Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Czytanie owocuje!

W letnim „Przekroju” nadzieja i ciekawość, szczęśliwe trafy i wielkie odkrycia. Ukraińska literatura i sztuka, a także antywojenny Bertrand Russell pod rękę z Josephem Hellerem. Uważne słuchanie i świadome śnienie. Dzikie pływanie i zbieranie jagód. Dbanie o rozwój, zdrowie i dobrostan. Prasłowianie, Aborygeni i uciekające ze Słońca fotony.

Kup letni „Przekrój”

Aż 220 stron do czytania przez trzy miesiące. „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj z bezpłatną przesyłką. Sprawdź!

Przekrój
Prawdę i tylko prawdę zdradza
2017-10-01 09:00:00
wisienka na torcie

Prawda o „Przekroju”

ilustr. Joanna Grochocka
Prawda o „Przekroju”
Prawda o „Przekroju”

Przeglądając najnowszy numer „Przekroju”, trudno nie dostrzec, że zaskakująco często pojawia się w nim tematyka podróży kosmicznych, UFO i obcych cywilizacji.

Rozmyślałem o tym przez jakiś czas; przez mój umysł przetoczyła się nawałnica niepokojących pytań.

Wreszcie nabrałem pewnych podejrzeń.

Bo jak nie dość do wniosku, że mamy tutaj do czynienia z jakimś rodzajem propagandy?

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

W epoce, w której za każdym czasopismem stoi jakiś polityczny interes, jakaś konspiracja, może doczekaliśmy się chwili, kiedy za danym tytułem stoi spisek pozaziemskiej cywilizacji?

Zauważmy, że Raczkowski od lat rysuje kosmitów.

Im dłużej o tym rozmyślałem, tym trudniej mi się oddychało.

Dla kogo ja pracuję?

W pewnym momencie było to już nie do wytrzymania: pojechałem do siedziby redakcji, aby zażądać wyjaśnień.

Kiedy tylko wszedłem do gabinetu naczelnego, powiedziałem bez ogródek:

– Niczego przede mną nie ukryjecie. Wiem, kim jesteście.

Redaktor naczelny odchylił się na krześle.

– Domyśliłeś się, kim jesteśmy, ale najwyraźniej nie wiesz, kim sam jesteś – odparł z uśmiechem.

Dreszcz przebiegł mi po plecach.

– A kim niby jestem? – zapytałem, udając pewnego siebie.

– Jesteś androidem z wszczepionym implantem pamięci.

Nogi ugięły się pode mną.

– Co proszę? – wybąkałem.
– Wydaje ci się, że jesteś Wiśniewskim, ale tak naprawdę jesteś robotem zaprogramowanym, by dla nas pisać – wyjaśnił.

Bez słów odwróciłem się i wybiegłem na ulicę.

Kiedy tylko dostałem się do domu, chwyciłem za klawiaturę i cały ten skandal opisałem, i to nie tylko po to, by dać wyraz swojemu oburzeniu. 

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!