Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 3 „Przekrojowe” teksty oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
O tym, czego nauczył się od alpejskich drzew, pisze
2019-09-13 10:00:00

Nauczają pradawnego prawa życia

zdjęcie: Dutch National Archives, CC BY-SA 3.0 NL
Nauczają pradawnego prawa życia
Nauczają pradawnego prawa życia

W 1919 r. Hermann Hesse przeprowadził się z Niemiec do Szwajcarii. Alpejskie krajobrazy wywarły na nim olbrzymie wrażenie. Oto, czego pisarz nauczył się wtedy od drzew.

Czyta się 3 minuty

Od zawsze uważałem, że najdobitniejsze kazania głoszą drzewa. Uwielbiam te rosnące w grupach i w rodzinach, w lasach i w zagajnikach. Ale jeszcze bardziej wielbię te, które żyją w pojedynkę. Są jak samotnicy. Nie ci, którzy uciekli na odludzie z powodu jakiejś słabości, ale jak wybitne, odosobnione jednostki, np. Beethoven albo Nietzsche. W ich wierzchołkach szumi świat, ich korzenie spoczywają w nieskończoności; tylko one się w niej nie gubią, lecz dążą ze wszystkich życiowych sił do jednego celu: wypełniać mieszkające w nich prawo, rozwijać własną postać, przedstawiać siebie. Nic nie jest bardziej święte, bardziej godne naśladowania niż piękne, silne drzewo.

Kiedy drzewo zostaje ścięte i pokazuje słońcu nagą, śmiertelną ranę, z jasnej tarczy pnia jak z nagrobka odczytać można jego historię: w słojach i zrostach wiernie zapisana jest cała walka, wszystkie cierpienia i choroby, całe szczęście i wzrost, chude i obfite lata, odparte ataki i przetrwane wichury. Każdy wiejski chłopak wie, że najtwardsze i najszlachetniejsze drewno ma najwęższe słoje, że wysoko w górach i w stanie bezustannego zagrożenia rosną najbardziej niezniszczalne, najsilniejsze i najdoskonalsze pnie.

Drzewa są świętością. Kto wie, jak z nimi rozmawiać i jak ich słuchać, ten pozna prawdę. Nie głoszą doktryn ani gotowych recept, lecz nie troszcząc się o to, co jednostkowe, nauczają pradawnego prawa życia.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Drzewo mówi: „We mnie ukryte jest ziarno, iskra, myśl, moje życie jest wieczne. Niepowtarzalne i jednorazowe są próba i miot, w którym wydała mnie nieśmiertelna Matka, niepowtarzalne są kształt i żyły mojego pnia, niepowtarzalna jest najdrobniejsza gra liści w mojej koronie i najmniejsza blizna na mojej korze. W tym, co objawia się jako jednorazowe, kształtować i pokazywać wieczność – oto moje zadanie”.

Drzewo mówi: „Moją siłą jest ufność. Nie wiem nic o moich ojcach, nie wiem nic o tysiącach dzieci, które powstają ze mnie każdego roku. Żyję do końca tajemnicą moich nasion, nie martwię się o nic innego. Ufam, że Bóg jest we mnie. Ufam, że moje zadanie jest święte. Żyję tą wiarą”.

Kiedy pogrążamy się w smutku i życie staje się nieznośne, drzewo może nam powiedzieć: „Cicho, cicho! Spójrz na mnie! Życie nie jest łatwe, życie nie jest ciężkie. To myśli dziecka. Pozwól przemówić w sobie Bogu, a one umilkną. Trwożysz się, bo twoja droga oddala cię od matki i od ojczyzny. Ale każdy krok i każdy dzień prowadzą cię z powrotem. Ojczyzna nie jest tu ani tam. Ona jest w środku, w tobie albo nigdzie”.

Chwyta mnie za serce tęsknota za wędrówką, kiedy słyszę drzewa szumiące na wieczornym wietrze. Jeśli słucha się długo i uważnie, tęsknota ujawnia swoją istotę i sens. Nie jest pragnieniem ucieczki od cierpienia, jak mogło się wydawać. Jest tęsknotą za ojczyzną, za pamięcią matki, za nowymi przypowieściami życia. Prowadzi do domu. Każda droga prowadzi do domu, każdy krok to narodziny, każdy krok to śmierć, każdy grób jest matką.

Tak szumi wieczorem drzewo, kiedy dziecięce myśli napełniają nas strachem. Myśli drzew są długie, rozwlekłe i spokojne, tak jak dłuższe od naszego jest też ich życie. Są mądrzejsze od nas, dopóki ich nie słuchamy. Ale kiedy nauczymy się słuchać drzew, to właśnie zwięzłość, szybkość i dziecięcy pośpiech naszych myśli zyskają niezrównaną radość. Kto nauczył się przysłuchiwać drzewom, ten nie pragnie stać się jednym z nich. Nie pragnie być niczym innym, niż jest. To jest dom. To jest szczęście.

Tłumaczyła Barbara Bruks

 

Ten krótki utwór Hermanna Hessego pochodzi z wydanego w 1920 r. zbioru Wanderung. Aufzeichnungen (Wędrowanie. Notatki). Tytuł nadany przez redakcję.

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!