Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Comiesięczną porcję poezji wybiera Marcin Orliński.
2018-03-08 07:00:00
Wierszówka
pomylona

kobiety lubiące zadrapania, siniaki, a nawet sam tylko fiolet, kobiety o bladych twarzach i specyficznym rytmie bez powietrza, kobiety zapchane, wyobrażone

kobiety z zielonym napisem na łydkach, tak stromych, że buciki stają się porannym chłodem, kobiety młode, ale i dziwnie dojrzałe, połyskujące stare grusze

kobiety jak zielonkawy sok świeżym zmierzchem, lubiące blady błękit, kobiety czyste jak matki boskie, kobiety z zaokrągleniami kości słoniowej

kobiety jak żydówki, biegnące, oddające bez zastanowienia całą duszę, kobiety przenoszące kolor, owce, barany, kobiety smoki 

kobiety z długimi palcami, wiecznie zsuwające dłonie po poręczy, kobiety ciche, zapatrzone, ciągnące się, płócienne, kobiety o fakturze brzozy

kobiety demony, wariatki, zielone, czarne, kobiety turkusowe, aksamitne, kobiety jak bażanty, z miskami. kobiety z mlekiem na dłoniach

kobiety opuchnięte, oplecione winoroślami, trupy u źródeł rzek, kobiety z krwią we włosach, w powiewie wiatraka, stojące w przejściu podziemnym

kobiety gryzące sutki namaszczane oliwą śliną i cukrem, kobiety wracające samotnie taksówkami, śpiewające jazz, lękliwe łanie

kobiety z halką na oczach śpiące pod murami kościołów, kobiety owijane pajęczyną, zjadające muchy, kobiety liczone seksem, brakiem, odchodzeniem

stoję i nikt nie patrzy w moją stronę, w lustro
kobieta beżowa, ciemnozielona, wytarta jak chodnik, mech
kobieta z zabitym psem, o stu palcach
kobieta, zamiast mężczyzny 
pomylona

Komentarz autorki:

Nie jest to wiersz o mnie. Nie ja jestem „pomylona”. Pomyloną jest postać literacka. Ja to przede wszystkim ta w taksówce, która obserwuje wszystkie inne w swoich kompulsywnych rytuałach. Paul Delvaux malował je tak, aby każda mogła widzieć tę Inną. Tak to widzę, gdy patrzę w lustro.

Data publikacji:

Lea Pradziński

Poeta. W myśl surrealistów francuskich próbuje kontynuować ideę zapisu automatycznego. W swoich tekstach konstruuje kilkuwarstwowe światy, które nazywa zamkniętymi „zonami”. Jej twórczość można zakwalifikować do nurtu ośmielonej wyobraźni. Mieszka w Krakowie.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!