pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Chcielibyśmy – na tyle ile to możliwe – umilić Państwu ten trudny czas, dlatego w dniach 20 marca – 20 czerwca udostępniamy wersję cyfrową wiosennego numeru bezpłatnie dla zalogowanych użytkowników. Zapraszamy do czytania i słuchania audio z bieżącego numeru! Przeczytaj wiosenny numer

W związku z zamknięciem wielu punktów sprzedaży prasy, zapraszamy do kupienia papierowej wersji numeru wiosennego w cenie okładkowej, bez dodatkowych kosztów przesyłki. Kup wiosenny numer

Przekrój
Prawdę i tylko prawdę zdradza
2017-10-01 09:00:00
wisienka na torcie

Prawda o „Przekroju”

ilustr. Joanna Grochocka
Prawda o „Przekroju”
Prawda o „Przekroju”

Przeglądając najnowszy numer „Przekroju”, trudno nie dostrzec, że zaskakująco często pojawia się w nim tematyka podróży kosmicznych, UFO i obcych cywilizacji.

Rozmyślałem o tym przez jakiś czas; przez mój umysł przetoczyła się nawałnica niepokojących pytań.

Wreszcie nabrałem pewnych podejrzeń.

Bo jak nie dość do wniosku, że mamy tutaj do czynienia z jakimś rodzajem propagandy?

W epoce, w której za każdym czasopismem stoi jakiś polityczny interes, jakaś konspiracja, może doczekaliśmy się chwili, kiedy za danym tytułem stoi spisek pozaziemskiej cywilizacji?

Zauważmy, że Raczkowski od lat rysuje kosmitów.

Im dłużej o tym rozmyślałem, tym trudniej mi się oddychało.

Dla kogo ja pracuję?

W pewnym momencie było to już nie do wytrzymania: pojechałem do siedziby redakcji, aby zażądać wyjaśnień.

Kiedy tylko wszedłem do gabinetu naczelnego, powiedziałem bez ogródek:

– Niczego przede mną nie ukryjecie. Wiem, kim jesteście.

Redaktor naczelny odchylił się na krześle.

– Domyśliłeś się, kim jesteśmy, ale najwyraźniej nie wiesz, kim sam jesteś – odparł z uśmiechem.

Dreszcz przebiegł mi po plecach.

– A kim niby jestem? – zapytałem, udając pewnego siebie.

– Jesteś androidem z wszczepionym implantem pamięci.

Nogi ugięły się pode mną.

– Co proszę? – wybąkałem.
– Wydaje ci się, że jesteś Wiśniewskim, ale tak naprawdę jesteś robotem zaprogramowanym, by dla nas pisać – wyjaśnił.

Bez słów odwróciłem się i wybiegłem na ulicę.

Kiedy tylko dostałem się do domu, chwyciłem za klawiaturę i cały ten skandal opisałem, i to nie tylko po to, by dać wyraz swojemu oburzeniu. 

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!