pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści
Przekrój
O nocy oczami dzieci, i oczywiście o książkach, pisze
2020-11-11 00:00:00
dzieciństwo

Pchły na noc

„Śpiący Mietek”, 1902 r., Stanisław Wyspiański / Muzeum Narodowe w Krakowie
Pchły na noc
Pchły na noc

Dla rodziców noc to czas wątpliwej regeneracji – raczej przestrzeń pragnienia: żeby spało, żeby się nie obudziło, nie ząbkowało, nie pochorowało. Żeby wreszcie przespało całą noc. Ale poza tym myśleniem pragmatyczno-magicznym rozpościera się jeszcze cała przestrzeń fantazji, niepokojów, marzeń – a to domena dzieci. I to jeszcze dość mocno skonwencjonalizowana, bo w literaturze świat fantastyczny otwiera się właśnie nocą – ożywają meble albo przez okno wlatuje Piotruś Pan.

Czyta się 2 minuty

Lubię książki o nocy dla dzieci, ponieważ otwierają przestrzeń rządzącą się innym porządkiem logicznym, groteskowe światy z nierealistycznymi stworami. Ale spełniają też drugą istotną funkcję: przypominają dorosłym, że dzieci to ludzie ze swoimi wyobrażeniami, niepokojami, marzeniami. Że te myśli i uczucia stanowią pełne spektrum, a nie tylko ruch po skali grzeczny–niegrzeczny, wesoły–smutny. Nocne książki dla dzieci każą nam pamiętać, że wokół nas poruszają się mali ludzie, niesformatowani, niepoddani jeszcze (do końca) obróbce społecznej, z różnymi swoimi pomysłami na życie – i oby im to zostało jak najdłużej.

Agnieszka Wolny-Hamkało, Maria Ekier, Gdzie jest noc, Wydawnictwo Hokus-Pokus 2019

Wolny-Hamkało wymyśliła tę książkę jako rodzaj wyliczenia, odpowiedzi na pytanie postawione w tytule. A zatem noc może być w zgaszonej lampie albo w tubce po maści. Autorka, poetka tworząca także dla dorosłych, ma niezwykły dar łączenia konkretu z fantazją. I tak jej noc może uciekać przez dziurkę w księżycu, ale może też schować się na dnie lodówki w Lidlu, albo w smartfonie. W Gdzie jest noc ujawnia się jeszcze jej drugi dar – pokazywania, że są takie przestrzenie, gdzie wchodzi tylko dziecko (no w tym wypadku też 40-letnia autorka, która ocaliła w jakiś sposób wyobraźnię dziecięcą), gdzie topornie myślący dorosły nie ma wstępu, gdzie jego wyobraźnia nie jest w stanie go dociągnąć.

To jest książka piękna, a jednocześnie niepokojąca, czarna i chropowata od ilustracji Marii Ekier.

Håkon Øvreås (tłum. Milena Skoczko), Brune, ilustr. Øyvind Torseter Dwie Siostry 2020

Dziadek Rune’a umiera w drugiej scenie tej powieści. Rodzice wysyłają chłopca do ciotki, odsuwają go od najważniejszych wydarzeń, choć ojciec cały czas dopytuje, czy wszystko u niego w porządku. Chłopcy z osiedla rozwalają jego drewniany domek, prześladują go na ulicach, a mama chce wiedzieć, co takiego zrobił, że są dla niego niemili. Rune nie może spać i w końcu postanawia zamienić się w Brune’a – brązowego superbohatera.

To także jest opowieść o nocnym, ukrytym życiu naszych dzieci. Osobnym, gdzie jest miejsce na strach, niepokój, odwagę, walkę o swoje – ale zawsze z dala od rodziców.

Czasem książki dziecięce bardziej są potrzebne rodzicom, żeby pamiętali, że ich potomstwo jest pełnowymiarowe, że odczuwa emocje, których nie potrafi nazwać, że musi się z nimi zmierzyć w samotności. Bez rodziców helikopterów. I że przed pewnymi problemami nie wolno nam ich chronić, bo zrobimy im krzywdę.

Piątka dla PRZEKROJU? A może dziesiątka? Wspierając Fundację PRZEKRÓJ, wspierasz rzetelność, humor i czar.

* Pola wymagane

Data publikacji:

Paulina Małochleb

Literaturoznawczyni, krytyczka literacka. Laureatka Nagrody Prezesa Rady Ministrów i Stypendium Młoda Polska. W 2020 r. nominuje do Paszportów „Polityki” i zasiada w jury Nagrody Literackiej im. Juliana Tuwima. Prowadzi blog ksiazkinaostro.pl.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!