Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Już jest – nowy „Przekrój”, a w nim jak zwykle dużo wszystkiego! Piszemy o bliskich nam wartościach, dalekiej Japonii i jeszcze dalszej Wenus. Rozmawiamy z dziećmi i mądrymi dorosłymi, przyglądamy się snom i fraktalom. Wiosenny "Przekrój", jak można go nie kupić?

Kup numer wiosenny

Przekrój
Spacerując ulicami Stambułu, poczułem nagle, że mam dość turystów… Autorem opowiadania jest
2021-03-19 09:00:00
mały reportaż

Mały reportaż – 2/2021

zdjęcie: Despina Galani/Unsplash
Mały reportaż – 2/2021
Mały reportaż – 2/2021
Czyta się 2 minuty

Spacerując zatłoczonymi ulicami Stambułu, drogami prowadzącymi do Hagii Sophii i placu z egipskim obeliskiem, poczułem nagle, że mam dość turystów. Zapragnąłem ujrzeć miasto autentyczne, popatrzeć na jego mieszkańców w ich trudach codziennego życia. Przebiłem się przez tłum i zszedłem do węższych uliczek. Gęstość szyldów i neonów zmalała. Spotkałem siedzącego derwisza grającego na flecie. Moje rosnące podekscytowanie przerwał głos roześmianego taksówkarza informujący mnie, że derwisz to marny, opłacony aktor. Poszedłem dalej. Znalazłem się w ciemnej uliczce, z której emanowało to, co Orhan Pamuk nazywał hüzün: tęsknotą za Bogiem. Nastrój hüzün udzielił się i mnie, poczułem czar Orientu. Nagle dostrzegłem w półmroku postać, która gestem przywołała mnie do siebie. Człowiek od razu wyjaśnił mi, że ta ponura uliczka została pomyślana przez architektów jako ponura właśnie po to, by tacy turyści jak ja odnieśli wrażenie, że zbaczają z utartej ścieżki i widzą rzeczywisty Stambuł. Była to jednak tylko atrapa – odpowiedź na europejskie marzenia o „tajemniczym Oriencie”. Mój informator pocieszył mnie propozycją udania się do pewnego miejsca, gdzie odnajdę Stambuł, którego szukam, gdzie poznam smak prawdziwej baklawy oraz poczuję zapach autentycznej fajki. Zgodziłem się, ale nagle coś wzbudziło moją czujność – głos przewodnika wydał mi się dziwnie metaliczny. Bezczelnie poświeciłem mu latarką w twarz. Okazało się, że mój informator nie był dumnym dziedzicem imperium osmańskiego. Nie był Turkiem. Nie był nawet człowiekiem. Był robotem. Poddałem się i wróciłem do wypełnionych turystami ulic. Otuchy dodawał mi fakt, że w tej fikcji przynajmniej wszyscy jesteśmy razem.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Data publikacji:

Tomasz Wiśniewski

Tomasz Wiśniewski

Pisarz, redaktor działu zmyśleń. Autor książek „O pochodzeniu łajdaków”, „Wstrząsająco przystojny mężczyzna” i „Historie nie do końca zmyślone”.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!