATKA: No dobrze, ale co ci szkodzi powiedzieć kto był?

CÓRKA: Henio Szczerbowski. Już mama wie?

MATKA: Szczerbowski? Syn tego Szczerbowskiego?

CÓRKA: Tak.

MATKA: No widzisz. Tego prowizora farmacji?

CÓRKA: Nie. Jego ojciec jest adwokatem.

MATKA: To dlaczego mówisz, że to syn tego Szczerbowskiego? Akurat starego Szczerbowskiego doskonale znam. Miał tę aptekę na rogu Puławskiej.

CÓRKA: Mamo, przecież nie jeden stary Szczerbowski na świecie! To jest syn innego starego Szczerbowskiego.

MATKA: To może krewny? Stary Szczerbowski miał brata dentystę. To pewnie jego syn. Czyli bratanek starego Szczerbowskiego.

CÓRKA: Ależ mamo, mówiłam ci, że ojciec Henia Szczerbowskiego jest adwokatem.

MATKA: To nie ten w takim razie. Szczerbowskich dobrze znałam. Bardzo porządna rodzina. Co jadłaś w tej restauracji?

CÓRKA: Nie pamiętam.

MATKA: Jakto nie pamiętasz. Pewnie znowu jakiś majonez.

CÓRKA: Coś w tym rodzaju.

MATKA: Zobaczysz, że się w końcu zatrujesz. Ile razy ci mówiłam, że w restauracji się nie je takich rzeczy. Dają resztki z całego tygodnia.

CÓRKA: Ale za to na drugie jadłam szpinak. Już mama zadowolona?

MATKA: To po to, żeby jeść szpinak, musisz chodzić do restauracji? Szpinak możesz jeść w domu. Dużo osób było?

CÓRKA: Trzech panów i dwie panie.

MATKA: I ja nikogo nie znam?

CÓRKA: Nie.

MATKA: A co to były za panie?

CÓRKA: I tak mama nie zna.

MATKA: A co nosiły?

CÓRKA: Mama myśli, że ja tak pamiętam.

MATKA: Ale mniej więcej. Na czarno były?

CÓRKA: Zdaje się...

MATKA: Co to za moda, żeby się młode kobiety ubierały na czarno. Za moich czasów panienka w twoim wieku nosiła się wieczorem na różowo.

CÓRKA: Za mamy czasów nie chodziło się w moim wieku do restauracji.

MATKA: A czy ja ci każę chodzić do restauracji? Z obcymi ludźmi.

CÓRKA: Nie chodzę z obcymi, tylko ze znajomymi.

MATKA: To dlaczego mi nie chcesz powiedzieć z kim byłaś?

CÓRKA: Bo mama ich nie zna.

MATKA: Jakto nie znam. Widzisz, że tego Szczerbowskiego znam. Całą rodzinę.

CÓRKA: Ale on nie jest z tych Szczerbowskich co mama myśli.

MATKA: A z jakich?

CÓRKA: Ojej, nie wiem.

MATKA: Nie wiesz kto on jest, a chodzisz z nim do restauracji. Stale po tych restauracjach. Jeszcze się kiedy zatrujesz.

fragment obrazu „Córka marnotrawna”, 1903 r., John Collier; źródło: Wikiart
fragment obrazu „Córka marnotrawna”, 1903 r., John Collier; źródło: Wikiart

Tekst pochodzi z numeru 107/1947 r. (pisownia oryginalna), a możecie Państwo przeczytać go w naszym cyfrowym archiwum.

Data publikacji:

Stefania Grodzieńska

Debiutowała jako tancerka, w zespole kabaretu Cyrulik Warszawski ujawniła talent satyryczny. W czasie wojny występowała w warszawskim getcie, po wojnie pisała m.in. do „Szpilek”. Zupełnie niesłusznie swoją autobiografię zatytułowała „Wspomnienia chałturzystki". Żyła w latach 1914–2010.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!