Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 3 „Przekrojowe” teksty oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Rozmowa rzeka o wojennych losach, więzieniu, emigracji, pracy w redakcjach polskich i zagranicznych. ...
2017-04-04 14:00:00

Tadeusz Rolke. Moja namiętność. Mistrz fotografii w rozmowie z Małgorzatą Purzyńską

Tadeusz Rolke. Moja namiętność. Mistrz fotografii w rozmowie z Małgorzatą Purzyńską

Po lekturze pozostaje ogromny niedosyt, mimo liczby stron, wątków, dygresji. Rozmowa rzeka o wojennych losach, więzieniu, emigracji, pracy w redakcjach polskich i zagranicznych. Kilka epok, wielu artystów i galerie. Jest też mnóstwo o rodzinie (chociaż trudno się połapać w genealogii), przygodach, przyjaźniach, no i o kobietach. Tych tematów jest tu chyba najwięcej. Wszystko razem to znakomity materiał na scenariusz filmowy. Film akcji, mocny bohater, stale poszukujący, zawsze niespełniony.

„Moja namiętność, pasja i powołanie” odnosi się oczywiście do fotografii. Ale to jedyne tak okrągłe zdanie w całej książce. Rolke mówi o realiach, co i jak trzeba było wywoływać, kiedy i dla kogo fotografował, z dala od definicji. „Zdjęcia mody powstawały na zamówienie, co nie wykluczało uciechy przy pracy” albo „Kantora fotografuje się jak szewca. Tak samo fotografujesz ślusarza czy tramwajarza”. Co chwila powraca mu myśl, że mógł więcej, że powinien więcej. Że nie takie czasy, żeby z tym gdzieś chodzić, pokazywać, że o to nie dbał.

Ktokolwiek się interesuje fotografią w naszym kraju zna oczywiście nazwisko Rolke. I ile zdjęć właściwie? Kilka sztandarowych – dziewczyna na torowisku, może jeszcze chłopak na lambretcie i dziewczyna na Chmielnej? W książce jest ich sporo, ale szybko okazuje się, że one sobie, a tekst sobie. Niestety, często nie ma tych, o których toczy się rozmowa. Niby nic, bo biografia tak wciąga. Zdjęcia można sobie uzupełnić w albumie, na wystawie, może to nie miejsce na nie? Ale wiele bym dała, żeby zobaczyć chociażby tę martwą naturę z fabryki szynki: „Aparaty fotograficzne połączone z konserwą Krakus, która była w kraju niesłychanie pożądana (…). Koledzy wśród tych puszek z szynką poustawiali swój sprzęt: rolleiflex z uchwytem i pryzmatem, pentacon, exacta i flesz braun. Fajne zdjęcie”. 

Data publikacji:

Joanna Kinowska

Historyczka sztuki specjalizująca się w fotografii. Była kuratorką około 100 wystaw monograficznych i zbiorowych. Pracuje w Służewskim Domu Kultury jako kierownik ds. edukacji kulturalnej. Fotoedytorka książek fotograficznych i jurorka konkursów. Recenzentka przeglądów portfolio. Współorganizatorka konkursu Fotograficzna Publikacja Roku. Współpracuje z „Przekrojem”, „Digital Camera Polska” i Fotopolis.pl. Wykładowczyni Akademii Fotografii. Założycielka bloga „Miejsce fotografii”.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!