Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 3 „Przekrojowe” teksty oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Wisienka na torcie na koniec tygodnia – o prawach autorskich rozmyśla
2018-12-30 09:00:00
Wisienka na torcie

O własności

ilustracja: Joanna Grochocka
O własności
O własności

W ostatnim czasie zastanawiał mnie problem praw autorskich w odniesieniu do tytułów, które powstały na podstawie snu. Jednym z takich przypadków jest „Doktor Jekyll i pan Hyde”. Czy Stevenson powinien na tej książce zarabiać? Koncept rozdwojonej postaci pojawił się, kiedy jego świadomość była uśpiona. To zaś, co pojawia się we śnie, zjawia się niezależnie od naszej woli. Przychodzi i odchodzi, nie wiadomo skąd i nie wiadomo dokąd - jak, powiedzmy, fala. A jakie mam prawo wskazać palcem w morze i powiedzieć: „Ta fala należy do mnie”?

Po dłuższym namyśle widać jednak, że zasada własności jest niejasna także za dnia, w stanie czuwania. Jak pojawiają się pomysły, nowe idee w umyśle? Nie dotyczy to zresztą tylko twórców i twórczyń. Gdy ktoś wpada na pomysł nowego biznesu, na którym zbija majątek, to - podobnie - ten pomysł przychodzi do niego skądinąd. Czy wobec tego to „jego” pomysł? Gdzie znajduje się jego zasługa?

Podlegamy wpływom, których nie rozumiemy: jeśli te wpływy działają na nas negatywnie, mówimy o przekleństwie losy; jeśli dają nam korzyści, traktujemy je jako własne.

Z tych krótkich rozważań wynika jasno, że coś takiego jak własność prywatna nie powinna w ogóle istnieć. Nie powinno być bogatych i biednych: wszystko jest kwestią niezrozumiałego przypadku, tak naprawdę nikt niczego nie posiada.

I oczywiście, jeśli o mnie chodzi, oficjalnie zrzekam się praw autorskich do tego tekstu.

 

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!