Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

„Przekrój” na totalne lato!

Takiego numeru jeszcze nie było! Badamy gwiazdy i zaglądamy do ludzkiego mózgu. Psychologów pytamy o młodzież, a filozofów o to, jak żyć dobrze. Przyglądamy się naszym strachom, sprawdzamy, kiedy nauka jest przyjemna, piszemy o chodzeniu (boso, tyłem i bez celu) i o nadziei, że będzie lepiej. Nowy letni „Przekrój” już na Ciebie czeka – czytaj dla przyjemności!

Kup numer letni

Letni „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do czytania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów już dziś – tylko na stronie Przekroj.pl w niższej cenie.

Przekrój
W związku z 210. rocznicą śmierci Nachmana z Bracławia swój hołd wielkiemu cadykowi i autorowi ...
2020-09-18 09:00:00
Opowiadanie

Przypowieść o strachliwym człowieku

ilustracja: Igor Kubik
Przypowieść o strachliwym człowieku
Przypowieść o strachliwym człowieku

W związku z 210. rocznicą śmierci Nachmana z Bracławia swój hołd wielkiemu cadykowi i autorowi niezwykłych duchowych przypowieści, składa Tomasz Wiśniewski, pisząc własną – wyjątkowo głęboką – przypowieść.

Czyta się 2 minuty

W pewnym nieistniejącym już miasteczku żył pewien strach­liwy człowieczek. Któregoś razu dostrzegł dziwne światło bijące od synagogi. Podszedł bliżej i w drzwiach ujrzał dwóch chasydów rozprawiających – jak początkowo podejrzewał – o licznych niedolach i klęskach życiowych, które udało im się pokonać dzięki mistycznej mądrości.

Człowieczek ten bardzo się jednak mylił. Świątobliwi mężowie dyskretnie opowiadali sobie bowiem dowcipy, a tak silny blask bił od nich dlatego, że ich dobry humor podobał się Bogu. Kiedy człowieczek to zrozumiał, nieśmiało podszedł do nich i opowiedział kilka żartów, które poznał dzięki kuzynowi z Lublina. Wtedy światło rozbłysło jeszcze mocniej, a miejscowa ludność jęła się schodzić, by obejrzeć świetlisty cud. Kto tylko podchodził bliżej, opowiadał kolejny dowcip, a kula światła rozszerzała się bardziej i bardziej.

Nagle zjawił się młody rabin. Kiedy opowiedział dowcip o rybie, której wyrosły dwie nogi, światło przemieniło się w ogień, który objął synagogę.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Strachliwy człowieczek zbudził się i zorientował, że był to sen. Po bogobojnym namyśle uznał, że ze snu płynie pewna nauka: we wszystkim należy zachować umiar. Odmówił więc modlitwę i wyszedł na ulicę.

Ale prawie zemdlał z wrażenia, gdy dostrzegł, że z wejścia do synagogi bije światło; zrozumiał, że jego sen był profetyczny. Podbiegł do dowcipnych chasydów i prędko opowiedziawszy im swoje żarty, zaczął rozpytywać o młodego rabina, by uniemożliwić mu opowiedzenie dowcipu o rybie, od którego synagoga musiałaby spłonąć. Nie znalazł go jednak ani w pobliżu bożnicy, ani nigdzie w miasteczku.

Jego lęk przed pożarem był tak wielki, że udał się w świat, by odszukać rabina i już na zawsze wyperswadować mu opowiadanie dowcipu o dwunożnej rybie.

Strach przed płonącą synagogą naznaczył całe jego życie, a spełzło ono na bezowocnej i upokarzającej wędrówce. Choć z biegiem lat zapomniał nawet, jak wyglądała twarz rabina, do śmierci nie przestał go szukać. Nigdy nie wrócił już do rodzinnego miasteczka, a ono samo przestało istnieć – podobno strawił je wyjątkowo wielki pożar.

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!