pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 3 „Przekrojowe” teksty oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
O Wiarołomnej Żonie, Sprytnym Kochanku i Mężu Recytatorze w 1949 roku pisała
1949-12-04
archiwum

Satyra na Polskie Radio

Radio-Electronics, sierpień 1949 r., Gernsback; źródło: Wikimedia Commons
Satyra na Polskie Radio
Satyra na Polskie Radio

Osoby:

Wiarołomna Żona
Sprytny Kochanek
Mąż Recytator

Akt pierwszy

(W kawiarni).

Sprytny Kochanek: Przeczytałem w programie radiowym, że twój Mąż, Recytator, wygłasza dziś na Warszawie pierwszej fragment powieści. W gazecie podają, że audycja odbędzie się o godzinie siedemnastej.

Wiarołomna Żona: Ach, jakiś ty sprytny! Bądź więc u mnie o godzinie siedemnastej.

Sprytny Kochanek: Poczekaj. Jeśli w programie podają, że audycja odbędzie się o godzinie siedemnastej, to mamy gwarancję, że o tej porze się nie odbędzie.

Wiarołomna Żona: Ach, jakiś ty sprytny! Ale o której się odbędzie? Jakby się dowiedzieć?

Sprytny Kochanek: Można wydedukować. Weźmy program. Godzina 13.25 — przerwa. Przerwa będzie punktualnie. Godzina 16.20 — sonata Mozarta. Zamiast tego pewnie dadzą Krakowiaka Paderewskiego. Jest to utwór znacznie krótszy, więc dopełnią płytami i ostatnia płyta będzie o kilka minut za długa. Wobec tego następna audycja zacznie się z opóźnieniem i zamiast długiego odczytu dadzą krótką pogadankę, która by się zmieściła w czasie. Ale pogadanka będzie za krótka i żeby wyrównać, dadzą utwory fortepianowe, które powinny były iść wczoraj o 23.15, ale zamiast nich o 23.15 była audycja dla dzieci, która nie poszła w południe. Utwory fortepianowe przeciągną się do godziny 18.30 i wtedy właśnie rozpocznie się recytacja twego męża. Przyjdę więc o godzinie 18.30.

Wiarołomna Żona: Ach, jakiś ty sprytny!

Akt drugi

(W mieszkaniu Wiarołomnej Żony. Godzina 18.30).

RADIO: „Minęła godzina 18.30. Za chwilę nadamy fragment powieści. Czyta Mąż Recytator”.

Sprytny Kochanek: No i co, sprytny jestem?

Wiarołomna Żona: Ach, jakiś ty sprytny!

Mąż Recytator przez radio: „Anna rozejrzała się wokoło”.

Sprytny Kochanek: Chodź najdroższa w moje ramiona, póki on ględzi.

Mąż Recytator przez radio: „Nie wierzyła swoim oczom. Te same ściany, te same meble. Tak, tu czas przeszedł niepostrzeżenie”.

(Drzwi otwierają się. Staje w nich Mąż Recytator).

Mąż Recytator: Ha! Tuście mi!

Mąż Recytator przez radio: „Nic się nie zmieniło w tych ubogich progach od czasu, kiedy tu była po raz ostatni”.

Wiarołomna Żona: Co ty tu robisz? Przecież teraz mówisz przez radio!

Mąż Recytator: Ha, wiarołomna! Jestem nagrany na płytę!

Sprytny Kochanek: Nieobliczalna to jednak instytucja, to nasze radio.

 

Tekst pochodzi z numeru 243/1949 r. (pisownia oryginalna), a możecie Państwo przeczytać go w naszym cyfrowym archiwum.

Data publikacji:

Stefania Grodzieńska

Debiutowała jako tancerka, w zespole kabaretu Cyrulik Warszawski ujawniła talent satyryczny. W czasie wojny występowała w warszawskim getcie, po wojnie pisała m.in. do „Szpilek”. Zupełnie niesłusznie swoją autobiografię zatytułowała „Wspomnienia chałturzystki". Żyła w latach 1914–2010.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!