Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Wisienka na torcie
Tomasz Wiśniewski

Próba usprawiedliwienia się przed bliskimi

rys. Joanna Grochocka
Próba usprawiedliwienia się przed bliskimi
Próba usprawiedliwienia się przed bliskimi

Kilka dni temu wybrałem się pod sejm, aby protestować. Kiedy zrozumiałem, że pomyliłem dni i stoję tam sam, było już za późno. Pojawiła się telewizja i zadano mi pierwsze pytanie:

– Przeciw czemu pan protestuje?

Byłem zdenerwowany, nie wiedziałem, co powiedzieć, i rzuciłem:

– Mam dziurę w skarpecie.

Wszystko nagrywano, a mikrofon praktycznie dotykał mi nosa.

– Czy jest pan komunistą?

Myśli splątały mi się jeszcze bardziej i powiedziałem:

– Sądzę, że parkiet, którym wyłożone jest moje mieszkanie, to przejaw okultyzmu.

Następnie pojawiło się pytanie, którego nawet nie dosłyszałem, i ostatecznie straciłem już resztki pewności siebie, zacząłem się jąkać:

– Ja, ja ja, przecież nie czytałem Goethego i boję się tygrysów.

Po tych słowach uciekłem.

Spisuję to wszystko, aby ci, którzy na dniach zobaczą mnie w telewizji – mam tu w szczególności na myśli moją Joannę i rodzinę, wiedzieli, jaki był prawdziwy kontekst moich wypowiedzi.

Data publikacji: