Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Zagadka kryminalna z komisarzem Maciejewskim.
2018-06-13 07:00:00

Mroki trygonometrii

Mroki trygonometrii

Zaczęły się wakacje 1935 roku, lecz profesor Adam Prawdzic, postrach maturzystów, i tak każdą chwilę poświęcał na ćwiczenie umysłu. Nawet gdy mył zęby, nie ruszał ręką, tylko głową. Poruszył nią także, gdy wrócił do gabinetu i zauważył, że z jego biurka zginął belferski notes. Zszywane ze sobą zeszyty z latami osiągnęły grubość Biblii, a w nich można było znaleźć złoś­liwe zadania przygotowane na poprawki i materiały kompromitujące posłów oraz ministrów, bo również takich tępaków profesor miał przykrość kiedyś edukować. Zdaniem Prawdzica celująco matematykę znał Pan Bóg, nieźle on sam, ludzkość zaś najwyżej dostatecznie. Wśród tych, którzy osiągali aż 3–, był Zygmunt Maciejewski, obecnie kierownik wydziału śledczego policji. Jego więc zawezwano, lecz w salonie zastał awanturę.

– Zobaczycie! Ucieknę… na wieś! – Córka profesorostwa Celina wybiegła z płaczem.

– Żeby do Ameryki! Nigdy nie miała ambicji. – Prawdzic wzruszył ramionami. – To po tobie! – zawyrokował na widok żony, która przyniosła kawę i czułym gestem poprawiła paprotkę. Potem wycelował palec w komisarza. – Tangens dla 60°!… Nie pamięta! I on ma znaleźć mój notes?! – Machnął ręką i wyszedł.

Bronisława Prawdzicowa zeznała Maciejewskiemu o poprawkowiczach męża. Wśród nich był Jerzy Korbut, przystojny młodzieniec z talentami ogrywanymi w teatrze szkolnym, lecz z defektami na umyśle ścisłym. Jego rodzice mieli majątek pod Piaskami, „Celinka zaś kocha się w nim ciutkę” – uniesienia córki unosiły profesorową. Maciejewski zanotował, że Prawdzicówna miała ojcowski zakaz spotykania się z jego uczniami, a i Korbut nigdy nie ośmieliłby się przyjść do domu nauczyciela. Raz tylko, właśnie wczoraj, przez starą służącą rodziców przesłał Celince tomik wierszy.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

7 to nadzwyczajna liczba w numerologii – w Chinach brzmi podobnie do słowa „pewny”. U nas masz siedem pewnych i bezpłatnych artykułów do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

– Mąż tak się śmiał, aż musiał na uspokojenie przejrzeć „Acta Arithmetica”. Poczęstowałam staruszkę herbatą, bo u nas od lat nikt nie bywa – westchnęła profesorowa. – Czasem ja tylko wymknę się za miasto, żeby odetchnąć jak dawniej, w majątku rodziców…

Dwa dni później komisarz otrzymał raport od wywiadowcy Zielnego:

„Oprócz p. Prawdzicowej wsiadła do autobusu stara służąca z pytaniem: »A jedzie bez Cyców?«, na co szofer odparł: »Z cycami, paniusiu, ino bez Piaski«. I baba wraz z ww. pojechała, »ino« nie w tę stronę. Na tym z braku środków na bilet inwigilację zakończono”.

A jednak tydzień później Maciejewski zasiadł z rodziną dawnego nauczyciela.

– Złodziej notatnika jest wśród nas – powiedział, kreśląc na kartce. – Sinus ma się w przybliżeniu jak mój do większości mundurowych na komisariacie. Tangens, nazwijmy go funkcją f1, jest jak komendanta do mnie, zaś cotangens to jej odwrotność, czyli f1-1. Cosinus, nazwijmy go funkcją f2, również znam ze swojej pracy. Może nie z takim ciepłem, ale praktykuję go w stosunku do wypróbowanych wywiadowców. Dlatego wiem też, że secans, czyli stosunek c do b, rzadko równa się funkcji f2-1, tylko raczej ½ z f1-1, a co do cosecansa jako człowiek dobrze wychowany… – Maciejewski z obrzydzeniem napił się herbaty. – Wciąż nie pamiętam, ile wynosi tangens 60°, natomiast stwierdzam, że wszystkie nieprzyjemności pana profesora wynikły z jego rodzinnego sinusa/tangensa*.

Prawdzic otworzył szeroko oczy, jakby nagle uporał się z „Księgą Szkocką” i problemami Hilberta.

– Naprawdę takim jestem potworem? – Ze skruchą spojrzał na żonę/córkę*. Skinęła głową. ­

– Ale wszystko można naprawić! – W profesora wstąpił nowy duch. – Maciejewski, wpiszę ci 4–… jak tylko oddacie mi notes! Gdzie on jest?!

* Tu niepotrzebne skreślić. Skreślanie innych wyrazów dozwolone wyłącznie P.T. Prenumeratorom!

Zobacz odpowiedź

Gdzie notes? Zapewne w majątku pod Piaskami. Tam, korzystając z wakacji, Jerzy Korbut uczy się z niego na pamięć zadań poprawkowych. Dysponując talentem aktorskim, mógł udawać służącą rodziców, szczególnie że odkrył wspólniczkę w pani Prawdzicowej. Stara zasada kryminalistyki mówi, że czujność funkcjonariusza zawsze powinna wzbudzić osoba jadąca do Cycowa przez Piaski (por. Z. Maciejewski, Z metod inwigilacyjnych na dworcach autobusowych i kolejowych, „Przegląd Policyjny” 1936, nr 7).

Data publikacji:

Marcin Wroński

Ur. 1972 r., pisarz. W 2017 r. obchodzi 25-lecie twórczości, mimo że przez pierwsze 15 był wzorcowym przykładem nieudacznika. W związku z tym planował napisać sagę powieściową pt. „Historia nieudaczności”, ale nawet to mu nie wyszło. Popularność i życie z pióra przyniósł Wrońskiemu cykl kryminałów retro o komisarzu Maciejewskim, rozpoczęty w 2007 r. „Morderstwem pod cenzurą”. Za „Pogrom w przyszły wtorek” w 2014 r. zdobył wszystkie możliwe laury dla polskiego autora kryminałów, w tym Nagrodę Wielkiego Kalibru. Jednakże do historii tego zaszczytnego wyróżnienia i tak przejdzie jako najdłużej i najczęściej nominowany. Ostatnio w cyklu ukazał się „Czas Herkulesów” (2017), a na przyszły rok pisarz planuje zbiór opowiadań kryminalnych ze swoim bohaterem, wieńczący jego śledztwa. Podobno dziesięcioletnie pasmo sukcesów zrujnowało autorowi system nerwowy.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!