Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 3 „Przekrojowe” teksty oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Tydzień kończymy, jakże aktualną, „Wisienką na torcie”.
2018-11-11 18:00:00
Wisienka na torcie

Marsz Niepodległości

ilustracja: Joanna Grochocka
Marsz Niepodległości
Marsz Niepodległości

Przygotowując się do napisania tekstu poświęconego tej sprawie, poszedłem do Biblioteki Narodowej, by przewertować kilka międzywojennych czasopism. Wybrałem w czytelni wolne miejsce przy oknie i już zasiadałem do lektury, gdy mój wzrok natrafił na leżący na krześle tom opakowany w szarą bibułę. Zaintrygowany, otworzyłem go i przeczytałem w nim krótką historię o człowieku, który udał się do antykwariatu na ulicy Karola w Pradze; zakupił tam książkę w fioletowej oprawie. Była to powiastka awanturnicza traktująca o człowieku idącym przez las i napadniętym przez zbójów; jeden z napastników, bezzębny pijaczyna, opowiedział mu historię o człowieku, do którego w środku nocy zadzwonił nieznany numer; niski głos oznajmił, że powinien on natychmiast wyjść z domu i zobaczyć, co leży na klatce schodowej. Człowiek z bijącym sercem wybiegł z sypialni, trzasnęły drzwi; ujrzał na marmurowej posadzce plik kartek; rzucił okiem na tekst; była to realistyczna historia mężczyzny, który siedzi przed komputerem i czyta coś, powoli zjeżdżając w dół szarej strony internetowej; artykuł dotyczył kobiety siedzącej przed komputerem i robiącej to samo. Kobieta zamknęła oczy i przypomniała sobie człowieka o pajęczych nogach idącego do Biblioteki Narodowej, którego widziała przez okno; znów otworzyła oczy i okazało się, że zostało jej tylko jedno zdanie, by doczytać tekst do końca: odetchnęła z ulgą.

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!