Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 3 „Przekrojowe” teksty oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Nie mogłem w to uwierzyć: to nie był błąd, inne mapy potwierdziły fakt, że oto ujawniła się ...
2017-09-19 00:00:00
mały reportaż

Mały reportaż – 4/2017

Mały reportaż – 4/2017

Lustrując obracający się globus, z pewnym osłupieniem odnotowałem istnienie ciemnej plamki pomiędzy granicą polską a czeską. Zerwałem się z krzesła i wydobyłem z biblioteki atlas Europy, aby sprawdzić, czy to tylko plama bądź błąd drukarski.

Nie mogłem w to uwierzyć: to nie był błąd, inne mapy potwierdziły fakt, że oto ujawniła się przede mną autentyczna czarna plama, dziewicza, ciemna strefa, nieskażona ludzkim zainteresowaniem.

Marzenie podróżnika

W pośpiechu zabrałem niezbędny sprzęt i, niesamowicie pobudzony, wskoczyłem w pociąg do Cieszyna; podróż dłużyła mi się w nieskończoność, niewykluczone zresztą, że byłem w gorączce. Wreszcie wysiadłem. Wiedziałem, że pewien odcinek muszę jeszcze pokonać pieszo.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

W miarę jak zbliżałem się do owej tajemniczej przestrzeni, robiło się coraz ciemniej. Jak sądziłem, nadeszła noc, lecz była to noc specyficzna, pozbawiona jakichkolwiek odcieni szarości: żadnych gwiazd, żadnego księżyca, żadnego światła, nie licząc tego skromnego, które wydobywała moja latarka. A na ile mogłem się zorientować, wszędzie wokół pustka – żadnych budynków, osób, zwierząt i roślin.

Poczułem silne znużenie, ta pustynna ciemność była nieznośna. Rzuciłem okiem na zegarek i ze zdumieniem zorientowałem się, że wskazówka znieruchomiała. Stwierdziłem, że to wina baterii; poczułem złość, ponieważ niedawno wymieniałem te baterie. Wreszcie zgłodniałem i uznałem, że ta przygoda nie jest warta świeczki.

Kiedy zacząłem się wycofywać, zauważyłem, że światło stopniowo wracało, a wskazówki zegara powoli, leniwie ruszyły z miejsca.

Dopiero po wyjściu z tej ciemnej strefy zrozumiałem, że na granicy z naszym czeskim sąsiadem znajduje się miejsce sprzed stworzenia świata, obszar wciąż niezagospodarowany przez Boga, wyjęty spod władzy czasu i przestrzeni, którego nie sposób oddać na mapie inaczej niż ciemną plamką, dlatego na koniec tej noty chylę czoło przed pomysłowością naszych kartografów, a ponadto oficjalnie zwracam honor mojemu zegarmistrzowi.

Data publikacji:

Tomasz Wiśniewski

Tomasz Wiśniewski

Pisarz, redaktor działu zmyśleń. Autor książek „O pochodzeniu łajdaków” i „Wstrząsająco przystojny mężczyzna”.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!