Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Już jest – nowy „Przekrój”, a w nim jak zwykle dużo wszystkiego! Piszemy o bliskich nam wartościach, dalekiej Japonii i jeszcze dalszej Wenus. Rozmawiamy z dziećmi i mądrymi dorosłymi, przyglądamy się snom i fraktalom. Wiosenny "Przekrój", jak można go nie kupić?

Kup numer wiosenny

Przekrój
Z prof. Robertem Szeldrowskim, międzynarodowej sławy filozofem i biochemikiem, o tym, że mózg to ...
2021-03-19 09:00:00

Mądry wywiad – 2/2021

Eryk Lipiński – rysunek z archiwum, nr 842/1961 r.
Mądry wywiad – 2/2021
Mądry wywiad – 2/2021

Z fascynującej rozmowy z prof. Robertem Szeldrowskim, międzynarodowej sławy filozofem i biochemikiem związanym z Uniwersytetem Jagiellońskim, dowiesz się, dlaczego mózg to tylko mózg – organ, który w niczym nie jest lepszy od nerki, wątroby czy śledziony.

Czyta się 2 minuty

Tomasz Wiśniewski: Wyznaje Pan dość ciekawy pogląd, zgodnie z którym siedzibą świadomości nie jest mózg. Mógłby Pan go krótko uzasadnić?

Robert Szeldrowski: Najzwyczajniej nie widzę powodów, by umieszczać tam świadomość. Problem był zresztą rozpatrywany na różne sposoby, przez różne kultury i w różnych czasach. Egipcjanie lokowali centrum świadomości w sercu, a podczas mumifikacji wyrzucali mózg. Chińczycy i Japończycy umieszczali świadomość raczej pod pępkiem. Dlaczego mielibyśmy ufać naszej kulturze i epoce?

W swoich książkach nie ogranicza się Pan wyłącznie do analizy innych cywilizacji.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

To prawda. Moja krytyka jest przede wszystkim powrotem do zdrowego rozsądku i wyciąganiem logicznych wniosków z faktu, że postrzegamy świat. Jeśli widzę drzewo, to znaczy, że moja świadomość wychodzi poza moje ciało i niejako dotyka tego drzewa. Nie jest tak, że świadomość tego drzewa istnieje wewnątrz mojego mózgu czy też w ogóle wewnątrz mnie.

Przeprowadzono sporo badań potwierdzających związek między działaniem mózgu a działaniem świadomości.

To prawda, niemniej związek ten jest tylko związkiem współwystępowania, a niekoniecznie związkiem przyczynowo-skutkowym. Świadomość może być zależna od mózgu, ale nie wynika z tego, że jest tym samym.

No dobrze, ale zdarzają się uszkodzenia mechaniczne, które prowadzą do zmian osobowościowych.

Wie pan, jeśli uszkodzę hak, na którym wisi płaszcz, to mój płaszcz spadnie na ziemię. Ale chyba nie wynika z tego, że płaszcz i hak są tym samym?

W jednej ze swoich książek postawił Pan ciekawą tezę, zgodnie z którą pamięć również nie mieści się w głowie.

Nie wykryto nigdy komórek odpowiedzialnych za pamięć. Ilekroć otwiera się czyjąś czaszkę, nie widać wspomnień. Dopóki ktoś nie odkryje w moim mózgu mikrojamników goniących mikropiłkę, gdy myślę o jamnikach goniących piłkę, dopóty nie ma podstaw, by twierdzić, że wspomnienia są materialne.

Skoro pamięć jest niematerialna, czy nasze szanse na życie pośmiertne rosną?

Dusza jest pamięcią, jesteśmy sumą naszych wspomnień. A skoro pamięć nie jest tym samym co zniszczalna materia, nasze szanse – jak pan to zabawnie ujął – na niematerialną kontynuację egzystencji rzeczywiście rosną.

A czy ma Pan jakiś inny argument przemawiający za tym, że świadomość – by tak rzec – wychodzi poza ciało?

Oczywiście. Świadomość bycia obserwowanym lub tzw. przeczucie, że ktoś zaraz do nas zadzwoni.

Mógłby Pan to wyjaśnić?

Każdy z nas doświadczył czegoś takiego. Odwracamy się i widzimy, że ktoś na nas patrzy. Najbardziej zdroworozsądkowym wytłumaczeniem zjawiska, o którym mówimy, będzie uznanie, że czyjaś świadomość niejako nas dotyka.

Dziękuję za rozmowę.

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!