Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Pamiętaj – nie wszystko kręci się wokół Ciebie, czasem to Ty musisz zakręcić się wokół innych. ...
2018-09-14 00:00:00

Bohater numeru – Księżyc

zdjęcie: Farzad Mohsenvand/Unsplash
Bohater numeru – Księżyc
Bohater numeru – Księżyc

Mentoring księżyca. Wzrastaj ku pełni

Srebro, złoto i kosmiczna pustka są sobie równe.

Inspiruj. Jeśli uwierzysz w siebie, pójdą za Tobą morza i oceany.

Pamiętaj – nie wszystko kręci się wokół Ciebie, czasem to Ty musisz zakręcić się wokół innych. Wtedy inni zakręcą się wokół Ciebie, i tak dalej.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

7 to nadzwyczajna liczba w numerologii – w Chinach brzmi podobnie do słowa „pewny”. U nas masz siedem pewnych i bezpłatnych artykułów do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Atmosfera nie jest najważniejsza – możesz robić swoje również i bez niej.

Wytrzymasz nawet uderzenie meteorytu, o ile wirujesz w swoim tempie po dobrze znanej orbicie.

Dla innych możesz znikać i pojawiać się na ich prywatnych nieboskłonach, względem siebie musisz jednak pozostać niezmienny niczym ogromny skalny blok.

Nie bój się świecić światłem odbitym – w ten sposób staniesz się przewodnikiem, który nie oślepia nocnych wędrowców.


Czego nie robić przy świetle księżyca – poradnik 

Jak pisał poeta: „Nikt nie je pomarańcz przy świetle księżyca, wtedy jeść owoce zimne i zielone”. Radzimy, czego jeszcze lepiej nie robić przy świetle księżyca:

 

Wypełniać PIT. Przy tak słabym oświetleniu łatwo o pomyłkę w obliczeniach, nawet jeśli wspomagamy się programami, które za nas robią wszystkie rachunki. Poza tym szkoda tak pięknej aury na tak nudne zajęcie.

Patrzeć na słońce. Jakkolwiek jest w tym jakaś zawadiacka przewrotność, wydaje się jednak, że patrzenie na słońce przy świetle księżyca prowadzi donikąd.

Rozpamiętywać miniony dzień. Łatwo ulec złudzeniu, że srebrna poświata doda nam otuchy. Nie doda. Co więcej, będziemy niewyspani.

Oglądać seriale. Kontrastowe oświetlenie, produkowane przez ekrany czy to telewizora, czy komputera, hamuje wytwarzanie melatoniny i powoduje nadprodukcję kortyzolu. A od tego się ziewa, tyje i wypadają włosy.

Oswajać wilki. Wilki to dzikie zwierzęta, które lepiej zostawić w stanie natury, bez względu na porę dnia i ilość fruwających dookoła fotonów.

Pędzić księżycówkę. Bimber można pędzić jedynie na własny użytek, a przecież wiadomo, że najlepiej smakuje pity wraz z przyjaciółmi.

Palić śmieci, niezdrowo się odżywiać, okradać bliźnich i nadużywać substancji psychoaktywnych. Nie oszukujmy się, nie ma takiej sytuacji, kiedy warto to robić!

Zatem, za radą poety, w świetle księżyca jedzmy po prostu owoce zimne i zielone. Na przykład gotowaną truskawkę.


Mało znane powiedzonka o Księżycu

Świeci jak Księżyc w dzień. (O czymś, co nie świeci).

***

Podróż na Księżyc ci się marzy. (O kimś przyziemnym, twardo stąpającym po ziemi, któremu brak fantazji).

***

Ma twarz jak Księżyc. (O kimś, kto ma twarz tak małą jak Księżyc widziany na niebie – mniej więcej wielkości dłoni).

***

Aż na Księżycu cię słychać. (O kimś, kto mówi tak cicho, że go w ogóle nie słychać, jakby był w kosmicznej próżni).

***

Prędzej na Księżycu wybuchnie wulkan. (O czymś bardzo prawdopodobnym w przyszłości, z tym że wydarzyło się w przeszłości i jest mało prawdopodobne, że się jeszcze w przyszłości wydarzy. Przysłowie zupełnie nieprzydatne w żadnej sensownej sytuacji życiowej).

***

Na Księżycu byli, nic się nie zmienili. (O ludziach, którzy podróżowali gdzieś bardzo daleko, w jakieś egzotyczne albo trudno dostępne miejsce, i w związku z tym istnieje uzasadnione przypuszczenie, że zebrane przez nich tam doświadczenia znacząco wpłyną na ich światopogląd, horyzonty i umysłowość, jednak z racji wrodzonej tępoty nie przeszli żadnej metanoi, ponownych narodzin, wewnętrznej rewolucji i są tacy sami, jak byli przed podróżą).

***

Kto w nowiu śpiewa, ten w pełni milczy. (Nie do końca wiadomo, o czym jest to przysłowie).


Kosmiczna kuchnia

Te przepisy wyślą Twoich gości na orbitę kulinarnych doznań!

Kotlet próżniowy

Potłucz schab bez kości lub – co zalecamy – roślinny odpowiednik schabu. Kotlet oprósz mąką, dodaj żółtko oraz świeży pieprz i sól. Całość wrzuć do Próżni Asterbacha–Kromholdta lub najbliższej czarnej dziury. Kiedy nicość stanie się absolutna, wyjmij ją i podawaj ze schłodzonym białym winem lub dużą ilością wódki.

Zupa astralna

Kiedy Wenus wejdzie w koniunkcję z Aldebaranem, zrób zupę pomidorową z ryżem. Jeśli chcesz oszczędzić czas, koniunkcja może być ze zwykłym baranem.

Smażony meteor

Do tej potrawy potrzebny jest duży kawał meteorytu. Możesz go zdobyć na Syberii, w laboratoriach NASA lub w galaktyce X-FG-45200. Podsmaż go na głębokim tłuszczu przez około 20–30 godzin, dodaj czosnek i ziele angielskie, przełóż i zamieszaj. Podawaj ze świeżą bagietką i plastrem cytryny.

Warkocz komety à la bourguignon

Do tej potrawy potrzebujesz: 1 warkocz komety, 500 000 000 ton wędzonego boczku, 700 000 000 000 000 marchewek, 300000000000000 porów, 300 000 000 000 000 000 cebul, 400456392000000000000 litrów czerwonego wina, 56793095674800000 litrów bulionu wołowego, 650 0000 456 970 0000 670 ton masła, 5670453600000000000 ząbków czosnku, sól i pieprz do smaku. W dużym naczyniu rozpuszczamy masło, dorzucamy czosnek, cebule, pory, marchewki i boczek. Kiedy cebula się zeszkli, dokładamy warkocz komety, polewamy go winem i bulionem, a następnie dusimy na małym ogniu przez 4563890000987 lat. Potrawa idealna na duże przyjęcia!

Marynowana planeta

Potrawa w zasięgu nawet początkujących kucharzy, pod warunkiem że dysponują odpowiednio dużym słojem z marynatą. Do takiego słoja wrzucamy planetę, np. Marsa, Merkurego lub Jowisza. Czekamy około biliarda lat, odsączamy marynatę w papierowy ręcznik, planetę kroimy w plastry. Smacznego!

Kosmiczna jajecznica

Rozbijasz jajka i ścinasz je na patelni, aż powstanie jajecznica. Niby zwykłe danie, ale jeśli włożysz w nie serce, będzie kosmicznie dobre!


Domowe metody mierzenia kosmosu

Metoda „na wino”. Kupujemy kilka butelek wina. Czekamy na wieczór. Jeśli jest ciepło – otwieramy okna. Wina otwieramy bez względu na pogodę. Wypijamy kilka lampek, aż osuszymy wszystkie butelki. Patrzymy w kosmos. Kosmos jest wielki.

Metoda „na wiadomości”. Oglądamy dowolny program informacyjny na dowolnej stacji. Aby zwiększyć precyzję pomiaru, przełączamy szybko na kolejne kanały. Kosmos staje się bezkształtną masą, bez określonych rozmiarów.

Metoda „na małe zwierzątko”. W trakcie spaceru po lesie, po chodniku, generalnie w trakcie jakiegoś spaceru uważnie patrzymy pod nogi i szukamy małego zwierzątka – mrówki, dżdżownicy, karalucha, biedronki. Podnosimy je na palcu i obserwujemy ze skupioną uwagą, jak drobi nóżkami, zwija segmenty, trzepocze malutkimi skrzydełkami. Kosmos ma właściwą miarę.

Metoda „na oko”. Patrzymy głęboko w oczy ukochanej osoby, odchylając delikatnie jej głowę. Wszechświat mieści się w tych oczach. Kosmos jest mały.

 


Z życia gwiazd

Aldebaran znany jest we wszechświecie jako wyjątkowo głupia gwiazda. Pierwotnie nazywał się po prostu Al, ale po rozmaitych głupich wpadkach otrzymał złośliwe przezwisko „Aldebaran”.

Wielka Niedźwiedzica nie zawsze znajdowała się w tym rejonie kosmosu, co obecnie. Około 4 mld lat temu, zwiedziona przez kometę Marksona, wyruszyła na południe w poszukiwaniu miodu. Po 200 mln­ lat wędrówki zaczęła rozumieć, że kometa kłamała i na południu wszechświata żadnego miodu nie ma. Zniechęcona, wróciła na dawne miejsce – zajęło jej to 350 mln lat.

Perseidy pierwotnie nazywały­ się po prostu Idy. Jednak jako że przemądrzałe gwiazdy nadużywały łacińskiego wyrażenia per se, otrzymały złośliwe przezwisko „Perseidy”.

Gwiazdozbiór Oriona nie zawsze znajdował się w tym rejonie kosmosu, co obecnie. Około 7 mld lat temu, zwiedziony przez kometę Halleya, wyruszył w stronę Układu Słonecznego, Ziemi i Hollywood – gdzie tworzące go gwiazdy miały „zostać prawdziwymi gwiazdami”. Jakież było jego rozczarowanie, gdy po 75 mln lat wędrówki przekonał się, że ani Hollywood, ani Ziemia, ani cały Układ Słoneczny jeszcze nie istnieją. Zrezygnowany, powrócił do siebie. Na pamiątkę wędrówki gwiazdozbioru jedna z amerykańskich wytwórni filmowych (Orion Pictures) otrzymała jego imię.

Słońce pierwotnie nazywało się Trengton. Jednak jako że „nasza” gwiazda, niezwykle miła i lubiana w całym kosmosie, do wszystkich ciał niebieskich mówiła czule per „słońce” – w podzięce za serdeczność sama została tak nazwana.

Antares nie zawsze znajdował się w tym rejonie kosmosu, co obecnie. Około 5 mld lat temu ten czerwony nadolbrzym postanowił iść na spacer. Po trwającej 750 mln lat przechadzce zmęczony Antares wrócił na swoje miejsce w gwiazdozbiorze Skorpiona.

Gwiazda Alfa Centauri pierwotnie nazywała się po prostu Centauri. Nazwę zmieniła, gdy w 1997 r. wykupił ją charyzmatyczny kosmita i bohater popularnego sitcomu, Alf.

Gwiazdozbiór Warkocz Bereniki pierwotnie nazywał się Emberszabású Majom i znajdował się koło Budapesztu. Jednakże nikt nie mógł wymówić jego nazwy poprawnie, poza tym powodował utrudnienia komunikacyjne w stolicy Węgier, dlatego też obecnie znajduje się gdzie indziej i inaczej się nazywa.


W otchłani gwiazd

W otchłani gwiazd jest bardzo dużo ras, kosmicznych ras
Lecz nikt nie zna miłości
W otchłani gwiazd są wynalazki i najnowsza broń
Lecz nikt nie zna miłości

W otchłani gwiazd android świszcze przez chemiczny sen
Lecz nikt nie zna miłości
W otchłani gwiazd są ludzie w kształcie psów i sztuczny żółw
Lecz nikt nie zna miłości
W otchłani gwiazd jest automatyzm żądz i podział prac
Lecz nikt nie zna miłości
W otchłani gwiazd jest prokreacja, by gatunek trwał
Lecz nikt nie zna miłości

Lecz my ją znamy
Tam, gdzie ty i ja
Tam jest
Tylko w sercu
Tam, gdzie ty i ja
Tam jest

Data publikacji:

Wszystko Będzie Dobrze

Trio komediowo-muzyczne: Maciej Kaczyński („Facecje”, „Przygody Misia Klopsa”), Maciej Sosnowski (Polska Akademia Nauk) i Grzegorz Uzdański („Nowe wiersze sławnych poetów”, „Wakacje”). Piszą miniatury, scenariusze i skecze oraz nagrywają płyty (tzn. jedną, ale o kosmosie). Występują na żywo w Resorcie Komedii i Klubie Komediowym z ciągle zmieniającym się programem skeczy i piosenek. Mają kanał na YouTubie i wciąż liczą, że stanie się bardzo popularny, choć to się jakoś nie dzieje.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!