pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Chcielibyśmy – na tyle ile to możliwe – umilić Państwu ten trudny czas, dlatego w dniach 20 marca – 20 czerwca udostępniamy wersję cyfrową wiosennego numeru bezpłatnie dla zalogowanych użytkowników. Zapraszamy do czytania i słuchania audio z bieżącego numeru! Przeczytaj wiosenny numer

W związku z zamknięciem wielu punktów sprzedaży prasy, zapraszamy do kupienia papierowej wersji numeru wiosennego w cenie okładkowej, bez dodatkowych kosztów przesyłki. Kup wiosenny numer

Przekrój
Wszyscy pamiętamy film Luisa Buñuela pt. "Anioł zagłady" o grupie osób, które z niezrozumiałego ...
2020-03-20 10:00:00
mały reportaż

Mały reportaż – 2/2020

Mały reportaż – 2/2020

Wszyscy pamiętamy film Luisa Buñuela pt. Anioł zagłady o grupie osób, które z niezrozumiałego powodu nie są w stanie wyjść z domu, w którym ucztowały. Być może wielki reżyser wpadł na pomysł tej historii, gdy usłyszał o fran­cuskiej miejscowości Longjumeau opisywanej przez Léona Bloya. Unikatowa cecha miasteczka polega ponoć na tym, że nigdy nie można go opuścić. Niektórzy mieszkańcy pogodzili się z tym, inni poświęcają cały swój czas na rozliczne próby ucieczki. Lecz za każdym razem w wyniku jakichś zaskakujących okoliczności – zapomnienia lub zgubienia dokumentu, pomylenia peronu, przebitej opony – nigdy się to nie udaje.

Czyta się 2 minuty

Kiedy tylko usłyszałem o tym mieście, postanowiłem się tam udać. Trwałość tego rodzaju przesądów zawsze wydawała mi się niezwykle zabawna. Niewiele musiałem przekonywać redakcję, że reportaż z Longjumeau powinien zainteresować czytelników. Bezmyślna ekscytacja sprawiła, że nie zrozumiałem w porę kilku pełnych politowania spojrzeń.

Prędko okazało się, że samo miasto nie różni się niczym wyjątkowym od podobnych miast w tym rejonie Francji, a mieszkańcy nie pamiętają już w ogóle o wspomnianej legendzie. Choć dwoiłem się i troiłem, nie potrafiłem napisać ciekawego reportażu.

Mój prawdziwy problem polega jednak na czymś innym – na tym, że ja sam rzeczywiście nie mogę stąd wyjechać. Kupiłem już kilka biletów pociągowych, ale za każdym razem, gdy chcę je wydrukować, w drukarce brakuje tuszu albo pada oprogramowanie w komputerze. Bilet elektroniczny nie wchodzi w rachubę, bo już dawno temu telefon wpadł mi do kieliszka z winem. Próbowałem jechać autostopem, jednak zostałem potrącony. Starałem się na piechotę przekroczyć bramę miasta, ale ilekroć przez nią przeszedłem, perspektywa ulegała gwałtownemu odwróceniu i prędko orientowałem się, że właśnie do miasta wszedłem. Bardzo się roztyłem; kilku złoś­liwców twierdzi, że to nie żadne fatum, lecz uzależnienie od francuskiego sera sprawia, że nie wyjeżdżam.

Na szczęście mają tutaj wi-fi i mogę kontynuować pracę zdalnie. Boje się jak ognia tylko jednej myśli: że jako reporter – czyli ktoś, czyj fach opiera się na sztuce przemieszczania – jestem skończony. Bardzo też tęsknię za moją Joanną.

Czytelniczko, Czytelniku,

Chcielibyśmy – na tyle ile to możliwe – umilić Państwu ten trudny czas, dlatego w dniach 20 marca - 13 kwietnia udostępniamy wersję cyfrową wiosennego numeru bezpłatnie dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż konto już teraz aby czytać i słuchać artykułów z bieżącego numeru!

Data publikacji:

Tomasz Wiśniewski

Tomasz Wiśniewski

Pisarz, redaktor działu zmyśleń. Autor książek „O pochodzeniu łajdaków”, „Wstrząsająco przystojny mężczyzna” i „Historie nie do końca zmyślone”.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!