Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Czas ucieka – „Przekrój” czeka!

W zimowym „Przekroju” przenosimy się do Lewantu! Smakujemy libańskie jedzenie, podziwiamy Aleppo i zastanawiamy się nad Tel Awiwem. Poza tym sprawdzamy, co para noblistów z ekonomii Duflo i Banerjee mówią o światowym ubóstwie. Opisujemy Gaję i jej twórcę Jamesa Lovelocka. Naprawdę dużo piszemy też o tym, dlaczego warto się tulić (nie tylko w zimie). I do tego: niedźwiedzie – białe, brunatne i czarne, nabiał i warzywa, a także przyroda w plenerze i w muzeum.

Już jest nowy „Przekrój”!

196 stron do czytania przez trzy miesiące. „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Listopadową wierszówkę wybrał Marcin Orliński.
2022-11-15 00:00:00
wierszówka

Ojcu

„Wnętrze domu artysty, Strandgade 30”, Vilhelm Hammershøi, 1900 r., Kansallisgalleria/Wikimedia Commons (domena publiczna)
Ojcu

dopadła nas jesień i spóźniona miłość,
i te liście suszone pomiędzy kartkami.
planowałam pamiętać Cię analogowo,
a zmieniam baterie w tych sztucznych płomykach,

bo nie mogę znieść myśli, że coś się wypali,
że zalegnie ciemność, że Ty w tej ciemności.
ja – przy nocnej lampce, z wódką lub herbatą,
ze starymi wierszami i zewnętrznym dyskiem.

wciąż planuję kochać Cię analogowo,
wyszarpuję akordy do Sultans of Swing,
tak naprawdę nigdy nie przestałam śpiewać,
nie stosuję metafor, nie używam wierszy.

wciąż jesteśmy jak Twoje zrazy zawijane,
wszystko, co najlepsze, ukrywamy w środku,
dopadła nas jesień i spóźniona miłość,
mnie się kroi przyszłość, Tobie – tylko spokój.


Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Komentarz autorki:

Piszę tylko wtedy, gdy pomaga mi to uporać się z emocjami. Strata bliskiej osoby odciska piętno na każdym dniu, który spędzamy bez niej. Ten wiersz jest wyrazem tęsknoty i próbą pogodzenia się z rzeczywistością.

Data publikacji:

Magdalena Gałkowska

Urodziła się w 1975 r. i wciąż żyje. Wydała cztery książki poetyckie, najnowsza jeszcze ciepła. Napisała wszystko, co miała do napisania. Kocha koty. Mieszka i pracuje w Poznaniu.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!