Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Dawno, dawno temu był sobie projektant, który wierzył, że lepsze jutro przyjdzie dzięki najzwyklejszym ...
2018-03-19 00:00:00

Radykalne krzesła

zdjęcie: rawpixel / Unsplash
Radykalne krzesła
Radykalne krzesła

Dawno, dawno temu był sobie projektant, który wierzył, że lepsze jutro przyjdzie dzięki najzwyklejszym przedmiotom codziennego użytku. Nazywał się Mari. Enzo Mari.

Kiedy złoty wiek polowań dobiegł końca, Buffalo Bill zaczął wystawiać widowisko na temat swoich przygód, by zarobić na życie. Podróżował po wielkich miastach, strzelał z pistoletów, popisywał się talentami jeździeckimi i tym, którzy zapłacili za bilety, pokazywał nieistniejący już świat. Opowiadając o swojej dawnej pracy, Enzo Mari, rocznik 1932, często przywołuje historię Buffalo Billa, bo czuje, że jego własny świat, czyli powojenne Włochy marzące o zmianie politycznej i społecznej, stał się już zamierzchłą przeszłością.

Proste przedmioty zaprojektowane przez Mariego – np. zestaw mebli Proposta per un’autoprogettazione z 1973 r. – to pamiątki po tamtej epoce. Każdy może zbudować te drewniane krzesła i stoły, wystarczą gwoździe i deski. Pomysł polegał na tym, by pominąć cały łańcuch produkcyjny i wyjść bezpośrednio do publiczności. Był więc prowokacją, która pozwalała odsłonić ukryte grzechy nowoczesnej produkcji.

Przemysł rozpaczliwie produkuje nowe kształty i wytwarza nowe trendy, by rosła sprzedaż. Skutkiem tego jest zamieszanie: powstają różne idee piękna i dobrego projektu. Przedsiębiorcy muszą szukać zysków, ale projektant, zdaniem Mariego, nie uniknie pytań o dobrą formę. Mówiąc prosto: z jego punktu widzenia o jakości krzesła świadczy to, że człowiek je kocha i chce je mieć jak najdłużej. Natomiast z perspektywy gospodarki rynkowej dobre krzesło to takie, które szybko wyjdzie z mody i trzeba będzie kupić kolejne.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

7 to nadzwyczajna liczba w numerologii – w Chinach brzmi podobnie do słowa „pewny”. U nas masz siedem pewnych i bezpłatnych artykułów do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Enzo Mari nie akceptował rynkowego punktu widzenia i kwestionował narzucony mu sposób rozumienia roli projektanta. Był jednym z czołowych przedstawicieli radykalnego dizajnu, który nie godzi się na społeczne sprzeczności i próbuje szukać innej drogi.

Przymiotnik „radykalny” był na przełomie lat 60. i 70. XX w. wszechobecny we Włoszech i opisywał najprzeróżniejsze zjawiska społeczne oraz artystyczne. Boom gospodarczy lat 60. i towarzyszący mu rozwój technologiczny zrodziły wiele obaw. Społeczeństwo dokonało technologicznej i gospodarczej modernizacji, lecz nie umiało się porozumieć w kwestii tego, jak ma wyglądać nowoczesność.

Lewica opowiadała się za egalitarną dystrybucją zasobów i szukała socjalistycznego modelu przyszłości. Prawica broniła tradycji i tradycyjnych przywilejów, opowiadając się za gospodarką rynkową opartą na konkurencji. I jedni, i drudzy się radykalizowali: faszyści podkładali bomby i zabijali cywilów, by powstrzymać rewolucyjną lewicę. Lewicowi terroryści dokonywali aktów przemocy, kobiety prowadziły żywiołową walkę o równość płci. Może najlepiej Włochy z tamtych czasów podsumowują wspólne strajki studentów i robotników, podczas których skandowano hasło: „Czego chcemy? Wszystkiego!”.

Odpowiedzią wzornictwa przemysłowego był skok od profesjonalizmu do radykalizmu. Za przykład może posłużyć Kar-a-sutra Maria Belliniego, krzykliwie zielony futurystyczny samochód służący jako salon nowego życia erotycznego i nomadycznego. Z kolei Superstudio proponowało zatopienie Florencji, by zachować miasto w nietkniętej formie. Nowe materiały w rodzaju poliuretanów pozwalały projektantom tworzyć sofy w kształcie antycznych ruin lub pożądliwych kobiecych warg.

Te kolorowe, utopijne dzieła mają też swoją ciemną stronę. Nie były wyłącznie celebracją postępowej przyszłości – służyły również krytyce dnia codziennego. Dizajn postanowił zerwać współpracę ze społeczeństwem. Meble radykałów nie były produktami na sprzedaż, lecz aktem sprzeciwu, policzkiem wymierzonym kapitalizmowi.

W tym kontekście prace Mariego wydają się poważne, mniej krzyk­liwe. Często to zwykłe przedmioty, których radykalizm wyraża się w procesie ich powstawania, a nie w estetyce.

Mari zajmował się nie tylko meblami do samodzielnego składania. Tworzył też przedmioty, w przypadku których jego uwaga skupiała się na robotnikach w fabryce. Chodziło mu o uniknięcie alienacji typowej dla pracy przy taśmie produkcyjnej. Osiągnął ten cel, projektując rzeczy wykonywane w całości przez maszyny. Miska Atollo to prosta plastikowa siatka, odpowiednio odkształcona, by dało się w niej przechowywać owoce. Cukiernica Java składa się z dwóch elementów: pojemnika i pokrywki. Nie ma zawiasu, użytkownik po prostu odsuwa wieczko.

Z perspektywy współczesnego dizajnu ten niezwykle polityczny proces twórczy wydaje się reliktem dawnych czasów. Z drugiej strony, coraz dostępniejszy dzisiaj druk trójwymiarowy także pozwala wyeliminować człowieka z etapu produkcji. Kto wie, czy w przyszłości produkcja nie będzie się odbywała w całości w zwykłych domach. Podobnie jak w przypadku Autoprogettazione można by wówczas powrócić do bezpośredniej relacji między projektantem a użytkownikiem. Ten ostatni miałby ponadto możliwość ulepszania przedmiotów w ramach systemu zaprojektowanego przez dizajnera oraz nadawania im bardziej osobistego charakteru. Właśnie tego pragnął Mari, kiedy tworzył swe drewniane meble: korzystał z technik stosowanych zazwyczaj przez cieślów budujących tymczasowe, prowizoryczne sprzęty i pozostawiał przestrzeń dla personalizacji.

Prace Enzo Mariego również dziś są ważne ze względu na przekaz, który niosą. Technologia to nie tylko narzędzie – może zmieniać świat. Rolą projektanta jest wyobrazić sobie, jaka przyszłość dzięki niej powstanie.

 

Tłumaczył Jan Dzierzgowski
 

Data publikacji:

Srdjan Zlokapa

Urodził się w Jugosławii, dorastał w Trieście, mieszka w Bazylei. Koczowniczy tryb życia uczynił z niego obserwatora, edukacja architektoniczna zaś pozostawiła w jego głowie niepewność i sceptycyzm. Mimo to – a może właśnie dlatego – pewne szwajcarskie biuro powierzyło mu ostatnio budowę ekscentrycznego domu w kształcie rombu.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!