Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Jakiś czas temu z wielką radością przyjąłem zaproszenie do Eleusis, miasta położonego kilkanaście ...
2018-03-19 00:00:00
mały reportaż

Mały reportaż – 2/2018

Mały reportaż – 2/2018

Jakiś czas temu z wielką radością przyjąłem zaproszenie do Eleusis, miasta położonego kilkanaście kilometrów od Aten. Złożył mi je jeden z gigantów przemysłu metalurgicznego, który jakiś czas temu kupił połowę tego miasta za dosłownie drobne z kieszeni.

I prawdę mówiąc, idealnie się złożyło, ponieważ czułem zmęczenie wywołane brakiem słońca, a sympatyczny milioner obiecywał, że wycieczka ta mnie odmłodzi jak nic innego.

Rzeczywiście, na miejscu wszystko okazało się zachwycające, a jednak czułem jakiś ciężar na plecach, którego nie potrafiłem z siebie zrzucić.

Któregoś dnia spacerowaliśmy z wielkim przemysłowcem po jego posiadłości i sekretnym przejściem zeszliśmy po schodkach do labiryntu piwnic, w którym znajdowała się niezwykła kolekcja beczek z oliwą, winem i innymi śródziemnomorskimi cudami.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

7 to nadzwyczajna liczba w numerologii – w Chinach brzmi podobnie do słowa „pewny”. U nas masz siedem pewnych i bezpłatnych artykułów do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Gospodarz zagaił mnie:

− Czy słyszał pan kiedyś o bogini płodności i roślinności Demeter i jej córce, Persefonie?

− Coś mi się obiło o uszy − odparłem.

− Pozwolę sobie przypomnieć szczegóły tej historii, tak jak opisują je Hezjod w Teogonii i Arystofanes w Żabach. Otóż boska córka zbierała kwiaty na łące. Nagle ziemia się rozwarła i dziewczę zostało porwane przez Hadesa, boga zaświatów. Zrozpaczona Demeter rozpoczęła poszukiwania – bezskuteczne. Wreszcie zeszła do podziemi; udało jej się dobić targu z porywaczem i zabrać córkę.

− Biedne kobiety – zauważyłem.

− Niestety, to wydarzyło się w wieczności, a jeśli tam wydarzy się coś chociaż raz, to będzie wydarzać się już zawsze. Dlatego co roku ten mitologiczny scenariusz odgrywa się na nowo: przez pewien czas Persefona jest z matką, a wtedy wszystko kwitnie. Ale później, kiedy znów schodzi pod powierzchnię naszej planety, świat obumiera, a nam robi się zimno i ciemno.

Gospodarz, kończąc to streszczenie, uchylił mi drzwi do pewnego pomieszczenia. Gwałtowny dreszcz przebiegł mi po plecach. Okazało się, że więzi tam jakąś dziewczynę.

− Mój Boże! − zawołałem i jąłem wykręcać numer na policję, lecz nie miałem zasięgu, byliśmy przecież w podziemiach.

− Spokojnie − uspokajał mnie bogacz. − Za chwilę wszystko pan zrozumie.

Już miałem rzucić się na niego, gdy ujrzałem, jak zbliża się do nas nieznana mi kobieta, niezwykle dostojna, roztaczająca wokół siebie aurę wielkiego spokoju. Powolnym krokiem zbliżyła się do gospodarza i spoliczkowała go, na co on, jak się zdaje, czekał; następnie wyzwoliła dziewczynę. Kobiety bez słowa opuściły piwnicę.

Nagle poprawił mi się humor. Patrząc na moje dłonie, odniosłem wrażenie, że moja skóra odmłodniała o jakieś 10 lat. Poczułem się silny. Odechciało mi się dzwonić na policję; właściwie tak naprawdę telefon był rozładowany.

Reszta pobytu przebiegła bez zakłóceń.

Podsumowując, myślę, że warto czasem wybrać się do Grecji, jest to fenomenalny kraj, w którym naprawdę można odpocząć.
 

Data publikacji:

Tomasz Wiśniewski

Tomasz Wiśniewski

Pisarz, redaktor działu zmyśleń. Autor książek „O pochodzeniu łajdaków” i „Wstrząsająco przystojny mężczyzna”.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!