pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Chcielibyśmy – na tyle ile to możliwe – umilić Państwu ten trudny czas, dlatego w dniach 20 marca - 13 kwietnia udostępniamy wersję cyfrową wiosennego numeru bezpłatnie. Zapraszamy do czytania i słuchania audio z bieżącego numeru! Przeczytaj wiosenny numer

W związku z zamknięciem wielu punktów sprzedaży prasy, zapraszamy do kupienia papierowej wersji numeru wiosennego w cenie okładkowej, bez dodatkowych kosztów przesyłki. Kup wiosenny numer

Przekrój
Z okazji 75. urodzin „Przekroju” historię pisma przypomina
2020-03-20 10:01:00

Przekrój dla początkujących

ilustracja: Marek Raczkowski
Przekrój dla początkujących
Przekrój dla początkujących

W ciężkiej powojennej aurze narodziło się pismo stworzone z dowcipu, absurdu, lekkości i koloru. „Przekrój” był fenomenem: do niczego niepodobny, ustawiony bokiem do reżimu, w warunkach technicznego ubóstwa – wprost niewykonalny. A jednak był i czytali go wszyscy, od ostatniej strony.

Czyta się 14 minut
Czyta Grzegorz Kwiecień

Wojna jeszcze trwała, gdy w kwietniu 1945 r. ukazał się pierwszy numer. Pomógł przypadek. Na ulicy w Łodzi Jerzy Borejsza – szef „Czytelnika”, rosnącego imperium wydawniczego – wpadł na Mariana Eilego. Znali się sprzed wojny, gdy Eile był sekretarzem „Wiadomości Literackich”. A Borejsza szukał ludzi do tworzenia cotygodniowej wkładki ilustrowanej. Eile wsiadł więc do kukuruźnika i przeleciał, z wysoką gorączką, do Krakowa, gdzie zachowała się bezcenna substancja techniczna i intelektualna – przetrwały maszyny drukarskie, a w jednej kamienicy na głowach siedzieli sobie pisarze i twórcy ocalali z wojennej pożogi. Jerzy Putrament, który miał być redaktorem naczelnym, został feralnie postrzelony, powiedział więc tylko: „Zastąp mnie”. I Eile zastąpił – na najbliższe 24 lata i 1277 numerów tygodnika „Przekrój”, bez którego życie w socjalizmie dla wielu byłoby nie do zniesienia i o którym Agnieszka Osiecka pisała po latach, że „był szkołą uśmiechu, taktu, czułości. »Przekrój« stworzył coś, czego de facto nie było: iluzoryczny salon”. Konstanty Ildefons Gałczyński, wieloletni autor tygodnika i publikowanego w nim Teatrzyku Zielona Gęś, ujął to zwięźlej, wymyślając pojęcie „cywilizacja »Przekroju«”.

Błysk „Przekrojowy”

„Lekko, pismo robi się lekko!” – uważał Eile, wiecznie niezadowolony perfekcjonista i redaktor idealny, który zawsze wypatrzył w tekście niepotrzebne słowo, wymyślał najlepsze tytuły, świetnie rysował i wszystkiego lubił dopilnować sam. Był charyzmatyczny i prywatnie ujmujący, ale w pracy – wymagający, czasem gburowaty. Umiał inspirować, ale też odmawiać. Wybitnym autorom, których zatrudniał potem latami, mówił najpierw niechętnie: „No, niech pan zostanie na próbę, na tydzień…”. Chwalił rzadko. Chłonął w Paryżu wytworność i szyk, podobał się kobietom, jednak nosił się często niechlujnie, chadzał w przydeptanych kapciach. Palił jak smok, a na biurku miał przewalające się stosy książek, gazet, wycinków i notatek. Nie lubił czystych biurek – dla niego bałagan był znakiem życia. Może stąd wziął się niezwykły, jakby celowo zatłoczony i nieco chaotyczny styl wizualny „Przekroju”. Cały ten natłok pomysłów oraz intelektualnych brylancików na zaledwie 16 stronach.

Już jako dziecko Eile montował domowe gazetki ilustrowane i przez ćwierć wieku doskonale bawił się, składając „Przekrój” z drobiazgów – estetycznych i umysłowych iskier, oplatających artykuły o sprawach ważnych lub obligatoryjnych. W realiach politycznej kontroli i cenzury udało mu się stworzyć zespół utalentowanych oryginałów i skutecznie przekonać czynniki oficjalne, że oni się tylko wygłupiają, robiąc pisemko przypominające dziecięcą igraszkę. „Przekrój” był błyskotliwą sztuczką – grą na nosie ciężkiej rzeczywistości, a zarazem sztuką największą: nowatorskim, brawurowym tworem plastyczno-literackim, manifestem dowcipu i wyobraźni.

Czytelniczko, Czytelniku,

Chcielibyśmy – na tyle ile to możliwe – umilić Państwu ten trudny czas, dlatego w dniach 20 marca - 13 kwietnia udostępniamy wersję cyfrową wiosennego numeru bezpłatnie dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż konto już teraz aby czytać i słuchać artykułów z bieżącego numeru!

Data publikacji:

Paulina Wilk

Paulina Wilk

Redaktorka działu Kultura i społeczeństwo w kwartalniku „Przekrój”, pisarka i publicystka zajmująca się literaturą i problematyką rozwoju globalnego. Opublikowała m.in. „Lalki w ogniu” o Indiach współczesnych oraz „Pojutrze. O miastach przyszłości”, a także serię bajek o misiu Kazimierzu dla dzieci niezupełnie dorosłych. Współtworzy Fundację „Kultura nie boli”, centrum literackie Big Book Cafe oraz międzynarodowy festiwal czytelniczy Big Book Festival.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!