pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści
Przekrój
O twórcy kultowych „Fistaszków” Charliem Schulzu pisze
2021-01-04 00:00:00

Kocyk bezpieczeństwa boomerów

Kocyk bezpieczeństwa boomerów

Pasek komiksowy Fistaszki (ang. Peanuts) oraz animowane filmy z udziałem Charliego Browna, jego psa Snoopiego i przyjaciół to nostalgiczna podróż w złote czasy Stanów Zjednoczonych i dzieciństwa pokolenia baby boomers. W tym roku mija 70 lat od debiutu i 20 lat od zakończenia publikacji komiksu.

Czyta się 11 minut

Gdy w październiku koncern Apple poinformował, że przejął prawa do filmów animowanych z bohaterami Fistaszków, amerykańskie społeczeństwo zareagowało z zaniepokojeniem. „Dla wielu amerykańskich rodziców, szczególnie z pokolenia baby boomers, generacji X i niektórych millenialsów, którzy już z nimi dorastali, oglądanie ich z dziećmi to rytuał. Zabranie go w roku pełnym krzywd, w którym podtrzymanie nawet najmniejszych tradycji jest czymś specjalnym, wydaje się po prostu okrutne” – komentował magazyn „New York”.

Od 70 lat te kreskówki były odpowiednikiem bożonarodzeniowego Kevina samego w domu, tylko na o wiele większą skalę. Począwszy od pierwszej kreskówki (1965) – Boże Narodzenie Charliego Browna – powstała seria odnosząca się do różnych świąt, emitowana w otwartej telewizji i gromadząca miliony Amerykanów przed ekranami. Teraz, począwszy od Wspaniałego Halloween Charliego Browna, miały one być dostępne jedynie w serwisie streamingowym technologicznego giganta. „Śmierć tej tradycji pokazuje, że zmiany technologiczne zagrażają wspólnym doświadczeniom kulturalnym, w tym roku i tak ograniczonym. Z ponurą rzeczywistością i tak przeszkadzającą temu fantastycznemu świętu, jest to niesprawiedliwe dla Fistaszków, które przecież pięknie pokazują melancholijność i wyobraźnię dzieciństwa” – pisano w dzienniku „The Washington Post”.

Petycję w sprawie powrotu filmów do telewizji podpisało ponad ćwierć miliona internautów. Apple ugięło się pod naporem krytyki i pozwoliło na ich emisję w publicznej telewizji PBS (jako pierwszy wyemitowano odcinek poświęcony Świętu Dziękczynienia).

W Polsce Fistaszki są obecne od wielu lat. Pierwsze przedruki pojawiały się już w czasach PRL: w 1980 r. współzałożyciel krakowskiego teatru STU Bogdan Rudnicki pisał o nich na łamach „Przekroju” (nazywając je „Brzdącami”) jako o „jednym z najbardziej znanych i najlepszych komiksów amerykańskich”. Dla większości z nas jednak bardziej niż z poważnym komentarzem społecznym, o którym Umberto Eco pisał, że „za pomocą dwóch ruchów ołówka pokazuje wizję kondycji ludzkiej”, kojarzą się jednak bardziej z niezliczonymi zabawkami, ubraniami i gadżetami, głównie ze Snoopim.

Tylko w tym jubileuszowym (2020) roku w Lidlu mogliśmy kupić skarpety, w Timexie zegarki, a w sieciówkach Reserved i Levi’s całe kolekcje z podobiznami kultowych bohaterów. Na szczęście, poza tą komercyjną otoczką coraz lepiej dostępny jest też materiał źródłowy – Apple do kilku animacji zamówiło polski dubbing, a wydawnictwo Nasza Księgarnia kończy rozpoczętą ponad 10 lat temu publikację Fistaszków zebranych (dotychczas wydano 23 tomy, seria ma się zakończyć w 2021 r.).

Jesteś dobrym człowiekiem, Charlie Brown

„W tamtych niespokojnych czasach dzieło Charlesa Schulza było uwielbiane niemal przez wszystkich. 55 milionów Amerykanów, czyli ponad połowa telewidzów, oglądało w grudniu Boże Narodzenie Charliego Browna. Musical You’re a Good Man, Charlie Brown drugi rok z rzędu był całkowicie wyprzedany na Broadwayu. Astronauci Apollo X nazwali swój orbiter i lądownik odpowiednio Charlie Brown i Snoopy. Gazety drukujące Fistaszki miały ponad 150 milionów czytelników. Książki z przedrukami pasków były na listach bestsellerów” – wspominał rok 1970 amerykański pisarz Jonathan Franzen i dodawał: „jeśli moi przyjaciele mogą stanowić jakąś miarę, to praktycznie nie było pokoju dziecięcego bez »fistaszkowego« śmietnika, pościeli, książek. Schulz był najsławniejszym żyjącym artystą na ziemi”.

Komiks „Fistaszki”, zdjęcie: Vickysandoval22/Flickr (CC BY 2.0)
Komiks „Fistaszki”, zdjęcie: Vickysandoval22/Flickr (CC BY 2.0)

„Wiele razy pytano mnie, czy spodziewałem się, że »Fistaszki« będą takim sukcesem. Dziwi ich, gdy odpowiadam: »Szczerze, to tak. W końcu planowałem je, od kiedy skończyłem sześć lat!«” – mówił natomiast po latach sam Charles Schulz, dodając: „Nie spodziewałem się, że Snoopy poleci na księżyc, że sformułowanie »szczęście to ciepły szczeniak« będzie parafrazowane na setki sposobów, a »kocyk bezpieczeństwa« (ang. safety blanket – przyp. red.) wejdzie do użytku, ale miałem nadzieję, że przysłużę się w jakiś sposób profesji, którą kocham”.

Art Spiegelman, pierwszy autor komiksów nagrodzony Pulitzerem, stwierdził, że Schulz „połamał siebie na kawałki wielkości dzieci i napuszczał je na siebie przez następne pół wieku”. Zdaniem Umberto Eco, są one „potwornymi, infantylnymi, pomniejszonymi wersjami wszystkich nerwic nowoczesnego człowieka zanurzonego w kulturze przemysłowej”. Fistaszki to dzieci (o dorosłych się wspomina, ale nigdy nie są widoczni) nie starsze niż 8 lat, które wiedzą, gdzie na mapie jest Honduras, znają malarstwo Thomasa Eakinsa i Annibala Carracciego i są w stanie cytować na wyrywki Stary Testament. „W odróżnieniu od wcześniejszych gazetowych komiksów, gdzie dorośli zachowywali się jak dzieci, tutaj dzieci zachowywały się jak dorośli” – oceniał rysownik Chris Ware.

Charles M. Schulz, autor „Fistaszków” w 1956 r., zdjęcie: Roger Higgins (Wikimedia Commons)
Charles M. Schulz, autor „Fistaszków” w 1956 r., zdjęcie: Roger Higgins (Wikimedia Commons)

Fistaszki debiutują 2 października 1950 r. w 7 dziennikach. Schulzowi ten tytuł, narzucony przez wydawcę, nie podobał się do końca życia. Jedyną postacią obecną od początku do końca jest Charlie Brown (Snoopy pojawia się już w trzecim pasku, jednak ważniejszą rolę zaczyna grać dopiero po kilku latach). Podobnie jak autor, Charlie to syn fryzjera. Imię zawdzięcza koledze Schulza ze szkoły rysunku. Jest dzieckiem, któremu nic nie wychodzi – przez 50 lat nie potrafi ani kopnąć piłki, nie dostaje walentynek, dzieci śmieją się z jego dużej, okrągłej głowy. „Musi cierpieć, bo jest karykaturą zwykłego człowieka” – wyjaśniał Schulz. To jego, z reguły bolesne, przygody są podstawą Fistaszków przez pierwsze 25 lat wydawania.

Poza nim strony gazet zamieszkują dziesiątki różnych bohaterów. Do najważniejszych z nich można zaliczyć: rodzeństwo van Pelt, czyli Lucy, kłótliwą, znęcającą się nad innymi dziewczynkę dającą porady psychiatryczne i jej młodszego brata Linusa, kurczowo trzymającego w rękach uspokajający go kocyk (później dołączy do nich malutki Rerun); wielbiącego Beethovena Schroedera (w którym podkochuje się Lucy); młodszą siostrę Charliego Sally (podkochującą się w Linusie); zawsze brudnego Pig-Pena oraz zainteresowane Charliem najlepsze przyjaciółki: chłopczycę Peppermint Patty i nieogarniającą Marcie. „Po 30 latach rysowania odkryłem, że postacie w pasku komiksowym przychodzą i odchodzą. Niektóre sprawdzają się lepiej, inne wcale. Takie jak Snoopy, jeśli im pozwolisz, przejmą cały pasek. Inne, jak Frieda, »dziewczynka z naturalnie kręconymi włosami« (postać popularna w latach 60, zniknęła w drugiej połowie 80. – przyp. red.) zostają na marginesie, bo nie są wystarczająco zabawne, albo rysownik z nich wyrasta” – wyjaśniał w jednym z wywiadów Schulz.

Snoopy z czasem rzeczywiście przejął pasek. Chociaż nie kontaktuje się z ludzkimi postaciami (w komiksie jego myśli są w dymkach, w animacjach głównie szczeka), to od drugiej połowy lat 70. Fistaszki coraz częściej opowiadały o wyimaginowanych przygodach bigla i jego zwierzęcych przyjaciół, z których najważniejszym był ptak Woodstock. Snoopy jako pierwszy pies przeleciał Atlantyk, został pisarzem i asem lotnictwa z czasów pierwszej wojny światowej walczącym z „Czerwonym Baronem”. W sumie przez pół wieku wcielił się w ponad 150 postaci.

Zagraj to jeszcze raz, Charlie!

Ich przygody opierają się często o te same gagi. Dr Stephen J. Lind z uniwersytetu Washington and Lee wymienia 12 najważniejszych motywów, dzięki którym pasek ma być „stabilny, prosty i uniwersalny”: Drzewo Zjadające Latawce (porywa latawce Charliego), muzyka Schroedera, kocyk Linusa, poradnia psychiatryczna Lucy, buda Snoopiego, Snoopy, Czerwony Baron, Woodstock, baseball, futbol amerykański, Wielka Dynia (halloweenowy odpowiednik Św. Mikołaja, na którego co roku czeka Linus) i Mała Dziewczynka o Czerwonych Włosach (niewidoczna postać, w której kocha się Charlie). Zdaniem Eco „łaska, delikatność i śmiech »Fistaszków« rodzą się z nieskończenie zmieniających się, powtarzających wzorów”, dlatego docenić można je dopiero po zrozumieniu postaci i sytuacji, w jakiej się znajdują. Po samym przeczytaniu jednego, dwóch czy 10 pasków „nigdy nie zrozumiesz poetyckiej siły pracy Schulza”. Podobne wnioski wyciągał Rudnicki: „»Peanutsy« są literaturą, z której nie da się wyrwać jednego zdania. Humor i mądrość bardzo rzadko wypływają bezpośrednio z naszkicowanej sytuacji, najczęściej ich podstawą jest znajomość psychologii bohaterów i poprzednich wydarzeń”.

Charlie Brown; źrodło: Monstersforsale/Flickr (domena publiczna)
Charlie Brown; źrodło: Monstersforsale/Flickr (domena publiczna)

Za złoty wiek Fistaszków uznaje się czasy, które wspominał Jonathan Franzen – lata 60. i pierwszą połowę następnej dekady. Komiks był już w pełni uformowany i wszechobecny. Zachwycał dzieci i zafascynowanych fantazjami Snoopiego hipisów, a ułożonych dorosłych uspokajały przemycanie chwilami konserwatywne treści i fakt publikacji w uznanych dziennikach.

Schulz nie unikał trudnych tematów. W latach 50. jego bohaterowie ujawniali strach przed zimną wojną – Lucy i Charlie bawili się w „próby broni termonuklearnej”, Linus mylił śnieg z opadem radioaktywnym, Snoopy bał się, że skończy jak wysłana w kosmos Łajka, a jego właściciel – powołania na wojnę w Korei. Kiedy w latach 60. niektórych rodziców posłano do Wietnamu, Snoopy w jednym z pasków dostaje gazem podczas protestów, nauczycielkę Linusa zwolniono za udział w strajku, a Woodstock zostaje hipisem. W filmie Liga mistrzów dzieci protestują, gdy do zawodów sportowych nie dopuszczono dziewczynek (co zdarzało się często; w Fistaszkach drużyny były koedukacyjne). W 1968 r. w pasku pojawia się pierwsza czarnoskóra postać, Franklin.

Jednocześnie w Fistaszkach nie brakowało konserwatyzmu. Schulz ostrzega przed brutalnością w mediach, popularnością telewizji, zmianami w sposobie nauczania w szkołach. Motywem przewodnim Bożego Narodzenia… jest krytyka komercjalizacji świąt, szczególnie obrywa się popularnej w połowie lat 60. modzie na sztuczne, różowe choinki. „Dzięki niemu po raz pierwszy zrozumiałam, o co chodzi w chrześcijaństwie” – wspominała po latach oglądanie tego filmu dziennikarka Caitlin Flanagan. Dzieci często cytują Biblię, a niedługo po decyzji Sądu Najwyższego zabraniającej jej czytanie na zajęciach w publicznych placówkach edukacyjnych Sally przyznaje się, że po kryjomu modli się w szkole. Pastor Robert L. Short, który sprzedał miliony pop-teologicznych książek (Ewangelia według »Fistaszków«), szacował, że co 10 pasek dotyczył treści religijnych. W późniejszych latach często pojawia się też uznanie dla służby wojskowej, często w żartobliwy sposób, jak w fantazjach Snoopiego-asa lotnictwa. Już w filmie What have we learned, Charlie Brown? i paskach w latach 90. bohaterowie Fistaszków regularnie czczą rocznicę lądowania w Normandii. Te wątki wypływają bezpośrednio z biografii Schulza, przez większość życia bardzo religijnego (przestał chodzić do kościoła w latach 80.). Karierę zaczynał, rysując komiksy dla chrześcijańskiego wydawcy, a w niedziele nauczał w kościelnej szkółce niedzielnej. „Uważam, że Ewangelii można używać w subtelny sposób. Muszę być ostrożny. Przesłanie nie może być zbyt oczywiste, żeby pasek nie został odrzucony” – tłumaczył w wywiadach. W czasie drugiej wojny światowej służył przez trzy lata w armii. Służbę kończył, wyzwalając obóz w Dachau. Twierdził, że wojsko nauczyło go „wszystkiego, co potrzebowałem wiedzieć o samotności”, co później wykorzystywał, kreując Charliego Browna.

Dlaczego Charlie, dlaczego?

Schulz przyznawał w wywiadach, że nie chce „być nudnym na starość, starzy ludzie łatwo nudzą”. I chociaż nikt akurat o nudę go nie oskarżał, to w powszechnym odczuciu od drugiej połowy lat 70. Fistaszki stopniowo traciły to, co wiele osób w nich ceniło. W słowach Franzena ich „agresywny humor zamieniał się w melancholię”. Coraz więcej było Snoopiego i jego fantastycznych wypraw, a coraz mniej odniesień do codziennego życia. Wielu przeszkadzała też nadmierna komercjalizacja. „To co zrobiło fistaszki »Fistaszkami« to okrucieństwo i porażki, a każda kartka świąteczna i gadżet przedstawia czyjś szeroki uśmiech. Wszystko w miliardowym przemyśle »Fistaszkow« przemawia przeciw Schulzowi jako artyście, którego należałoby brać na poważnie” – pisał Franzen. Snoopy reklamuje ubezpieczenia, samochody, ciastka, chrupki, piwo imbirowe (które uwielbia też w komiksie). Dziennikarka Sarah Boxer, autorka nekrologu Schulza w „The New York Times” pokusiła się o tezę, że tak jak ponoszący porażki Charlie Brown, główny bohater pasków przez pierwsze 25 lat był alter ego młodego Schulza, nieśmiałego, początkującego rysownika z biednej rodziny tkwiącego w nieudanym małżeństwie, tak egoistyczny Snoopy stał się alter ego Schulza-milionera, z drugą, o 17 lat młodszą żoną.

Kolaż z okładek „Fistaszków zebranych”, źródło: Apple TV (materiały prasowe)
Kolaż z okładek „Fistaszków zebranych”, źródło: Apple TV (materiały prasowe)

Do dziś największą estymą cieszą się paski z wcześniejszych lat. To dzięki nim Schulz zdobył takie uznanie w bardzo zróżnicowanych kręgach. Książki z Fistaszkami miał w swojej bibliotece Czesław Miłosz, ich fanem był też Ronald Reagan. Nietrudno domyślić się, komu obrazoburczy francuski magazyn „Charlie Hebdo” zawdzięcza pierwszy człon swojej nazwy. Zamordowany w zamachu w 2015 r. Georges Wolinski mówił, że twórcom magazynu w Fistaszkach podobał się „dyskretny, lekko melancholijny humor”. Przedmowy do zbiorczych wydań pasków piszą celebryci, osoby ze świata mediów i kultury – Whoopi Goldberg i Alec Baldwin, Matt Groening (twórca Simpsonów) i prezydent Barack Obama. W Polsce – Wojciech Mann, Jacek Fedorowicz, Katarzyna Kolenda-Zalewska czy Michał Rusinek (który jest też tłumaczem całego cyklu). Za swojego życia Schulz został uhonorowany na setki sposobów – wystawą w Luwrze, gwiazdą obok Walta Disneya na hollywoodzkiej Alei Sław, Złotym Medalem Kongresu, francuskim Orderem Sztuki i Literatury. Astronauci mogą zostać nagrodzeni medalem „Srebrnego Snoopiego”.

Schulz umiera na raka jelita grubego 12 lutego 2000 r. Ostatnie Fistaszki ukazują się dzień później (autor wysyłał komiksy na kilka tygodni przed publikacją). Snoopy wyciąga w nim maszynę do pisania, jak czynił wielokrotnie w poprzednich latach, i pisze: „Drodzy przyjaciele, miałem to szczęście, że rysowałem Charliego Browna i jego przyjaciół przez prawie 50 lat. To było spełnienie moich dziecięcych marzeń. Niestety nie jestem już w stanie utrzymać rygorów publikacji codziennego paska, a moja rodzina nie chce, żeby kto inny kontynuował »Fistaszki«, więc ogłaszam swoją emeryturę. Dziękuję za lata lojalności redaktorów i fanów. Charlie Brown, Snoopy, Linus, Lucy, jak będę mógł kiedykolwiek o nich zapomnieć”.

Rysownik Bill Watterson (autor Calvina i Hobbesa) stwierdził, że „»Fistaszki« zdefiniowały współczesny pasek komiksowy. Prosta, minimalistyczna kreska, sarkazm, przejmująca, emocjonalna szczerość, przemyślenia domowego zwierzaka, poważne traktowanie dzieci, dzikie fantazje i franczyza na ogromną skalę – na wiele sposobów Schulz przecierał szlak, którym podążają teraz wszyscy rysownicy” – pisał.

Charlie Brown; źrodło: Monstersforsale/Flickr (domena publiczna)
Charlie Brown; źrodło: Monstersforsale/Flickr (domena publiczna)

Niewiele ponad rok po ostatnim pasku Fistaszków w obie wieże World Trade Center wbijają się samoloty i bezpieczny świat Amerykanów, który uosabiali Charlie Brown i Snoopy, kończy się na zawsze. Co nie oznacza, że stracili oni na popularności. Apple wyprodukowało w tym roku dwa nowe seriale, zapowiedziało filmy o dniu Matki, Ziemi i Nowym Roku. W 2020 r. magazyn „Forbes” uznał Charlesa Schulza za trzeciego najlepiej zarabiającego nieżyjącego celebrytę – w rok zarobił on więcej niż Elvis, Kobe Bryant czy Marylin Monroe. I chociaż więcej osób, szczególnie poza granicami USA, kojarzy go bardziej ze skarpetami i maskotkami niż komentarzem społecznym, to jak pokazuje chociażby oburzenie związane z ruchem Apple, wiele osób dalej ma sentyment do biednego Charliego Browna.

Mural w Tijuanie, Meksyk; zdjęcie: Cesar Bojorquez (CC BY 2.0)
Mural w Tijuanie, Meksyk; zdjęcie: Cesar Bojorquez (CC BY 2.0)

Nie lubisz się śpieszyć? My też! Wierzymy, że dziennikarstwo nie musi być pracą na kolanie i w niedoczasie. Wspierając Fundację PRZEKRÓJ, wspierasz rzetelną i staranną pracę dziennikarzy, redaktorów i korektorów.

* Pola wymagane

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!